Facebook Google+ Twitter

Magda Gessler doliczy Ci 10 procent serwisu!

Pazerność niektórych restauratorów, chęć zysku za wszelką ocierająca się niemalże o próbę wprowadzenia w błąd, czy wręcz oszukania konsumenta, przechodzi wszelkie granice. Zwłaszcza jeśli takiego procederu dopuszcza się osoba publiczna.

Nikomu w końcu nie trzeba przecież przedstawiać Magdy Gessler, powszechnie znanej celebrytki, restauratorki aspirującej do roli eksperta w kwestii dobrej dobrej kuchni i zasad prowadzenia zakładów gastronomicznych, pretendującej również do roli niekwestionowanego autorytetu moralnego. Tymczasem praktyki stosowane w jej restauracjach polegające na pobieraniu
ukrytego dziesięcioprocentowego dodatku za obsługę muszą budzić powszechne potępienie. Dlaczegóż ta znana osobistość ukrywa przed klientami rzeczywiste ceny potraw i napojów?
Czemu liczy na to, że mało spostrzegawczy gość nie zauważy w karcie menu
umieszczonej na końcu drobnym drukiem informacji o wspomnianym dodatku i w efekcie będzie zmuszony do zapłaty podwyższonego rachunku? Czy takie zasady postępowania
chce przekazać innym restauratorom u których
robi swe sławetne rewolucje? Czy coś takiego pozytywnie wpływa na image restaurautora w oczach konsumenta?
To niewątpliwie smutny znak czasu krwiożerczego kapitalizmu, gdyż w socjaliźmie takie praktyki były ustawowo zabronione.
"Udzielanie napiwków uchybia godności człowieka pracy. Dodatku za obsługę za obsługę nie pobiera się.'' Jest to cytat z karty restauracyjnej hotelu "Bristol'' w Warszawie z r.1950. Warto przypomnieć, że również podręczniki przeznaczone dla uczniów szkół szkół gastronomicznych sprzed lat kilkudziesięciu jasno informowały, że "kelnerowi nie wolno jest brać napiwku ani poczęstunku od konsumenta''. Niestety we współczesnych zakładach gastronomicznych
można w jadłospisie wyczytać, że '' napiwek jest mile widziany''.
Propagowanie
tego typu zachowań, trzeba podkreślić jest zjawiskiem szalenie szkodliwym społecznie. Powoduje bowiem nieuzasadniony podział wśród obywateli na tych, którzy mogą liczyć na napiwki i tych, którzy muszą żyć z gołych pensji. Zaburza to ład i harmonię , oznacza pojawienie się jednostek nadmiernie
i bezpodstawwnie kosztem innych wzbogaconych.
Wróćmy zatem do niektórych dobrych praktyk rodem z Polski Ludowej, piętnujmy wykroczenia przeciwko interesom konsumentów, żądajmy od wymiaru sprawiedliwości stosowania
adekwatnych restrykcji, nie dopuśćmy aby ktokolwiek wyzyskiwał drugiego człowieka.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Jak swiat światem - napiwek dla kelnera jest niezbywalnym obyczajem i zostawia go pod talerzykiem każdy elegancki gość restauracji.
Lament, że jedni mają napiwki, a inni - gołą pensję, jest wyrazem żalu za oficjalną, socjalistyczną "urawniłowką" , która miała zastosowanie najwyżej w barze mlecznym lub restauracji z papierowymi obrusami na stolikach.
O sztuce wręczania napiwków tu:
http://savoir-vivre.wieszjak.pl/w-miejscach-publicznych/97098,Sztuka-wreczania-napiwkow.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.