Facebook Google+ Twitter

Madame, wkładamy dziecko z powrotem! – recenzja książki genialnej

Medycyna to dziedzina, której kamienie milowe były czasem pomyłkami albo zaskakująco prostymi odkryciami. Książka "Madame, wkładamy dziecko z powrotem!" zawiera ciekawostki z odkryć polskiej nauki od średniowiecza po współczesność.

Leszek Mazan, Mieczysław Czuma, Katarzyna Siwiec, Madame, wkładamy dziecko z powrotem!, Kraków 2009 / Fot. Oficyna Anabasis, Madame, wkłądamy dziecko z powrotem!Historia polskiej medycyny nie odbiega od zachodniej pod względem dochodzenia do wspomnianych kamieni milowych. Niejednokrotnie też nauka polska prześcigała tamtą o lata.

Związana ściśle z Krakowem nauka polska rozwijała się na początku w sposób bardzo tradycyjny, np. poprzez zabobonne zalecenia, by książę zbierał fiołki pod miastem dla uleczenia bezpłodności. Stopniowo pojawiały się pierwsze próby ułatwienia porodu, w celu podniesienia przeżywalności wśród kobiet i noworodków. Dość powiedzieć, że około 1399 roku mawiano: „Jedno dziecko – nie ma dziecięcia, dwoje dzieci – pół dziecięcia, trójka to już dziecko” – przy porodzie umierała co trzecia położnica, a szanse na doczekanie przez dziecko dorosłości były jeszcze mniejsze.

Polska już wtedy dysponuje chirurgami nie będącymi cyrulikami. Ci ostatni pozostają ludźmi „od brudnej roboty”, niegodnej prawdziwego lekarza. Zajmują się zatem wyrywaniem zębów, upuszczaniem krwi oraz wydzielinami ropnymi ciała, z którymi nie chcą stykać się nowo wykształceni doktorzy. Powolne wypieranie cyrulików przez lekarzy powoduje problemy finansowe cyrulików, którzy zaczynają wynajmować pomieszczenia do spółki np. z golibrodami. Daje to porażający efekt w postaci tablicy informującej przed gabinetem, iż ”Tu wyrywa się zęby i golenie”…

W Polsce szerzą się wszelkie możliwe choroby weneryczne, w czym niestety przodujemy na tle ówczesnej Europy. Uważni obserwatorzy łatwo potwierdzają skale zjawiska, choćby odnajdując na obrazie Wita Stwosza twarze osób zakażonych syfilisem. Ku zdziwieniu wielu ludzi okazuje się, że wbrew powszechnemu mniemaniu lekiem na „panią francę”, jak też zwykło się określać syfilis, wcale nie jest stosunek seksualny z dziewicą… Informacja ta rozprzestrzenia się jednak bardzo powoli, gdyż wskaźnik analfabetyzmu pozostaje wysoki. Tymczasem kończy się wiek XVI…

Liczne wojny i potyczki w walce powodowały, że odsetek kalek i cierpiących weteranów był ogromny. Paradoksalnie sprzyjało to nauce medycznej, która w tym czasie może poszczycić się jednymi z najsprawniejszych chirurgów w epoce. Sukces ten odnotowano następująco:
„Kacper Badoński z Krakowa nabiera takiej biegłości w wykonywaniu amputacji nóg, że zabieg obcięcia kończyny z podwiązaniem naczyń wykonuje w czasie ośmiu zdrowasiek (około 3 minut)". Zracjonalizowane potem liczby mówią o podobnych operacjach w kwadrans, co pozostaje nie lada wyczynem. Autorzy książki podają niesamowite statystyki podobnych Polakowi chirurgów, którzy w czasie jednej potyczki wojennej dokonywali około 300 podobnych zabiegów. Praktyka godna pozazdroszczenia przez współczesnych…

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

światowit
  • światowit
  • 28.05.2011 07:38

recenzja? cóż, to chyba streszczenie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Książka "brzmi" w recenzji świetnie. Chętnie po nią sięgnę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wydaje się, że to niezwykła książka; a ten kołtun - czy, aby nie istnieje do dzisiaj w innej postaci u... niektórych postaci?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.