Facebook Google+ Twitter

Macierewicz: Dzisiaj Moskwa kpi z Polaków

"Gościem poranka" TVP.INFO i Kamili Biedrzyckiej-Osicy był wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości, Antoni Macierewicz. Polityk omawiał całokształt katastrofy malezyjskiego Boeinga nad Donieckiem. Wskazał na liczne analogie z tragedią smoleńską.

Antoni Macierewicz (PiS). By Silar (Own work) [CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)], via Wikimedia Commons / Fot. SilarAntoni Macierewicz jako "Gość poranka" i Kamili Biedrzyckiej-Osicy przedstawiał widzom TVP.INFO swój obraz sprawy dotyczącej katastofy statku powietrznego malezyjskich linii lotniczych. W jego ocenie można dopatrzeć się oczywistych podobieństw pomiędzy "zbrodnią doniecką", a "zbrodnią smoleńską": "Tych analogii jest bardzo wiele" - następnie omówił dostrzeżoną zbieżność - "Modus operandi - ten sam sposób działania sił rosyjskich i to widać od samego początku. Przecież od początku była przygotowana fałszywa narracja w Smoleńsku o czterech podejściach, o pijanym generale, o uderzeniu... o  rozbiciu się wielkiego, gigantycznego samolotu o drzewo o średnicy 30 centymetrów. Ta fałszywa narracja, podobnie jak tutaj fałszywa narracja obarczająca Ukraińców, tam była fałszywa narracja obarczająca tych, którzy polegli, tych którzy byli przedmiotem tej straszliwej zbrodni." Zdaniem Antoniego Macierewicza całokształt spraw jest wypaczany przez "kłamstwo wewnętrzne", czemu przydaje dodatkowego określenia "dywersji wewnętrznej."

Kamila Biedrzycka-Osica zapytuje swojego gościa o opinię, co do możliwych przyczyn i powodów dla których Rosja mogłaby być sprawcą zestrzelenia pasażerskiego Boeinga. Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości odpowiada: "Zaatakowano, zabito prezydenta, który jako pierwszy w Europie, być może nawet na świecie ostrzegał przed agresją rosyjską." Prowadząca program zwraca uwagę swojemu rozmówcy, że rozmija się z istotą postawionego pytania. Polityk daje do zrozumienia, że jego wypowiedź jest na tyle szeroko zakrojona, iż nic nie umknęło jego uwadze. Następuje dalszy wywód Macierewicza in extenso: "Bo gdyby posłuchano pana prezydenta, gdyby pan prezydent mógł działać, gdyby ta elita niepodległościowa nie zginęła, nie doszłoby do agresji rosyjskiej na Ukrainie i nie doszłoby do zamordowania blisko 300 niewinnych ofiar nad Donieckiem." Kamila Biedrzycka-Osica nie sprawia wrażenie osoby szczęśliwej.

Kwestia reakcji Unii Europejskiej wobec katastrofy lotu MH17 jest w ocenie Antoniego Macierewicza nacechowana podobieństwami do okoliczności i następstw tragedii rządowej podróży do Smoleńska: "Ja chcę przypomnieć, że 13 kwietnia 2010 roku przedstawiciele Unii Europejskiej i NATO stawili się w Moskwie i chcieli brać udział w badaniu katastrofy smoleńskiej. To pani Kopacz ich stamtąd wyrzuciła razem z panem Arabskim" - wskazuje na postawę premiera jako znamienną - "Reakcja Unii Europejskiej jest troszeczkę podobna do reakcji pana Donalda Tuska. Pani pamięta te słowa Donalda Tuska wtedy w 2010 roku, w którym mówił, że lepiej mieć dowody i nie mieć wojny, niż mieć wojnę i nie mieć dowodów, prawda? Dzisiaj wrak samolotu jest w Moskwie, dzisiaj czarne skrzynki są w Moskwie, dzisiaj Moskwa kpi z Polaków, a na Ukrainie jest wojna i my wszyscy żyjemy w zagrożeniu, że ona się rozleje coraz dalej." Oblicze Antoniego Macierewicza znamionuje wyraz niezachwianej pewności sądów. Nawet zwolennicy teorii spiskowych i "Miasteczka Twin Peaks" mogą poczuć się niepewni swoich mniemań i przekonań wobec przenikliwości wiceprezesa PiS.

Reprezentant Prawa i Sprawiedliwości przypomina też o pewnym fakcie, który należy rozpatrywać w odniesieniu do przyszłego rozwoju wydarzeń: "Jak pani może zauważyła wznowiono postępowanie w sprawie śmierci Litwinienki w Wielkiej Brytanii i myślę, że w Stanach Zjednoczonych też w najbliższym czasie, najwyższe władze tego państwa zajmą się zbrodnią smoleńską."

źródło: TVP.INFO





Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Małkowski - najgłupsza małpa z ZOO wie, że przyczyną tragedii był pijany generał.

A rozpracowywanie rządu przez kelnerów było małym pikusiem w stosunku do wszystkich zaniedbań miłościwie nam rządzących.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gdyby "zbrodnia smoleńska" była zbrodnią, to według elementarza kryminalistyki, pierwszym podejrzanym byłby J. Kaczyński, który dzięki śmierci prezydenta, sam nieomal że został prezydentem. Bez tej zbrodni nie miał by najmniejszych szans. Drugą poszlaką jest to, że nie było go w tym samolocie.
Szkolna wymówka, że musiał opiekować się chorą matka to bajeczka dla grzecznych dzieci. Gdyby podopieczna miała kłopoty z oddechem lub z sercem to i tak wzywał by lekarza. Nie stać go było na wynajęcie fachowej opieki na dzień czy dwa? Drugim podejrzanym byłby Macierewicz. Dał się odsunąć od "dworu" i tłukł taki szmat drogi pociągiem?
Szukaj Antoś, szukaj.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moskwa to ma ubaw z mafii kelnerów, która bez problemów przez kilka lat inwigilowała najważniejszych ludzi w kraju Tuska.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeżeli już, to przede wszystkim, Moskwa kpi i ma ubaw z bełkotu Antoniego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A jak powinien zachować się zdaniem Szanownych Pań ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki Maciarewiczowi Moskwa po prostu zrywa boki ze śmiechu. Takiego użytecznego idioty nie mieli od czasu Potockiego, Branickiego i Rzewuskiego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A Warszawa z Macierewicza .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zero zdziwień.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.