Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

78227 miejsce

Maciej Smoliński: "Gwiazdą koncertu jest publiczność". Wywiad

Maciej Smoliński, prezenter i dziennikarz stacji Polo TV. Uśmiechnięty, szczery i sympatyczny. Opowiedział mi o swojej pracy w telewizji, dziennikarstwie, marzeniach i koncertach. Zapraszam do przeczytania wywiadu.

Maciej Smoliński / Fot. fot: Piotr PiwowarskiJustyna Borowiecka: Jak Ci się pracuje z ekipą Polo TV?
Maciej Smoliński:
Jestem w Polo tv od samego początku istnienia stacji. Przyznam się, że traktuje ten kanał jak własne dziecko. W samej telewizji panują "rodzinne klimaty". Wszyscy spędzamy tu dużo czasu. Większość z nas cały tydzień pracuje w redakcji. Do tego musimy doliczyć długie dni zdjęciowe spędzone w studio i wyjazdy na festiwale oraz koncerty. Jest słonecznie... czasami burzliwie. Jak w rodzinie! Najważniejsze, że moja ekipa to profesjonaliści.

Jako mały chłopiec marzyłeś, że zostaniesz…?
- Kiedy byłem małym chłopcem... to zawsze marzyłem, aby mieć coś wspólnego z muzyką i mediami. Znałem wszystkie polskie i zagraniczne zespoły. Słuchałem i kupowałem mnóstwo płyt z przeróżnych gatunków muzycznych. W każdą sobotę oglądałem w TVP2 listę przebojów "30 ton". Śledziłem różne festiwale i zawsze stawałem na pozycji osoby, która typuje posiadaczy potencjalnych hitów. Do dziś podpatruję Eurowizję i zawsze wyławiam tam muzyczne perły, które mają w sobie "to coś". Następnie moja miłość do muzyki przerodziła się w dziennikarstwo i pracę prezentera telewizyjnego.

W Polo Tv prowadzisz m.in. program „Wszystko mi disco”, długo przygotowujesz się do jednego odcinka? Ile w ogóle trwa nagranie takiego programu?
- Każdy odcinek to solidny research bohaterów programu. Staram się przygotować dla widzów ekskluzywne premiery teledysków, które po raz pierwszy będę zaprezentowane właśnie we "Wszystko mi disco". Dzień przed nagraniem przygotowuje merytorykę. W samym studio nagranie odcinka trwa około 1,5 godziny. Jeśli w danym programie pojawia się również gość, to musimy doliczyć dodatkowe 40 minut na realizacje wywiadu. Kiedy zaczynałem pracę w Polo tv, to stwierdziłem, że pod względem dziennikarskim jest to bardzo ciężka dziedzina muzyki. W mediach o gwiazdach disco polo jest bardzo mało informacji. Szczątkowe newsy nie pozwalają na dobre przygotowanie się do programu. Robiąc wywiad np. z Dodą wystarczy wpisać jej pseudonim w google i mamy dokładanie opisane życie artystyczne i prywatne bohaterki rozmowy. Ja aż tak łatwo nie miałem.
Koncert w Sali Kongresowej w Warszawie. / Fot. Maciej Smoliński / fot: archiwum prywatne
Wspierałeś również uczestników w pierwszej, drugiej a teraz w trzeciej edycji talent show „Disco Star”…Osoby, które zgłaszają się do tego typu programów, wykazują się ogromną odwagą. A czy Ty miałbyś tyle śmiałości, aby wziąć udział w takim programie? (jako uczestnik, a nie współprowadzący).
- Podziwiam odwagę wszystkich uczestników. Myślę, że miałbym wiele obaw. Tu nie ma półśrodków. Nadajesz się na posiadacza tytułu "Disco Star", albo dostaje bilet powrotny do domu. Castingi łączą się z wielkim stresem. Ciężko jest stanąć przed takimi personami świata disco jak Marcin Miller, Shazza i poddać się ich ocenie. W walce z nerwami wygrywa silna osobowość, charyzma i talent.

Prowadzisz wiele imprez, koncertów plenerowych itp.. Wolisz bardziej pracować w plenerze czy w studiu?
- To dwa zupełnie inne zadania. W studio najważniejsze jest skupienie i realizacja planu zdjęciowego. Podczas nagrań nie wspieram się z prompterem, a w pracy z kamerą kładę nacisk na naturalność. Uwielbiam też koncerty, które prowadzę w klubach i w plenerach. Tutaj spotykam moich widzów na żywo i następuje niesamowita wymiana emocji. Ja daje z siebie 100% formy, które wysyłam ze sceny, a moja publiczność oddaje mi 100% siebie, dobrą zabawą, uśmiechami i wyrazami sympatii. Koncerty, który prowadzę to muzyczna jazda bez trzymanki. Tu nie można nic zaplanować! Zawsze jest wesoło, spontanicznie i wyznaję zasadę, że gwiazdą koncertu jest publiczność. Już 11 kwietnia pojawię się na Gali Disco Polo i Dance w Strefie G2 w Radomiu i 18 kwietnia na Gali Disco Polo w Kwidzynie, na której wystąpi m.in. Power Play i Classic. Zapraszam wszystkich czytelników na te wydarzenia.

Muzyka wypełnia każdy Twój dzień, czy znajdujesz czas na inne zainteresowania? (jeśli tak to, co innego robisz w wolnej chwili)/
- Od jakiegoś czasu interesuję się szeroko pojętym fitnessem i sportami siłowymi. Staram się 3 razy w tygodniu pojawiać się w moim klubie Soho Body Spirit i trenować od godziny 6:00. Z tego miejsca dziękuję mojemu trenerowi Arkowi Jastrzębskiemu za cierpliwość, profesjonalizm i stawianie mi wysokich celów.
Maciej Smoliński / Fot. fot: Piotr Piwowarski
Słyszałam, że interesujesz się też modą, skąd u Ciebie takie zainteresowania? Warto zaznaczyć, że zostałeś również prezenterem kanału World Fashion (opowiedz jak to się stało, że właśnie Ciebie wybrano itp.).
- W poprzednim kanale telewizyjnym, w którym pracowałem doszło do współpracy ze stacją World Fashion. Efektem był program, który miałem okazję prowadzić. W każdym odcinku prezentowałem relacje z pokazów najpopularniejszych światowych domów mody. Widzowie mieli okazję dowiedzieć się o najnowszych kolekcjach, trendach i filozofii marek. Moda jest czymś, co nas otacza. Fragment rzeczywistości, który o nas dużo mówi. Wyznaję zasadę, że nie trzeba wydać dużo pieniędzy, aby dobrze wyglądać. Liczy się pomysł i umiejętność łączenia tego, co mamy w szafie.

Bardziej wolisz być prezenterem czy dziennikarzem? Czy jednym i drugim?
- Dobry prezenter telewizyjny powinien być dziennikarzem. Świadomość mediów i znaczenie informacji jest absolutną podstawą. Nie wyobrażam sobie tłumaczenia, że w telewizji rozrywkowej lub muzycznej prezenterzy to tylko gadające głowy, które mają się uśmiechać i ładnie wyglądać.

Twoim zdaniem zawód dziennikarz to trudny zawód?
- Tego zawodu człowiek uczy się całe życie. Musimy słuchać, czytać i być na bieżąco z każdą dziedziną. Dodatkowo reagować na odbiorców mediów i trendy związane z telewizją, prasą, radiem i internetem. Dziennikarstwo to nie tylko nauka, to styl życia.
Maciej Smoliński / Fot. Maciej Smoliński / fot: archiwum prywatne
Często w programie „Gwiazdy Polo Tv”, poruszane były tematy związane z latami szkolnymi bohaterów programu. Moi czytelnicy są ciekawi, jakim Ty byłeś uczniem? Z jakich przedmiotów byłeś dobry, który najbardziej przedmiot lubiłeś a jakie sprawiały Ci największą trudność?
- Ścisłe przedmioty zawsze sprawiały mi trudność. Nie lubiłem i nie lubię matematyki. Najlepsze oceny miałem z języka polskiego, niemieckiego i z biologii, którą zdawałem na maturze. Myślę, że na przedmioty, który lubię największy wpływ mieli nauczyciele. Ci, którzy motywowali i stwarzali dobrą atmosferę zdecydowanie najwięcej mnie nauczyli.

Również w tym programie pokazywaliście wokalistów „od kuchni”, jacy są prywatnie. Odwiedzacie ich w rodzinnych stronach itp. A jaką Ty jesteś osobą prywatnie? Lubisz np. zacisze swojego domu czy bardziej życie towarzyskie?
- Często wracam z pracy o pierwszej lub drugiej w nocy. Rano muszę być na nogach i pracować nad kolejnymi projektami. Nie zawsze mam chęć na prywatne imprezy. Ostatnio stwierdziłem, że wielką przyjemność sprawiają mi wieczory spędzone w domu z kubkiem herbaty w ręku. To nie znaczy jednak, że stronię od towarzystwa. Nie opuszczam spotkań z moimi przyjaciółmi i spontanicznych wypadków do kina lub na kolację.

W 2013 roku i 2014 roku - otrzymałeś nagrodę „Sympatia Roku”, jak się czułeś, kiedy dowiedziałeś się, że to właśnie Ty otrzymasz tą nagrodę, było zaskoczenie?
- Moje statuetki stoją na biurku w redakcji i zawsze, kiedy jestem zmęczony, to patrzę na nie i od razu robi mi się lepiej. Pracuję dla ludzi! Jeśli moi widzowie oglądają programy, akceptują mnie takim, jakim jestem i dodatkowo przyznają mi nagrodę "Sympatii Roku". To, czego chcieć więcej. To największe szczęście!
Maciej Smoliński / Fot. fot: Piotr Piwowarski
Co jest dla Ciebie w życiu najważniejsze?
- Na pierwszym miejscu jest moja rodzina. To, że jestem sobą zawdzięczam moim rodzicom. Ważne też jest też dla mnie zdrowie i szacunek do siebie i innych.

Jakie jest Twoje największe marzenie?
- Chciałbym, aby moi bliscy i ja mogli zawsze czuć się szczęśliwi i spełnieni. Marzę o własnym miejscu na ziemi, które będzie moją oazą.


Jakie masz plany na najbliższe dni, miesiące?
- Startujemy z sezonem koncertowym. Więc będzie mnie można teraz zobaczyć na różnych scenach w Polsce. 13 kwietnia o godzinie 17:15 pojawi się w Polo tv nowy program "Disco Studio", który będę współprowadził. Format będzie można oglądać od poniedziałki do piątku, od godziny 17:15 do 19:00. Dodatkowo planuję pewien projekt muzyczny, który będzie wielką niespodzianką dla moich widzów, ale o to jeszcze tajemnica. Premiera jeszcze przed wakacjami.
Autografy do Maćka Smolińskiego / Fot. fot: Piotr Piwowarski

Czego mogę Ci życzyć?
- Zdrowia. To jest najważniejsze!

I na koniec naszej rozmowy, możesz pozdrowić czytelników Wiadomości 24 oraz zaprosić do oglądania Polo TV ;-)
- Gorąco pozdrawiam czytelników Wiadomości 24. Życzę, aby każdy Wasz dzień był lepszy od poprzedniego.


Z Maciejem Smolińskim rozmawiała: Justyna Borowiecka

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.