Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3707 miejsce

Maciej Kot: Malowanie dla dzieci to wielkie przeżycie!

Artysta, malarz, dzięki któremu setki ścian w szpitalach dziecięcych zmieniły się w kolorowy świat radości i uśmiechu. Pasjonuje się także historią i podróżami. Specjalnie dla W24.pl opowiada o swojej przygodzie z malarstwem.

Malarz, rzecznik prasowy, Maciej Kot. / Fot. Fot. Zdjęcie archiwalne

Maćku, wymalowałeś ściany ponad 100 szpitali dziecięcych na terenie całej Polski. Jak się czujesz, kiedy pomyślisz, że udało Ci się uszczęśliwić tyle chorych dzieci, a także Ich rodziny i personel w szpitalach?

- Jest to wielkie przeżycie, mnie samemu czasami brak jest słów. To są oczywiście słowa szczęścia jak i szacunku dla młodego chorego człowieka , który leży i mimo bólu, choroby uśmiecha się w kolorach które właśnie mogłem zaprojektować i następnie pomalować.

Pasja do malowania – rozumiem. Ale skąd pomysł do wykorzystania tego zamiłowania w celach charytatywnych?

- Każdy posiadać powinien cechę szanowania drugiego człowieka. Obecnie są bardzo trudne czasy i ciężko znaleźć czynności bezinteresowne płynące prosto z serca. Cieszę się, że z natury jestem osobą, dla której pomoc innym nie jest obojętna.

Opowiedz coś na temat autorskiego programu pomocy „Good People“, który ma za zadanie zainicjowanie pozytywnych zmian.

- Celem programu jest zainicjowanie pewnych zmian cywilizacyjnych, które mają na celu tworzenie równych warunków jak i egzystencji ludzi chorych w świecie ludzi zdrowych. Idea to zaproszenie skierowane dla wielu znanych ludzi do uczęszczania w mych projektach jak i propagowaniu założeń programu. Cieszę się, że już tak wielu z nich podało mi dłoń podczas wielu projektów jak i ich realizacji.

Współpracujesz z wieloma artystami. Współpracę z kim wspominasz najmilej?

- Jest ich naprawdę wielu, ale nie zapomnę o tych, którzy pierwsi wyciągneli do mnie dłoń a był to Wojtek “Lala” Kuderski (perkusista MYSLOVITZ ) oraz Mietall Waluś wokalista NEGATYW) , miło pamiętam i wspominam prace nad projektami z Kasią Kowalską, Renatą Przemyk czy Rafałem Królikowskim, Michałem Milowiczem. Ale tak naprawdę nie chciałbym obrazić tych, których tu nie wymieniłem bo z całego serca im wszystkim jestem bardzo wdzięczny.

Mało osób wie, że jesteś też z wykształcenia historykiem. Jaka konkretniej sfera historii Ciebie pasjonuje?

- Głównie to historia sztuki, architektury mnie pasjonuje, to wielki wzorzec lat i wieków godny do naśladowania jak i podziwiania. Jednocześnie pisząc i mówiąc o historii również wielce interesująca jest jest historia medycyny i jej dzieje.

Działasz też poza Polską, a najbardziej lubisz wracać do Paryża. Dlaczego akurat tam?

- Tak, staram się również wykonywać projekty poza granicami kraju, mimo, że najwięcej pozostawiłem w Polsce. Wiele natomiast projektów niebawem zagranicznych mam w planach co ustalone już jest terminami. A dlaczego Paryż ? Kocham to miasto, czuję się w nim tak jakbym był, mieszkał wczoraj , rok temu, 10 lat czy 100 lat temu. Wprost inaczej tam oddycham pełną piersią a gdy tam jestem, czuję się wówczas najszczęśliwszy z myślą, że wróciłem a i serce Paryża również za mną się stęskniło...

Gdybyś miał opisać swój charakter w trzech słowach, ciekawe jakich użyłbyś?

- (Śmiech). Dobre pytanie. Uparty uparty i jeszcze raz uparty (tak, jak prawdziwy skorpion)

Jakie podziękowanie od dzieci, rodziców, albo personelu szpitali jest dla Ciebie najcenniejsze?

- Najcenniejsze są te, co są szczere, ale bardzo miło wracać do domu z rysunkami dzieci, laurkami czy podziękowaniami. Miłe jest też to, że i otrzymuje wiele zdjęć z akcji wspólnego malowania czy nawet, gdy odwiedzam dzieci na oddziałach przy wielu różnych okazjach. Muszę powiedzieć, że takich zdjęć i pamiątek bądź pozdrowień otrzymałem bardzo dużo i bardzo, bardzo jest to miłe. Czasami, jak kończę malować jakiś szpital dziecięcy to i wspólna łza się zakręci w oku, że już muszę wyjeżdzać, gdyż jakiś czas jednak spędzamy wówczas z sobą.


Twoja przygoda z malowaniem dla dzieciaków zaczęła się projektem „Motylkowe szpitale“ dla fundacji Jolanty Kwaśniewskiej. Jak wspominasz ten projekt?

- W roku 2000 napisałem list do Pani Jolanty Kwaśniewskiej i Fundacji Porozumienie bez Barier deklarując chęć malowania dla dzieci oddziałów szpitalnych, nie sądziłem ani ja czy Pani Prezydentowa, że pójdę tak jak burza i tak się zaczęło. Pierwszym wymalowanym przeze mnie szpitalem dziecięcym był Szpital dziecięcy im. prof. dr n. med. Jana Bogdanowicza w Warszawie na ul. Niekłańskiej. Był to i pierwszy jak i ten setny szpital który mogłem wymalować. Obecnie wiele projektów wykonuję z różnymi Fundacjami, będąc czy przyjacielem fundacji, czy w kapitule, czy pełnomocnikiem d/s projektów, lecz właśnie Fundacji Pani Jolanty Kwaśniewskiej jestem bardzo wdzięczny, że właśnie utorowała mi drogę jak i dziękuję za dalsze przyjacielskie wzajemne relacje jak i objęcia mej pracy licznymi patronatami.

Jakie są Twoje najbliższe plany związane z działalnością charytatywną?

- Nie tylko me działania będą obejmować poprawę warunków w szpitalach dziecięcych, pragnę niebawem przystąpić do realizacji zmian oddziałów szpitalnych dla ludzi dorosłych. Rozpocząłem już również pracę nad wizerunkiem z myślą o Hospicjach. To ciężka praca więc czasami nie można planować, gdyż wiele z mych realizacji często są spontaniczne i nie planowane. To te są właśnie najpiękniejsze.

Jesteś też rzecznikiem prasowym, jak czujesz się w tym zawodzie?

- Tak, jestem rzecznikiem w Szpitalu dziecięcym w Warszawie. To ciężka i odpowiedzialna praca, wiąże się ona z ciągłymi relacjami między mediami i nie tylko. Lecz me życie obraca się wokół szpitali i wiem w jakiej roli mam stanąć w obronie praw najmłodszych poszkodowanych przez los dzieci jak i godnie reprezentować placówkę w której mogę reprezentować misję Rzecznika Prasowego oraz koordynatora d/s kreatywności i kultury organizacyjnej.

Czego mogę Ci życzyć na kolejne lata działalności?

- Szczęścia i jeszcze raz szczęścia.

Dziękuję. Szczęścia zatem!

(Rozmawiała Mariola Morcinková)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.