Facebook Google+ Twitter

"Madame" w warszawskim Teatrze na Woli

Spektakl, na podstawie książki Antoniego Libery, już od 7 lipca będzie można zobaczyć w Teatrze na Woli w reżyserii Jakuba Krofty. W roli głównej Waldemar Barwiński i Aleksandra Brożek.

Antonii Libera w swojej książce pt. "Madame" przedstawia w satyryczny sposób realia czasów PRL-u oraz platoniczną miłość 19-letniego ucznia liceum do nauczycielki języka francuskiego.

 / Fot. Gophi, wikipedia, GNU 1.2, CC 3.0W przedstawieniu w postać głównego bohatera Antoniego wcielił się aktor Władysław Barwiński, jego nauczycielką została Aleksandra Brożek. Reżyserem spektaklu jest Jakub Krofta, z pochodzenia Czech.

4 lipca zaglądam na próbę przedstawienia. Reżyser opowiada o spektaklu z entuzjazmem. Oczekuje licznego przybycia młodzieży licealnej oraz studentów. Starsi widzowie są również mile widziani, ponieważ z pewnością odnajdą coś dla siebie w tym przedstawieniu. Jakub Krofta zachwala muzykę na żywo oraz serdecznie zaprasza do przybycia i obejrzenia.

Po próbie udaje mi się porozmawiać z głównym bohaterem Antkiem, czyli Waldemarem Barwińskim. Antek to uczeń liceum, który zakochuje się w swojej nauczycielce, chce ją lepiej poznać, imponuje jej swoją wiedzą, jest na wyrost inteligentny.

 / Fot. Sławek Skonieczny, Wikipedia, CC 2.0Jak współpracuje się Panu z reżyserem czeskiego pochodzenia?
To nie stanowi najmniejszego problemu. Jakub dobrze zna język polski, wszystko rozumie i sporo mówi po polsku. Czasem przeinacza niektóre słowa, co dostarcza nam tylko radości.

Na przykład jakie słowa?
W sztuce jest scena gwałtu, Jakub na jednej z prób powiedział: "No to teraz zaczniemy od gwałcowania", czym nas bardzo rozbawił.

Właśnie - jak Pan odnosi się do scen rozbieranych, gwałtu na scenie w przedstawieniu przeznaczonym dla młodzieży?
To element naszej pracy. W tym przedstawieniu nie ma wyjątkowo odważnych scen rozbieranych, a dzisiejsza młodzież jest i tak dobrze poinformowana w tej dziedzinie. Granie takich scen ułatwia mi fakt, że z Olą znamy się od lat.

Pana zdaniem sztuka odbiega znacznie od przekazu książkowego? Na co reżyser starał się położyć największy nacisk: wątek polityczny czasów PRL-u, historię miłosną czy owlekającą to wszystko satyrę?
W sztuce reżyser starał się zawrzeć wszystkiego po równo: szare spojrzenie na politykę PRL-u, miłość licealisty do nauczycielki i to przedstawione jest bardzo satyrycznie, głównie dostrzega się satyrę tamtych wydarzeń.

Jako widz chciałby Pan, żeby książka i sztuka skończyły się inaczej? Szczęśliwiej?
Jak miałby się skończyć inaczej? Mieliby być razem? Nie. Uważam, że dla autora to właśnie było szczęśliwym zakończeniem. Historia ta zachęciła go do pisania tej książki, dzięki niej wystawiamy to przedstawienie, doprowadziła go do kariery.

Dziękuję bardzo za rozmowę.
Dziękuję również.

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.