Facebook Google+ Twitter

Madame Curie sponiewierana?

Żeby było jasne. Nie przepadam za rżnięciem piłą szkła i szarpaniem kota za ogon, czyli za dzisiejszą awangardą muzyczną. Nie wydaje mi się także, żeby naukowiec nadawał się na bohatera opery; co innego - artysta, słynny kochanek, czy wódz.

To, że Marii Curie-Skłodowskiej należał się Nobel, nie budzi zastrzeżeń. Czy należała sie jej specjalna opera? Dyrektor Opery Bałtyckiej w Gdańsku, Marek Weiss, wyznał, że Skłodowska to jego fascynacja i zdobył od miasta niemałe pieniądze na to przedsięwzięcie. Zaangażował do pracy Agatę Miklaszewską, która miała ambicję stworzyć libretto biograficzne, zawierające wszystkie istotne i zupełnie nieważne fakty z życia sławnej uczonej. Czego tu nie ma! Dramat rodzinny, mąż-kochanek, dramat społeczno-obyczajowy, wyzwolona kobieta, dramat naukowy, zabójcze działanie radu i polonu i szereg epizodów "ubarwiających" całą historię, znajomość z tancerką Fuller, pojedynek kochanka Langevina z Terrym. Pokawałkowane, chaotyczne, pełne niejasnych skrótów i metafor libretto, które stara się zamknąć całe życie w ramach akcji toczącej się w ciągu jednej nocy, kiedy to bohaterkę nawiedzają postaci z przeszłości, a nawet z przyszłości, stary Einstein i na dodatek sama Matka Boska. Pierwszy ciężki grzech, to "wszystkoizm". Drugi, jeszcze cięższy, to brak literackiego talentu. Tekst ociera się o grafomanię, a wyśpiewywane polonistyczne "kwiatki" w stylu: "Piotr całkiem umiera! Zupełnie umarł!", byłyby i tak nie do usłyszenia, gdyby nie świetlne napisy nad oknem sceny.

Elżbieta Sikora stworzyła muzykę nowoczesną, która wpada do jednego ucha i szybko ulatuje drugim, drażniąc po drodze. Niech cmokają nad nią fachowcy. Jedno wszakże mam do zarzucenia. Muzyka powinna być spójna z obrazem scenicznym. Temat sceny, jej dramatyzm, jej rytm i określone emocje mają swoje odzwierciedlenie w muzycznej strukturze. Tutaj obraz i dźwięk istniały obok siebie i na przekór. Muzyka uruchamia naszą wyobraźnię, przeczuwając obraz i dopełniając go. Usytuowanie dużej orkiestry tuż za plecami solistów spotęgowało wrażenie, ze jesteśmy na koncercie, w którym przeszkadzają nam jacyś ludzie biegający z przodu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Panie Krzysztofie, nie jestem obrażony. To prawda, że jestem człowiekiem o jasnym umyśle. Dziękuję za dostrzeżenie tej mojej właściwości. Co do smacznego spania na spektaklu, to muszę Pana rozczarować - nie dało się zasnąć z powodów ujawnionych w recenzji. To dobrze, że ma Pan swoje wyobrażenie "recenzji". Proszę napisać coś ,co nie będzie "gniotem", jeżeli, ma się rozumieć, widział Pan to przedstawienie. Cóż, jesień to pora depresji. Serdecznie pozdrawiam. Tak trzymać !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ta recenzja pasuje mi idealnie do człowieka o jasnym umyśle który smacznie i zdrowo wyspał się na omawianym spektaklu a po tym z rześkim umysłem, coś musi napisać. No i mamy gniota /a nie recenzję /
który ni jak nie ma się do rzeczonego spektaklu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.