Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16674 miejsce

Maciej Werk: "Festiwal Soundedit wyróżnia się na tle innych" (wywiad)

Z Maciejem Werk, dyrektorem Międzynarodowego Festiwalu Producentów Muzycznych Soundedit, rozmawiałem m.in. na temat zmian w świecie muzyki na przestrzeni lat, zawodzie producenta muzycznego oraz o atrakcjach tegorocznej edycji Festiwalu.

Martin Youth Glover i Maciej Werk / Fot. z archiwum Macieja WerkaAdam Sęczkowski: 24-25 października, w Łodzi, w Klubie Wytwórnia po raz szósty odbędzie się Międzynarodowy Festiwal Producentów Muzycznych Soundedit. Od pierwszej edycji świat muzyczny zmienił się. Jak w tych przeobrażeniach zmienia się działanie producentów muzycznych? Jak Pan wspomina pierwszą edycję Festiwalu?

Maciej Werk, dyrektor Festiwalu Soundedit: Nie wiem, czy od pierwszych edycji, przez te sześć lat, aż tak bardzo zmienił się świat muzyczny. Przeobrażenia w świecie produkcji muzycznej tak naprawdę mają miejsce, odkąd komputery stały się podstawowym źródłem zapisu, a studia nagraniowe - typowe, stare, analogowe i takie klasyczne - stały się pewnego rodzaju luksusem i są bardziej niedostępne, niż były kiedyś. Jest ich coraz mniej i są one po prostu coraz droższe. Z jednej strony mamy sytuację, która powoduje, że każdy w domu może sobie sam nagrać muzykę i każdy może tytułować się mianem producenta muzycznego. Kiedyś w tym wszystkim była większa magia. Z drugiej strony mamy dostatek dużych analogowych, tradycyjnych studiów nagraniowych. To nie chodzi o wielkość studia, ale bardziej o podejście mentalne do pracy. Rola producenta jest tutaj bardziej rolą pracy zespołowej niż siedzenia przy komputerze i klikania myszką. Wszyscy goście, którzy prowadzą u nas warsztaty czy przyjeżdżają, żeby odebrać nagrodę, podkreślają, że te zmiany wpływają również na tryb ich pracy. Są też mniejsze budżety nagraniowe, co w przypadku tych największych producentów jest odczuwalne również w ich wynagrodzeniach. Zmienił się system pracy, ale jednak, niczym w haśle festiwalu I AM THE SOUND, najważniejszy zawsze w tym wszystkim jest człowiek i nie ma to większego znaczenia, czy dobra muzyka powstaje na pluginach, czy na prawdziwych instrumentach; czy są to instrumenty wirtualne, czy też hardwareowe. Liczy się zawsze pomysł, jaką muzykę chce się grać.

Na co fani muzyki mogą liczyć w trakcie tegorocznego festiwalu?

- Jak zwykle na znakomite koncerty. Zespół Laibach otworzy tegoroczną edycję festiwalu Soundedit. W piątek 24 października w Klubie Wytwórnia rozpoczną swój koncert, który odbywa się w ramach trasy promującej ostatni album formacji "Spectre". Będzie to początek jedyny i niepowtarzalny, ponieważ zaprezentowane zostaną m. in. 3 utwory, które zespół Laibach zadedykował Powstańcom Warszawskim, a które ukazały się na płycie pt. "1 sierpnia 1944" sygnowanej przez Narodowe Centrum Kultury. Właśnie te utwory, związane z 70. rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego, rozpoczną koncert Laibacha i będzie to jedyny taki koncert na świecie. Potem na scenę wejdzie legendarny Karl Bartos, czyli współkompozytor najważniejszych, najbardziej przebojowych kompozycji formacji Kraftwerk. Następnie na małej scenie zaprezentuje się Jordan Reyne. Jest to dziewczyna, która była już w Łodzi na festiwalu Soundedit z zespołem The Eden House, a teraz będzie pokazywać, jak można jednoosobowo stworzyć małą orkiestrę używając tzw. looperów, czyli urządzeń, które zapętlają głos i nie tylko.

Drugiego dnia festiwalu Patrick Wolf, młody można by rzec, choć z dużym już dorobkiem brytyjski wokalista i multiinstrumentalista, zagra swój solowy koncert jedyny w tym roku w Polsce. Właśnie pracuje on nad nowym albumem. Potem pojawi się człowiek, o którego przyjazd na Soundedit starałem się od samego początku, czyli legendarny Lech Janerka. Zagra koncert bazując oczywiście na swoich wspaniałych tekstach, które będą miały kluczowe znaczenie, ponieważ ten koncert odbędzie się w ramach programu Narodowego Centrum Kultury „Ojczysty - dodaj do ulubionych”. Lech Janerka otrzyma także nagrodę Człowieka ze Złotym Uchem tuż po swoim koncercie, podczas krótkiej gali. Odbierze ją za szczególną wrażliwość muzyczną i kunszt słowa. To pierwsza taka nagroda w przypadku festiwalu Soundedit, lecz mam nadzieję, że nie ostatnia. Na gali, aby odebrać nagrody, pojawią się również Howie B., John Cale i Karl Bartos. John Cale, legendarny muzyk, współzałożyciel członek formacji The Velvet Underground, zagra z pewnością znakomity koncert. Na koniec, na after party, popis swoich umiejętności zademonstruje Howie B., producent i współpracownik m. in. Tricky’ego, Bjork i zespołu U2; zagra set didżejski.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.