Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Kino i TV > Made in Hollywood, czyli Tarantino i jego "Bękarty"

Pozycja materiału w rankingach:

9864 miejsce

Dział: Kino i TV

Ocena: 35pkt

Oceń:

Made in Hollywood, czyli Tarantino i jego "Bękarty"


Przywykliśmy już do tego, że o każdym filmie Tarantino musi być głośno. Zazwyczaj grzmi jednak tylko Ameryka, a Europa cichutko zdaje się jej wtórować. Tym razem zagrzmiały i Niemcy, a o to przecież niełatwo.


I gdzieś tu, między powalającym każdą ripostą Landą i wyczekującą zemsty Żydówką, żyją jeszcze Bękarty, czyli parszywa ósemka, specjalizująca się w "nazistobójstwie" ("bo ten interes kwitnie", jak powie jej przywódca). Na jej czele stoi niejaki Aldo Raine, czyli nie kto inny, jak sam Brad Pitt, któremu udało się wreszcie zerwać z przykrym wizerunkiem hollywoodzkiego amanta. Ta niezbyt liczna, acz zmyślnie wyselekcjonowana grupa komandosów, z zamiłowaniem praktykuje iście indiańskie metody wojenne (bo przecież Raine jest żydowskim Indianinem z Tennessee) - atakuje z zaskoczenia, zdziera skalpy i - co bardziej nowatorskie - wycina na czołach nazistów swastyki, żeby nawet bez mundurów dało się ich rozpoznać. Chłopcy gromadę tworzą naprawdę wdzięczną, począwszy od komicznego szefa, poprzez Żyda-Niedźwiedzia, rozbijającego Niemcom czaszki przy pomocy kija do baseballu, na sierżancie Hugo Stiglitzu i jego morderczym hobby kończąc. A ich poliglotyczny popis w samym centrum niemieckiego "koszyczka", to już prawdziwa poezja.

O fabule mówić w ogóle nie wypada, nie tylko z racji recenzenckich przykazań, ale i ze względów prostszych - fabuła bowiem w "Bękartach wojny" liczy się chyba najmniej. Oczywiście jest tu wyraźnie zarysowana intryga, są partyzanckie naloty i miłosne perypetie, ale w obliczu fenomenalnego dowcipu, tak niekonwencjonalnie zmieszanego z grozą nazistowskich wyczynów, zdaje się ona schodzić na dalszy plan. Tarantino historią tak sprytnie tu żongluje, że nagle otrzymujemy całkowitą zmianę perspektywy, nic już nie jest oczywiste. Oto Hitler wychyla się gdzieś zza rogu i pyta kelnerów o gumę do żucia, Goebbels dość odważnie spoufala się ze swoją tłumaczką, a Landa podczas pełnej napięcia sceny wyciąga przekomiczną fajkę, wywołując powszechną radochę. Tarantino ofiarowuje nam więc historię, oscylującą między dowcipem a horrorem, nafaszerowaną doskonałymi puentami i nieoczekiwanymi zwrotami akcji. Wzbogaca ją misternie dobraną obsadą oraz całym repertuarem zagrań (mamy tu przecież ujęcia z obrotu, agresywne najazdy czy też te bardziej subtelne, o zwolnionym tempie). A przy tym igra z widzem całą gamą interesujących odniesień. Mamy przecież wtręt z "Alamo", nawiązanie do "Parszywej dwunastki", dysputy o Pabście, a nawet fragment "Sabotażu" Hitchcocka, prezentowany przy okazji omawiania łatwopalności taśm filmowych, przy pomocy których kino ma zostać spalone. Mało tego - to kino grzebie III Rzeszę. Nie dość, że jego bohaterowie jawnie wyśmiewają niemiecki przemysł filmowy, pozbawiony jakiejkolwiek wartości i nastawiony wyłącznie na propagandę, to do tego scena kluczowa w kinie się przecież odbywa. To na kinowym ekranie słowa żydowskiej zemsty zostają wreszcie wypowiedziane, to jego ściany poskromią tych, którzy dotąd zwykli poskramiać innych. Może Tarantino rzeczywiście fałszuje historię, może wciąż jest zbyt przekorny i niepoprawny. Ale patrząc choćby na ten jeden, wyrwany z jego dorobku film - czy nie tego od niego oczekujemy?
 / Fot. http://gfx.filmweb.pl/an/49468/3422.$.jpg
Joanna Pachla OFFline profil autora

Autor: Joanna Pachla

Napisz do autora

Artykuły (75) Galerie (5) Średnia ocen (4.46)

Wiek: 26 | Miejscowość: Chojnów | Kraj: Polska

O mnie: Robię w literaturze. ;) Kontakt: joanna.pachla@gmail.com

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 7

Sortuj komentarze:

Autor usunął profil 13.10.2009 21:14

Ocena: Ocena pozytywna 44 Ocena negatywna 47

jesteś bardzo dobrym obeserwatorem :) ponadto potrafisz przekazać swoje spostrzeżenia i przelewając je na ekrany naszych monitorów:) czekam na kolejne recenzje :) a film świetny - co prawda wybrałem się na niego ponieważ nazwisko Tarantino to już duża reklama, ale po przeczytaniu tej recenzji zarezerwowałbym bilety tydzień przed projekcją :D pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Anna Dąbrowska 02.10.2009 23:54

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 57

Kolejna świetna recenzja. Lekkość pióra i spostrzegawczość widza - połączenie piorunujące.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 02.10.2009 20:42

Ocena: Ocena pozytywna 60 Ocena negatywna 54

Joanno do pisania recenzji i wprawnego posługiwania się piórem masz wielki talent... To chyba nie ulega wątpliwości :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Joanna Pachla 02.10.2009 20:39

Ocena: Ocena pozytywna 54 Ocena negatywna 48

Niezmiernie mi miło, że tekst się podoba ;)
To motywuje! ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Michalina Guzikowska 02.10.2009 19:39

Ocena: Ocena pozytywna 56 Ocena negatywna 52

Gratuluję świetnego tekstu! Miałam okazję również recenzować "Bękarty..." (http://www.dlalejdis.pl/kultura/artykul/Bekarty_wojny_czyli_zemsta_o_smaku_sznapsa,5790.html), ale zdecydowanie chylę czoła przed tym, co Ty napisałaś :) Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 02.10.2009 19:25

Ocena: Ocena pozytywna 59 Ocena negatywna 55

Super recencja, jak i film.

Byłem zrywałem, płacząc boki ze śmiechu....
Film ma jednak przesłanie : na wojnie nie ma wygranych, wszyscy dostają po tyłku....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sebastian Maroszek 02.10.2009 19:17

Ocena: Ocena pozytywna 57 Ocena negatywna 53

przyjemnie czyta się takie recenzje

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.