Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

2047 miejsce

Magazyny o gejach z książkami religijnymi? Nadchodzi shopdropping

Kradzież to nie jedyna sytuacja, której muszą obawiać się właściciele, ochroniarze i klienci sklepów. Małymi krokami przybywa z Zachodu do Polski nowa moda - shopdropping.

 / Fot. Gilabrand/ Creative Commons Attribution 2.5 GenericShopdropping polega na zostawianiu zaskakującego elementu w ogólnodostępnym miejscu handlu. Takim elementem są m.in. magazyny o gejach włożone pomiędzy książki o tematyce religijnej, dzieła sztuki położone na półkach z zabawkami czy naklejki z treścią typu "pokarm dla świń" w miejscu, w którym powinna znajdować się tabelka dotycząca składników danego produktu.

Pierwsze przejawy shopdroppingu miały miejsce 22 lata temu w Stanach Zjednoczonych. Wtedy odbyła się akcja "Wyzwolenie Barbie" polegająca na zamianie w sklepach modułów głosowych lalek Barbie i Duke'a GI Joe. Lalki Barbie zaczęły mówić o zemście, natomiast Duke GI Joe opowiadał o swoich planach dotyczących ślubu i nowych ubraniach, które nabył. Od tego czasu shopdropping na Zachodzie stał się prawdziwą plagą dla właścicieli sklepów.

W Polsce pierwszą akcję shopdroppingu - Dziadek Oppa, zapoczątkowała grupa młodych dizajnerów ukrywających się pod pseudonimem GRÜPPA i nazwiskami Oiko Petersen, Monika Novak i Mata Ostässen. Akcja polegała na umieszczeniu ramek wraz ze zdjęciem starszego pana w sklepie Ikea na warszawskim Targówku. Dziadek Oppa był opisany w identyczny sposób, jak inne produkty marki. Spowodowało to dezorientację kupujących i zaskoczenie pracowników sklepu. Więcej o akcji na jej stronie

Shopdropping został wykorzystany także przez dwóch studentów z Antwerpii, którzy prowadzą kampanię na rzecz ochrony tuńczyka. Akcja polega na wymianie pałeczek znajdujących się w barach sushi. Studenci korzystając z nieuwagi personelu baru, wyciągają swoje pałeczki i podmieniają je z tymi w lokalu. Klient chcący z nich skorzystać zauważa zamieszczony na nich napis: "chroń tuńczyka, przestań jeść prawie wymarłe gatunki". Tak naprawdę każdy może przyłączyć się do akcji. Więcej o niej na YouTube.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Oświecony
  • Oświecony
  • 14.07.2011 05:41

Wynika to z nie znajomości j. angielskiego. I próby szpanowania jaki to ja jestem mądry.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Cyber Killer "Dizajnerów" to moim zdaniem spolszczenie, jednak zgadzam się z Tobą, że coraz częściej można zaobserwować praktytki "mieszania się" języków w artykułach. Polski to piękny język, więc postaram się następnym razem skorzystać z Twoich uwag :)

Pozdrawiam,
M.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Cyber Killer
  • Cyber Killer
  • 13.07.2011 07:58

@Marta: nie mam problemu z użyciem angielskiego słowa. Sam często wtrącam angielskie słowa tam, gdzie ciężko mi wymyślić polski odpowiednik (pracuję w IT więc jest tak dość często). Ale drażni mnie, nazwijmy to, używanie transkrypcji fonetycznej angielskich słów i inne podobne spolszczenia... Dizajner, deweloper, Szekspir... No po prostu aż się krew gotuje jak się widzi takie potworki. Co za problem napisać to poprawnie? Designer, developer, Shakespear...

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Cyber Killer jeśli chodzi o słowo"dizajnerów" jak najbardziej jego pochodzenie nie jest polskie. Jednak na stronie poradni językowej PWN czytamy "Można używać wyrazów design i designer w postaci spolszczonej, tym bardziej że formy dizajn i dizajner spotyka się już dość często, zwłaszcza pierwszą z nich", sądzę więc, że analogicznie słowo "dizajnerów" także można użyć. Jeśli już tak czepiamy się szczegółów to shopdropping to też angielskie słowo ;-)

Pozdrawiam,
M.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Cyber Killer
  • Cyber Killer
  • 12.07.2011 16:06

Już lata temu wsuwałem reklamówkę klubu fantastyki do podręczników RPG i książek fantasy w księgarniach, więc nic nowego. Tylko że skuteczność takiego działania jest bardzo niska. (być może obsługa zauważyła co robię i po moim wyjściu skrupulatnie usuwała moje karteczki?)

Z innej beczki... "dizajnerów" - o bogowie... Podpowiedź: polskie słowo określające ten zawód to "projektant". Albo piszmy po polsku albo po angielsku, a nie gdzieś w połowie drogi między jednym językiem, a drugim ;-P.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.