Facebook Google+ Twitter

M3 - Muzyczny Magiel Mroza

Choć kultury w naszym serwisie jest niemało, zawsze brakowało mi swego rodzaju podsumowania tygodnia - takiego bez nadęcia i wymądrzania się. Postanowiłem więc wziąć sprawę w swoje ręce i niniejszym zapraszam na podsumowanie muzyczne.

Okładka "Life" / Fot. W październiku, ku radości wszystkim większym lub mniejszym entuzjastom The Rolling Stones, ukazała się autobiografia Keitha Richardsa ("Life" - przyp. autor). Jego kolega z zespołu, Mick Jagger, w wywiadzie dla „New York Times” powiedział, że "rozgrzebywanie własnej przeszłości jest nudne". Nie ma się co dziwić – jak się niewiele z tego życia pamięta, to i rozgrzebywać nie ma co.

Ostatnio przeczytałem, że Plan B będzie nagrywać z Nicole Scherzinger. Jak powszechnie wiadomo, muzyk ukrywający się pod wyżej wspomnianym szyldem, cieszy się niemałym powodzeniem wśród żeńskiej części publiczności. Ciekawe więc, czy Lewis Hamilton nie będzie musiał szukać planu B.

Justin Bieber, idol reprezentantek płci pięknej w przedziale od lat 6 do lat 60, stracił telefon w wyniku kłótni z mamą. Chłopak, który otarł się o depresję z tego powodu wyznaje: "Ciężko będzie, jak na przykład Usher będzie chciał do mnie zadzwonić". Zawsze pozostaje budka telefoniczna.

Basista Black Sabbath, Geezer Butler, wyznał ostatnio, że kapela na pewno nie powróci w oryginalnym składzie przed 2012 rokiem. Nie wiem, na ile pewne jest to „na pewno”, ale jeśli faktycznie panowie nie zejdą się przed 2012, to na pewno zejdą w 2012. Wszak czeka nas koniec świata. A wtedy pozostaną już tylko Czterej Jeźdźcy… z Metalliki rzecz jasna!

Po czym poznać, że nadeszły święta? Wystarczy włączyć radio – jeśli usłyszymy zespoł Wham! i mało znany utwór „Last Christmas”, to znaczy że nadeszły. Cieszmy się więc i radujmy. Choć swoją drogą to ciekawy paradoks. Panowie co roku obiecują, że to „last christmas”, a jednak po 12 miesiącach i tak wracają. Trudno. W święta się wszystko wszystkim wybacza.

Jon Bon Jovi marzy o udziale w bollywoodzkiej produkcji. Nie od dziś bowiem próbuje swoich sił w aktorstwie. Jak twierdzi, "taka współpraca byłaby niezwykle ekscytująca, ponieważ muzyka to uniwersalny język, który nie zna granic, nawet tych językowych". No nie wiem… Ja na przykład niektórych poczynań muzycznych tego pana nie rozumiem.

Zobacz także:



Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Fajny pomysł i mam nadzieję, że rozwiniesz skrzydła - doskonale pamiętam Twoje błyskotliwe i uszczypliwe recenzje, nie tylko na W24 - na to właśnie czekam:) Byle do przodu, dobry początek!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Miało być pikantnie i ironicznie, wyszło trochę jak felieton z gazetki szkolnej. Ot, pierwszy z brzegu przykład braku logiki - jeśli Święta poznać mamy po soundtracku radiowym, to dlaczego określono piosenkę "Wham!" jako nieznaną? Rozumiem, że to taki żarcik miał być, ale w większości tekstu raczej polotu tyle ile w wykonaniach wyśmiewanego Justina Bibera.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pomysł na takie podsumowanie - super! Co prawda pod względem technicznym to moim zdaniem bardziej felieton, ale... poziom wysoki i dobrze się czyta, a to najważniejsze! Trochę złosliwości, Metallica górą, czyli styl pisania zachowany ;) Może tylk brak mi trochę jakiegoś zgrabnego zakończenia.... dlatego 4gwiazdki. Czekam na przyszłotygodniowe podsumowanie!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziadku Mrozie! Popieram! Zwlaszcza "bez nadęcia i wymądrzania się". Pyrsk!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.