Facebook Google+ Twitter

Maciej Kot: "Zadomowiłem się w nowej grupie"

- Plan na zimę jest prosty - chcemy atakować Puchar Świata - deklaruje Maciej Kot, który przyznał, że po relegowaniu do kadry B jest mu w nowym otoczeniu bardzo dobrze.

Maciej Kot i Piotr Żyła / Fot. Alicja Kosman / PZNZakopiańczyk po beznadziejnym sezonie zimowym, którego punktem kulminacyjnym był brak powołania na mistrzostwa świata w Falun. Po przeniesieniu do kadry B początek sezonu letniego jest w jego wykonaniu bardzo dobry. Kot w każdych zawodach, czy to krajowych czy zagranicznych, plasuje się w czołówce. Dziś dołożył niemałą cegiełkę do zwycięstwa swojej ekipy w konkursie drużynowym. Mimo to 24-latek nie nazywa obecnej sytuacji odrodzeniem.

- To dopiero lato. Jest to element jakiegoś większego planu, który już dziś pokazuje, że idziemy w dobrym kierunku – uważa Kot.

Polacy po raz trzeci z rzędu okazali się najlepsi w rywalizacji drużynowej na skoczni im. Adama Małysza. Będącą na drugim miejscu reprezentację Niemiec wyprzedzili aż o 42 punkty. To co rzuciło się wszystkim w oczy to fakt, że wśród naszych zawodników nie było żadnego słabszego ogniwa. - W drużynie chodzi o to, aby każdy oddał równe, dobre skoki i żeby każdy dał swoją cegiełkę. Być może w naszych skokach pojawiły się jeszcze błędy, ale nasze skoki są na tyle dobre, że dały nam zwycięstwo. To cieszy – przyznaje zakopiańczyk.

Zarówno Kot, jak i pozostali polscy skoczkowie będą mieli pracowite lato. Biało-czerwonych będzie pełno nie tylko podczas zawodów Letniej Grand Prix, ale także Letniego Pucharu Kontynentalnego. Celem jest zwiększenie kwoty startowej na przyszłą zimę. Ale lato to także czas bardziej intensywnego treningu. – Plan na zimę jest prosty – chcemy atakować Puchar Świata – deklaruje Maciej.

- Lato przeznaczymy na szlifowanie techniki. Ja od pierwszych treningów koncentruję się na takich elementach, na których wcześniej takiego nacisku nie kładłem. To, co nie pozwalało mi na dobre wyniki zimą, teraz ze skoku na skok eliminujemy – przyznaje Kot. – Dlatego lato jest planem długoterminowym – trzeba je solidnie przepracować, żeby w zimie móc lepiej skakać – dodaje.

Kot do niedawna był nieodłącznym członkiem kadry A i pewnym punktem w drużynie Łukasza Kruczka. Pytany jednak o to, czy chce wrócić do dawnych kolegów, odpowiada, że obecny układ bardzo mu pasuje. – Zadomowiłem się w tej grupie, zmiana otoczenia oraz trenera zdecydowanie mi pomogła. Zależy mi przede wszystkim na tym, aby startować w najważniejszych zawodach i osiągać w nich sukcesy – kończy polski skoczek.

Z Wisły dla "Wiadomości24.pl" Dawid Bożek

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.