Facebook Google+ Twitter

Lwówek Śląski. Na żwirowni wysypisko śmieci po "plażowiczach"

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-08-03 08:38

Woda na żwirowniach koło Lwówka Śl. nie cieszy się najlepszą czystością – niestety kiedy rzeka Bóbr połączona została z akwenami wodnymi zanieczyszczeń jest jeszcze więcej. Na dnie żwirowni nadal pozostają ogromne tony niebezpiecznego...

Nic tak w lecie nie ochładza jak letnie kąpiele w basenach czy akwenach wodnych. Sezon letni jest już na półmetku, a wakacje dał się mocno we znaki dla osób korzystających ze słonecznych i wodnych kąpieli. Pogoda nie była wymarzona, ale za to sierpień zapowiada się bardzo upalnie, ale także burzliwie co widać za oknami.

Mieszkańcy Lwówka Śląskiego w czasie upałów korzystają ze wszystkich możliwych form wypoczynku. Najpopularniejsze nadal są dzikie kąpieliska w Rakowicach czyli żwirownie na, które przyjeżdżają nawet mieszkańcy z okolicznych miast. W czasie upałów każdy chce się ochłodzić letnią kąpielą. Niestety, żwirownie nadal są zaliczane do tak zwanych „dzikich” kąpielisk a każdy kto wchodzi do wody robi to na własne ryzyko.

Basen w Lwówku Śląskim / Fot. Marcin KaszubaWoda na żwirowniach w Rakowicach koło Lwówka Śląskiego nie cieszy się najlepszą czystością – niestety kiedy rzeka Bóbr połączona została z akwenami wodnymi zanieczyszczeń jest jeszcze więcej. Na dnie żwirowni nadal pozostają ogromne tony niebezpiecznego żelastwa i często dochodzi do utonięć. Drugi tragiczny obraz jaki się kreuje to coraz częściej dochodzące sygnały o zanieczyszczeniach jakie zostawiają za sobą „plażowicze”. Bardzo duże ilości szkła zakopanego w piasku, niedopałki, pozostałości po ubraniach, puszki po piwie, krótko mówiąc jedno wielkie wysypisko śmieci, a ludzie korzystający z uroków kąpieliska w wielu przypadkach wolą śmieci zakopać jak zabrać ze sobą.

Właściciel żwirowni nie zadba o czystość akwenu wodnego ponieważ letnie kąpiele w żwirowni są po prostu zakazane. Jak dotąd nie znalazł się chętny do zagospodarowania terenów na
których przez długie lata wydobywano piasek i żwir. Być może ogrodzenie i zagospodarowanie terenów, pobieranie symbolicznych opłat i budowa prowizorycznych boisk przyciągnęłaby turystów szukających ochłody w sezonie letnim. Jeśli teren pozyskałby prywatny inwestor z pewnością zadbałby chociaż o rozstawienie koszy na śmieci. Plan praktycznie utopijny ale możliwy do zrealizowania.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.