Facebook Google+ Twitter

Macierewiczowi się upiecze

Antoniemu Macierewiczowi wydaje się, że jest świętą krową. I w dużej mierze ma rację.

Antoni Macierewicz/mwmedia Wydawało się, że Macierewicz sztukę destrukcji opanował do perfekcji, co czyniło go świetnym kandydatem na stanowisko likwidatora WSI. Ktoś żartował, że potrafił on rozbić nawet te ugrupowania polityczne, których był jedynym członkiem. Ktoś inny być może miał nadzieję, że rozbije w takim razie i koalicję. A ma ku temu niekwestionowane predyspozycje.

Macierewicz ma jeszcze tę właściwość, że utrwalony w przyrodzie łańcuch przyczynowo-skutkowy wydaje się go nie imać. Kiedy usłyszałem jego wypowiedź w TV TRWAM, obrażającą nie dość, że ludzi dużo bardziej poważanych od niego, to jeszcze dobre imię Polski, która podobno tak leży mu na sercu, uznałem, że ostateczne strącenie go w polityczny niebyt jest jedynym odpowiednim rozwiązaniem. I od razu pomyślałem, że niestety tak się nie stanie.

Po wczorajszej rozmowie z Macierewiczem premier Kaczyński uznał, że nie ma powodów, by odwoływać go ze stanowiska. To chyba największy skandal od początku rządów koalicji. Ja nawet rozumiem, że Macierewicz może mieć zaburzoną percepcję rzeczywistości. Być może rosyjscy agenci i szpiedzy cały czas knują, a knuciem tym przyprawiają go o stan nadzwyczajnej troski o Polskę, którą to musi wyrazić w czynach.

Ale jak to jest, że wiceminister może paplać, co mu ślina na język przyniesie i nie czekają go za to żadne konsekwencje? Jak to jest, że szkaluje się osoby, które w dużym stopniu budowały naszą międzynarodową pozycję przez ostatnie lata i pozostaje to bez echa? Dlaczego nawet niektórzy komentatorzy nie widzą w tym nic nadzwyczajnego? Bo Macierewicz opowiada dziwne rzeczy od zawsze? W wywiadze w dzisiejszej "Rzeczpospolitej" dziennikarz wręcz naciskał znanego speca od służb prof. Andrzeja Zybertowicza, by ten skomentował postępek Macierewicza jakoś dosadniej. Dlaczego nagle wielu zaczęło w ogóle dopuszczać takie rzeczy? Czy Macierewicz wie coś, czego nie wie nikt inny? Czy sam jest agentem? I wreszcie, jak to jest, że swoją osobliwą logiką Macierewicz omamił zawsze trzeźwo i realnie myślącego premiera?

Być może realizm ten właśnie, nic więcej, nie pozwala mu na pozbycie się kłopotu, jakim Macierewicz niewątpliwie jest. Podział na MY i WY istnieje przecież, tyle że w nowej wersji. A Jarosław Kaczyński odwołując Macierewicza przestałby dumnie kroczyć drogą rewolucjonisty sumień, zbyt daleko zabrnąłby na złowrogie terytorium obrońców III RP. I cóż, że dymisji Macierewicza domaga się nawet Andrzej Lepper. Początek rozłamu w koalicji? Kiedyś Lepper, ze względów czysto strategicznych, musi ją przecież opuścić.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.