Facebook Google+ Twitter

Łyżwiński w nagranej rozmowie: do worka, k..., potrzymać tydzień!

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2007-07-14 17:05

– To wstrząsające, co znajduje się we wniosku o uchylenie immunitetu posłowi Samoobrony Stanisławowi Łyżwińskiemu - piszą dziennikarze "Wprost", którzy dotarli do dokumentu. Chodzi o zeznania zgwałconych przez Łyżwińskiego kobiet oraz zlecenie porwania dłużnika posła. – To są rzeczy brutalne, niewiarygodne, bezprecedensowe – mówi redaktor naczelny "Wprost".

Stanisław Łyżwiński / Fot. PAP/Piotr Polak– To jedna wielka brutalność, przemoc, nie liczenie się z nikim – powiedział na antenie TVN24 Stanisław Janecki, redaktor naczelny Wprost. – Nie zdecydowaliśmy się na opublikowanie wszystkich tych materiałów, bo są tak brutalne. To są rzeczy bezprecedensowe w historii polskiego parlamentaryzmu i polityki.

Zlecenie porwania znalazło się w stenogramie rozmów, które nagrał Andrzej Pastwa, znany polski oszust. Ich autentyczność potwierdzili eksperci. Nagrania powstawały od 30 listopada 1999 r. do 28 kwietnia 2000 r. Łyżwiński w rozmowach z Pastwą zlecał mu porwanie Zbigniewa B., wspólnika w interesach. Podobno był winien posłowi 500 tys. zł. Oto fragment nagrania:

Stanisław Łyżwiński: I co z tym skur… robimy dalej?
Andrzej Pastwa: Z B. – tak?
– Tak.
– To musi pan zdecydować, panie Stasiu.
– Do worka, k…, potrzymać tydzień i ch…! Trzeba pojechać, wziąć gościa, wsadzić gdzieś do obory czy gdzieś, jednego człowieka przy nim, nie dać mu żryć tam przez trzy dni (…) I go później wypuścić i ch…. Mnie ma to oddać. A ja już w tym czasie to alibi mam, sprawa prosta…

Łyżwiński i Pastwa spotkali się klikakrotnie, omawiając porwanie. Na jednym ze spotkań był obecny Andrzej Lepper. Lider Samoobrony przyznał to podczas przesłuchania. Nie wiadomo jednak czy wiedział o porwaniu – nie ma na to dowodów. Pewne jest co innego – do porwania mimo nalegań Łyżwińskiego nie doszło, a Pastwa sprzedał zapis rozmów z posłem koledze potencjalnej ofiary. Teraz ma być ważnym świadkiem oskarżenia.

Inny aspekt materiałów, odnoszący się do szefa Samoobrony, ujawnił redaktor naczelny "Wprost" Stanisław Janecki. – Jakąś dziewczynę przywieziono do pokoju pana Leppera - relacjonował. - Tam jest taka dwuznaczna sytuacja, z której wynika, że udało jej się uniknąć świadczenia usług seksualnych tylko dlatego, że strasznie histerycznie zareagowała, zaczęła się trząść i panom się to nie spodobało po prostu.

– Jeśli tygodnik pisał to nie mając ku temu żadnych podstaw - a jestem przekonany, że tak jest, przynajmniej w części dotyczącej Andrzeja Leppera, to Lepper zdecyduje czy ewentualnie wyciągnąć kroki prawne wobec tygodnika - mówił rzecznik Samoobrony Mateusz Piskorski. Jego zdaniem, komentowanie "rewelacji" jest stratą czasu, bo "ten tygodnik nie ma żadnej, najmniejszej wiarygodności". Jak dodał, "informacje wiarygodne w tej sprawie będą wyłącznie w momencie postępowania przed sądem".

Podkreślił, że jako członek sejmowej Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich będzie miał "znakomitą" okazję do weryfikacji doniesień "Wprost", kiedy komisja zapozna się z materiałem przedstawionym przez prokuraturę we wniosku o uchyleniu immunitetu. – Przy okazji dyskusji o uchyleniu immunitetu posłowi Łyżwińskiemu z całą pewnością będą się pojawiały dywagacje stawiające w dwuznacznym świetle Andrzeja Leppera. Jesteśmy przygotowani na tego rodzaju insynuacje - oświadczył Piskorski.

Jak powiedział naczelny "Wprost", "absolutnie wstrząsające" są też zeznania jednej z kobiet, oskarżających Stanisława Łyżwińskiego o gwałt. – Jak się to czyta, to włosy dęba stają - że ktoś może być tak brutalny. To jest normalny gwałt z użyciem przemocy i wręcz skrajnym udręczeniem. Jeśli to jest oczywiście prawda, bo to są zeznania tej dziewczyny - zastrzegł

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Hmm.. TAK TAK.. tak sie sklada, ze ''WPROST'' nie jest czasopismem godnym zaufania!!! Kiedys byla afera na temat prostytutek z Dabrowic. ktore podobno byly gwalcone,bite oraz zmuszane do pracy... W artykule bylo napisane, ze przesluchiwana dziewczyna zlozyla zeznania bedace na nie korzysc ''gangu handlarzy-alfonsow :D ) oraz,ze kaseta zaraz po przesluchaniu znikla nagle z komisarjatu Policji w KOLE.. Tak sie sklada, ze to ja bylam ta dziewczyna!!! To ja skladalam zeznania przed kamera... Wtedy proponowali mi pomoc :) ..no niestety, na kasecie nagrane byly same obelgi!!! Poniewaz jechalam wtedy na POLICJE, DZIENNIKARZY itp.. nic poza OBELGAMI nie znajdowalo sie na nagranej tasmie.. a ''WPROST'' obkrecil to tak, zeby wyszla afera..No tak,oczywiscie-lepszy artykol,lepsza podaz..
Haaa..a jeszcze lepsze jest to,ze kiedys jakis dziennikarz z WPROST przyjechal na parking,wzial mnie do hotelu i nagral rozmowe...oczywiscie,ze zalilam sie na system-podobno mojego alfonsa-kierowce.. ale to jest taka zawodowa sztuczka,bylde wiecej dostac a nic nie robic!!!A te debile postawili mnie w takiej sytuacji,ze wstyd mi sie pokazywac w rejonach KOLA.. a najlepsze to to,ze wiekszosc osob uwierzyla w te bzdury!! NIE POLECAM ''WPROST'' tam powypisywane sa same BZDURY!!!!!!!!!!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hmm.. TAK TAK.. tak sie sklada, ze ''WPROST'' nie jest czasopismem godnym zaufania!!! Kiedys byla afera na temat prostytutek z Dabrowic. ktore podobno byly gwalcone,bite oraz zmuszane do pracy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mnie nic już nie zdziwi w wykonaniu posła Ł.. Proponuję pokręcić się po Radomiu , a szczególnie w okolicach Huty Skaryszewskiej i popytać o pana posła Ł. Nie jednemu reporterowi włos stanie na głowie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Obwieś

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pozew to dobra rzecz na lini Ty-ja. A niektórzy biznesmeni są niereformowalni. Na miejscu Sikory także złożyłabyś pozew, a on zabił.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co my byśmy zrobili, gdyby jakiś gość nie chciał nam oddać naszego pół miliona złotych?
Manto czy betonowa miska zwana posągiem?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.