Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

93881 miejsce

Macierewicz: "3 osoby przeżyły". Rząd nie chce wykryć sprawców

Antoni Macierewicz, jako szef komisji sejmowej do zbadania katastrofy smoleńskiej, ma za sobą trzy raporty. Ma też coraz nowsze odkrycia ekspertów, oparte na znanych opiniach głoszonych wcześniej. Dziś mówi: trzy osoby przeżyły katastrofę…

 / Fot. Wikipedia, Autor:Serge Serebro, Vitebsk Popular NewsW wigilię trzeciej rocznicy katastrofy smoleńskiej, Antoni Macierewicz, jako szef i ekspert zespołu PiS w grupie parlamentarnej, który od początku bada, opisuje, informuje, tłumaczy i komentuje, a co jakiś czas ogłasza swoje nowe odkrycie w badaniach - powiedział, że prezydencki samolot Tu-154M nie uderzył w słynną "pancerną brzozę", bo ją ominął. Przekonywał, m.in. w rozmowie z "Gazetą Polską Codziennie", że ostatni dowód, który ma, jak to podkreśla – z oficjalnych raportów w sprawie katastrofy smoleńskiej – "pękł jak bańka mydlana".

Jego zdaniem to już pewne, że nie było uderzenia w brzozę. Nie było, gdyż prezydencki "tupolew przeleciał nad nią". Przewodniczący komisji parlamentarnej PiS, która bada przyczyny katastrofy – podkreśla, że nie ma wątpliwości, że "skala zakłamania przypomina już w tej chwili kłamstwo katyńskie" – podaje wyborcza.pl.

Czytaj także: Rodziny ofiar Tu-154M żądają od MON po 1,5 mln zł odszkodowania

W trakcie spotkania w Seminarium Duchownym w Kielcach, ujawnił, że z rozbitego tupolewa uratowały się trzy osoby, ale Rosjanie gdzieś je wywieźli i słuch o nich zaginął. Trzy lata temu środowisko posła Macierewicza opowiadało, z ogromnym ładunkiem emocji i wrogości wobec ludzi oskarżanych o zamach, jak to rannych z rozbitego samolotu pod Smoleńskiem, dobijano strzałami z pistoletów, a trzy osoby wzięto do smoleńskiego szpitala i wywieziono w nieznanym kierunku.

Na spotkaniu w auli Wyższego Seminarium Duchownego w Kielcach, Antoni Macierewicz mówił: "Przyjdzie czas na wyciągnięcie konsekwencji wobec ludzi, którzy są winni katastrofie prezydenckiego tupolewa pod Smoleńskiem. Na razie musimy jednak dojść do prawdy o jej przyczynach".

Zarzuty o upolitycznienie sprawy smoleńskiej – jak podkreślił poseł - są niezasadne a nawet absurdalne. Stwierdził, że po katastrofie samolotu "wszyscy czekali na podjęcie działań przez premiera Donalda Tuska i ówczesnego marszałka Sejmu, Bronisława Komorowskiego". Gdy okazało się, że śledztwo w całości przejęli Rosjanie, byliśmy przerażeni - zaznaczył.

Przedstawił też wnioski z dochodzenia, jakie prowadzi jego zespół, któremu przewodniczy. Jak powiedział - po trzech latach badań mogę stwierdzić, że "są dowody świadczące, że trzy osoby przeżyły katastrofę" – cytuje gazeta.pl. Nie wiemy, dlaczego rząd nie spytał, co się z nimi stało i kiedy umarły. Potwierdzają to trzy niezależne źródła. Dwa z nich to relacje świadków, którzy na co dzień zajmują się weryfikacją informacji. Nie wiemy" - przekonywał zgromadzonych w seminarium poseł Antoni Macierewicz.

W dzień III rocznicy smoleńskiej, wypowiadał się w Sejmie mówiąc o katastrofie Tu-154M, że w samolocie były "dwa wybuchy, brzoza została ścięta na wysokości 1 metra i nie odegrała żadnego znaczenia w przebiegu katastrofy smoleńskiej". Poza tym "niewykluczone, że doszło do zmanipulowania kopii nagrań z samolotu" – takie nowe fakty w sprawie smoleńskiej katastrofy ujawnił Antoni Macierewicz. Miał, co opowiadać, wszak dysponuje trzecim już z kolei raportem z badań.

Sejmowa komisja śledcza pod kierownictwem Macierewicza, pracując ofiarnie przez kilkanaście miesięcy, badała szczegóły okoliczności katastrofy. Zdaniem ekspertów – przekonuje poseł Macierewicz - o jej przebiegu "nie przesądzili kontrolerzy lotu, lecz - najprawdopodobniej - eksplozja, która zniszczyła samolot jeszcze w powietrzu".

"Wybuchy były dwa nad samą ziemią" – mówił zebranym Antoni Macierewicz – na konferencji prasowej. I przedstawił zawarte w raporcie informacje, z których wynika, że tragedia zaczęła się zapewne w odległości "około kilometra od pasa lotniska, około 1 sekundy przed miejscem, gdzie rosła tzw. "pancerna brzoza".

Kolejno w postępującej destrukcji ulegały zniszczeniu kluczowe mechanizmy i części samolotu (skrzydła, silniki, generatory). Kiedy samolot prezydencki znalazł się "na wysokości 17 -15 metrów nad ziemią, doszło do całkowitej awarii systemu zasilania" - przekonywał ekspert parlamentarnego Zespołu Parlamentarnego do spraw Zbadania Przyczyn Katastrofy TU-154 M, profesor Kazimierz Nowaczyk.

Tym samym – według Antoniego Macierewicza - brzoza nie odegrała żadnej roli w katastrofie, tym bardziej, że fragmenty wraku samolotu zostały odnalezione jeszcze przed nią. To - zdaniem posła oznacza, że destrukcja samolotu "musiała nastąpić wcześniej". "Samolot Tu-154M rozpadł się w powietrzu. Jak deszcz upadł na ziemię" - stwierdził prof. uniwersytetu w USA, Wiesław Binienda - podaje dziennik.pl.

Poza tym, brzoza smoleńska została ścięta na wysokości 1 metra i wobec tego nie mogła zagrozić skrzydłu samolotu, zwłaszcza mocnego tupolewa - podkreślają zgodnie eksperci Antoniego Macierewicza. Jego zdaniem, strona rosyjska i komisja Jerzego Millera, sfałszowały materiały dowodowe, w tym zapisy rozmów w kokpicie. W tej sprawie już zostało złożone doniesienia do prokuratury – poinformował szef komisji.

Antoni Macierewicz ma listę zaniechań znacznie dłuższą. Dotyczy również m.in. remontu samolotu Tu-154. Prezentowane przez nas ustalenia muszą wstrząsnąć każdym Polakiem – mówi poseł. Okazuje się, że system bezpieczeństwa państwa pod rządami Donalda Tuska był kontrolowany przez służby rosyjskie, które decydowały, jakie firmy i w jakim zakresie, będą przeprowadzały remonty najważniejszych polskich samolotów - mówi oskarżycielsko szef komisji PiS, Macierewicz.

Raport oskarżający podzielono na trzy części. Pierwsza część dotyczy bezpieczeństwa państwa, druga - przebiegu zdarzeń w związku z katastrofą, a trzecia - stanu prawnego wszystkich kwestii. Z raportu wynika także i to, że na dotychczasowych działaniach służb państwa, Antoni Macierewicz i jego eksperci z zespołu – jak pisze dziennik.pl - nie zostawiają suchej nitki.

Trzeci rok czekamy na wyjaśnienie tej najstraszliwszej tragedii, jaka dotknęła Polskę niepodległą. Trzeci rok patrzymy na to, jak rząd pana Donalda Tuska podejmuje olbrzymie wysiłki, także finansowe, żeby zrobić wszystko, aby nie wykryć sprawców - przekonuje swoim znanym akcentem i tonem, Antoni Macierewicz. Trzeci rok Polacy muszą się przyglądać bezradności prokuratury – podkreśla poseł.

Z obchodów III rocznicy katastrofy smoleńskiej, płyną trzy wnioski. Po pierwsze nie wszystkim zależy na tym, aby godnie czcić tragicznie zmarłych, w katastrofie samolotu, więc jedni czcili na cmentarzach, a inni na ulicach Warszawy. Po drugie niektórzy twierdzą – jak Antoni Macierewicz, że "po trzech latach badań można powiedzieć, że są dowody świadczące, że trzy osoby przeżyły katastrofę". A po trzecie są tacy jak prezes PiS, którzy twierdzą, że nadejdą takie czasy, kiedy będą wyrastały "pomniki Lecha Kaczyńskiego i ofiar katastrofy smoleńskiej".

Bez odpowiedzi pozostaje pytanie: czy i kiedy będzie taki dzień, że prezes Jarosław Kaczyński, zamiast na Krakowskie Przedmieście, pojedzie do Krakowa na Wawel, aby w rocznicę smoleńską godnie oddać hołd swojemu bratu i bratowej.

Premier Donald Tusk, wczesnym rankiem, 10 kwietnia, przed odlotem z wizytą oficjalną do Nigerii, będąc u stóp Pomnika Ofiar Katastrofy Smoleńskiej na warszawskich Powązkach Wojskowych, oddał hołd tragicznie zmarłym w katastrofie i modlił się, a następnie złożył wieniec i zapalił znicz. Wyraził też nadzieję, że nadejdzie dzień, kiedy rocznica katastrofy smoleńskiej nie będzie dzieliła Polaków i będzie możliwa wspólna refleksja i modlitwa bez złych emocji.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (18):

Sortuj komentarze:

Gdybać można różnie... gdyby wybrać Zmyślaczy przypuszczalnie sfingowali by proces Sądowy, który stwierdził by w wyroku, że ich wymysły na temat katastrofy to prawda a następnie złapali by za cepy, kosy i widły by polecieć wojować z Rosjanami a wszystko po to by Amerykanie pomogli utrzymać się im na stołkach... targowica zawsze ma to samo imię obojętnie czy podlizywała się Szwedom ,Rosjanom czy Amerykanom.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.04.2013 17:41

PS. Roman - kolejne odszkodowania, należy dodać.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.04.2013 17:40

"...gdyby ludzie nie wybrali pajacyków z Platformy , to nie było by Tuska ,Vicka Rostowskiego i zadłużenia na ponad 1 bilion zł! ,które będziemy spłacać chyba ze 300 lat ,skoro Gierka zadłużenie ok. 45mld. spłacaliśmy 35 lat!"

Roman, a co to ma wspólnego z żądaniami przez smoleńskie rodziny kolejnych, i kolejnych odszkodowań, teraz już po 1,5 mlna zł? Chyba tylko to, że ich roszczenia powiększają dziurę, którą pajacyki z PO będą musiały zapełnić. A więc ty, Roman, także zapłacisz za odszkodowania np. dla licznej rodziny pewnego posła PiS.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Co to będzie jak Macierewicz ogłosi, że jest ocaleńcem smoleńskim oraz żywym świadkiem zamachu?...
Do śmierci będzie brał co miesiąc odszkodowanie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moim zdaniem powinni zapłacić wyborcy Kaczyńskiego. A to dlatego, że jakby nie został prezydentem to katastrofy by nie było.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.04.2013 08:48

Drodzy Państwo, już raz nam podatki Rostowski podniósł, żeby załatać te 68 mln. Teraz jak rząd będzie musiał powypłacać po kolejnym milionie to chyba nam skasują OFE i podwyższą VAT o 10 pkt. proc.

Żądajmy prawdy o Smoleńsku :)) Tak jak rodziny smoleńskie :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Odszkodowania są słuszne, powinien zapłacić Tusk z własnej kieszeni, a jak zbraknie jego zwolennicy mogą się zrzucić. Tusk i jego otoczenie poprzez swoją pogardę w stosunku do prezydentury śp. Lecha Kaczyńskiego doprowadzili do katastrofy. Służby podległe Tuskowi widząc jego nienawiść do prezydenta i, żeby nie być posadzonym o sprzyjanie śp. Lechowi Kaczyńskiemu odstąpili od należytej ochrony, aby nie narazić się na "wywalenie z pracy".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Radio RMF FM podaje [ szkoda ,że nie podaje nazwisk ] .Rodziny smoleńskie żądają od MON odszkodowania nawet do 1,5 miliona zł .
27 ugód już podpisano . W kolejce czeka 60 osób.
Przypominam ,że każdy członek rodziny dostał 250 tys zł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Które? Te o źle zmierzonej brzozie, rozpylonym helu, 2 wybuchach, 3 ocalałych, sztucznie wyprodukowanej mgle, niemożności ścięciu skrzydła przez brzozę, czy te o tym, że leciał nad nią?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ustalenia pana Antoniego Macierewicza są logiczne i najbliższe prawdy.
Natomiast raport Millera niespójny, chaotyczny z wieloma przekłamaniami z błędnymi wnioskami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.