Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

12352 miejsce

Lwów - miasto na siedmiu wzgórzach

"Są na świecie miasta - słońca i miasta - planety. Te pierwsze świecą blaskiem własnym (Rzym, Florencja,Paryż), te drugie blaskiem odbitym.Pośród miast - planet Lwów świeci najjaśniej, bo wszystkie blaski odbija naraz." - pisał Roberto Salvadori.

Cudowne wnętrze świątyni św. Jerzego łączy w sobie elementy wschodniej i zachodniej sztuki sakralnej.Jest tam cudowna architektura, rzeźba i doskonale wykonane detale dekoracji.W lewej nawie mieści obraz Matki Boskiej Trembowelskiej. / Fot. M. WieczorekLwów to miasto o długiej i burzliwej historii. Tak długiej i burzliwej, jak dzieje Rzeczpospolitej. Pierwsze wzmianki o mieście pojawiają się w kronice halicko-wołyńskiej z 1256 roku, ale archeolodzy twierdzą, że już u schyłku V wieku istniała tu osada słowiańska.

Wnętrza świątyń budzą zachwyt artystycznym kunsztem. / Fot. M.WieczorekMiasto ulokowane na krzyżujących się szlakach handlowych miało dogodne warunki do rozwoju, a zamieszkujące tu różne nacje miały wpływ na kształtowanie różnorakiej kultury. Kiedy w 1387 roku Lwów został ostatecznie włączony do Polski staje się centrum kultury, artystycznego rzemiosła i nauki. Miasto staje się siedzibą różnych narodowości i rożnych wyznań, stąd różnorodność budowli sakralnych.

Wnętrze dawnego kościoła dominikanów p.w.Bożego Ciała.Fundatorem tej przepięknej świątyni był wielki hetman koronny Józef Potocki. Obecnie kościół służy jako cerkiew greckokatolicka. / Fot. M. WieczorekOd XVIII-XX wieku był Lwów również centrum innowacji technicznych. To tu została wynaleziona lampa naftowa, to dzięki polskim inżynierom odkryto złoża ropy w okolicach Borysławia. Za sprawą połączeń kolejowych z Wiedniem miasto ma kontakt z wielka europejską kulturą, muzyką, nauką. W mieście rozwija się nowoczesna komunikacja, budownictwo,powstają teatry.

Jeden z najpiękniejszych zabytków- gmach Teatru Opery i Baletu im. Salomei Kruszelnyckiej, zbudowany przez architekta Z. Gorgolewskiego w 1900 roku.Na głównej fasadzie budynku znajdują się kolumny korynckie i dwie rzeźby: z lewej- komedia, z prawej-tragedia. / Fot. M.WieczorekTrudnym okresem dla Lwowa była I wojna światowa. Wskutek działań wojennych miasto zajmują Rosjanie. Zniszczeniu ulega wiele cennych zabytków. Koniec wojny to walka Ukraińców o niepodległość. Niepodległościowym dążeniom ludności ukraińskiej zdecydowanie przeciwstawiają się Polacy.

Serce miasta-Rynek, z którym związana jest długa historia miasta. Tu przyjmowali hołd polscy królowie, w 1410 r. przywieziono 52 krzyżackie sztandary i prawem zwycięzcy spalono je na Rynku. W 1793 roku ustawiono 4 fontanny z postaciami bohaterów mitologii. / Fot. M.WieczorekW okresie międzywojennym Lwów był dużym ośrodkiem nauki i kultury. Wspaniały rozwój miasta przerwała okupacja niemiecka później sowiecka. Agresorzy sukcesywnie niszczyli polską, i nie tylko, kulturę. Po zakończeniu wojny miasto znalazło się w granicach Związku Radzieckiego.Dopiero w 1991 roku Ukraina uzyskała niepodległość a Lwów stał się kolebką historii i współczesności.

Czym zachwyca współczesny Lwów? Lwów jest jednym z najbogatszych w zabytki miast świata.Wiele z nich zostało zapisanych na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Miasto słynie przede wszystkim z zabytków sakralnych. Skoro było siedzibą trzech metropolii kościelnych: łacińskiej, ormiańskiej i prawosławnej, budowle te przedstawiają różne style i rożne zabarwienie kulturowe.

Fontanna z posągiem Neptuna i zachodnia pierzeja Rynku. / Fot. M.WieczorekLwów to miasto polskiej historii, sztuki i folkloru i ukraińskiej teraźniejszości. A to lwowskie "batiary" / Fot. M. WieczorekPlac Mickiewicza ozdabia pomnik naszego wieszcza, A. Mickiewicza.Wykonany został w 1904 roku przez rzeźbiarza A.Popiela.Na granitowej kolumnie (wys.21 m.)znajdują się ciekawe rzeźby.Pomnik ów był świadkiem wielu politycznych i patriotycznych manifestacj / Fot. Magda WieczorekPerła lwowskiej architektury-Katedra greckokatolicka św. Jerzego.Autorem projektu tej rokokowej budowli jest Bernard Meretyn. Świątynia stoi na wzgórzu, dominuje prawie nad całym Lwowem. Warto zwrócić uwagę na fasadę bogato zdobioną rzeźbami. / Fot. Magda Wieczorek


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

Artur Winiecki
  • Artur Winiecki
  • 06.09.2012 10:03

Magda Wieczorek - świetne zdjęcia Pani Magdo - potrafi p.uchwycić esencję fotografowanego obiektu - widać że aparat w Pani rękach jest posłuszny. Tekst również ciekawy! Lwów cudowne miasto !

Pozdrawiam .

Komentarz został ukrytyrozwiń
student
  • student
  • 03.09.2012 22:30

Pani Magdo zawsze z przyjemnością czytam pani teksty, są zawsze pewną nauką.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marto można i trzeba jechać.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marta Dutkiewicz
  • Marta Dutkiewicz
  • 03.09.2012 19:02

Zacytuję słowa znanej kresowej piosenki - " Już nam raz zabrali Wilno, już nam raz zabrali Lwów...". Dodam,że już i przedtem zabierali ale tym razem na zawsze. Dobrze,że chociaż można tam pojechać. Pozostał wielki sentyment.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 03.09.2012 18:56

Podobne odczucia wywiozłam z Wilna i oczywiście z cmentarza na Rossie.
Porównując oba miasta, Lwów wydaje mi się bardziej 'zachodni'. To chyba wynika z dużej liczby budynków secesyjnych i modernistycznych. Dlatego, jak pisze Łukasz, Lwów bardzo przypomina Wrocław (albo na odwrót).

Komentarz został ukrytyrozwiń

I ja także.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łukasz, dziewczyna, którą tam poznałam powiedziała, że każdy Polak powinien przynajmniej raz być we Lwowie, całkowicie ją popieram.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, na samym cmentarzu Łyczakowskim jest sporo nowych nagrobków, ukraińskich oczywiście. Nie można zabraniać im korzystania z niego. Ale sama część cmentarza, gdzie znajdują się pomniki Orląt Lwowskich, jest specjalnie wydzielona. Warto tam jeździć, warto wspierać pielęgnowanie tego miejsca. Dla nas Polaków jest ono szczególnie ważne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łukasz zgadzam się z Tobą.Byłam na Cmentarzu tylko kilka godzin, zamierzam jechać tam jeszcze raz. To niesamowite przeżycie.Masz rację :dumy, ale i smutku. Zapewne zauważyłeś wiele nowych pomników, ale nie naszych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jestem we Lwowie praktycznie co roku. Piękne to miasto:) Trochę przypomina mi Wrocław - albo na odwrót.
Ale i tak największym przeżyciem jest zawsze Cmentarz Orląt Lwowskich. Zapiera dech w piersiach. I wyzwala niesamowite poczucie dumy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.