Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

167046 miejsce

Made in Cellna, czyli telefon komórkowy prosto z Chin

Dżinsy za 20 złotych, zegarki Rolexa za grosze i tony plastikowych zabawek. Produkty z Chin opanowały świat. Dziś już chyba tylko zupek chińskich się nie importuje. Telefony komórkowe, również Made in China, zalewają rynek.

Steve Jobs. Za jego plecami, na ścianie, widać jak wygląda iPhone / Fot. PAP JOHN G. MABANGLOW 2006 roku Nokia pokazała koncepcję telefonu Aeon. Ma to być komórka przyszłości pozbawiona klawiatury, za to wyposażona w duży, dotykowy ekran, popularny od dnia premiery iPhone'a.

Nokia nadal nie wydała swojego modelu, ale inni producenci na pewno nie będą czekać z założonymi rękoma. OEM like Nokia Aeon to telefon, który będzie można kupić tylko w Chinach. Zapewni obsługę trzech zakresów GSM, ekran 2,2 cale, wejście na dwie karty SIM, aparat, Bluetooth, odtwarzacz multimedialny i głośniki stereo. Wszystko to zamknięte oczywiście w obudowie imitującej projekt Nokii.

iPhone mania

Komórka Apple zdobyła świat szturmem. Nie trzeba więc było długo czekać na jej pierwsze podróbki. To swoją drogą chyba najczęściej podrabiany telefon, jaki kiedykolwiek się pojawił.

Z chińskiego rynku docierają do nas takie twory jak: HiPhone, iFone czy Desay N8. Wszystkie są bliźniaczo podobne do zabawki Steve'a Jobsa. Oczywiście ciężko podrobić flagową funkcje iPhone'a, czyli znakomicie zaprojektowany interfejs dotykowy Multi Touch, ale poza tym podróbki niczym telefonowi Apple nie ustępują. Czasem pozwalają nawet na więcej (np. wysyłanie wiadomości MMS, instalacja dwóch kart SIM czy obsługa kart pamięci).

Lepsze niż oryginały

Telefony rodem z Chin kojarzą się z masową tandetą, ale podobnie jak podróbki iPhone'a często są lepsze od swoich pierwowzorów. Shaolin Budha pokryty 24-karatowym złotem wygląda jak zaprzeczenie dobrego smaku, ale oferuje na przykład 2,2 calowy ekran dotykowy.

Podobnie seria Veptu, która nawet nie stara się udawać, że jest podróbką luksusowych komórek Vertu. Chińska wersja „inspirowana” rarytasami z Europy wygląda prawie identycznie. Oferuje równie luksusową obudowę (24-karatowe złoto i kamienie szlachetne) i podstawowe wyposażenie takie jak 2-megapikselowy aparat, funkcję Bluetooth i ekran o rozdzielczości 176 x 220 pikseli. Ceny za te szlachetne falsyfikaty wahają się od 219 do 650 dolarów.

To nie dżinsy za 20 złotych

Fala imitacji markowych produktów dosięgła brzegu komórkowej wyspy i wdziera się głęboko w ląd. Nie ma mowy o tym, by tanie (lub wcale nie tak bardzo tanie) podróbki zagroziły mocno ufortyfikowanym pozycjom takich gigantów, jak Nokia czy Sony Ericsson. Ich wierni fani nie zaakceptują żadnych półśrodków. Ale przyjemnie jest wiedzieć, że gdzieś daleko stąd, jakiś zdolny projektant patrzy na zdjęcie zapowiedzianego na przyszły rok telefonu i robi wszystko, by wydać go wcześniej. To się dopiero nazywa wolny rynek!

iPhone do zobaczenia na oficjalnej stronie firmy Apple.
Więcej takich wiadomości przeczytacie na blogu komorkomania.pl.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

+ nieźle

Komentarz został ukrytyrozwiń

Podróbki lepsze od oryginałów. Dobre! (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.