Facebook Google+ Twitter

Magdalena Ogórek - kandydat na prezydenta i pierwsze opinie

Kandydatura Magdaleny Ogórek wysunięta przez Sojusz Lewicy Demokratycznej, została przyjęta z niejaką rezerwą. W radiowym "Śniadaniu w Trójce" wypowiadają się na ten temat czołowi polscy politycy.

Magdalena Ogórek, kandydat na prezydenta RP z ramienia SLD. http://lewica.pl/?id=30120&tytul=Magdalena-Og%F3rek-kandydatk%B1-SLD-na-prezydenta-(akt.) / Fot. Bławicki/lewica.plKandydatura Magdaleny Ogórek jako uczestniczki w wyborach prezydenckich z ramienia Sojuszu Lewicy Demokratycznej, wywołała spore poruszenie i liczne komentarze, nie wyłączając westchnień i chwil zapomnienia. Jej szanse można wstępnie oceniać poprzez spektrum opinii polskich polityków, a zarazem doświadczonych wyjadaczy w tego rodzaju zmaganiach. Okazją ku temu było spotkanie przy "Śniadaniu w Trójce." Gospodarz programu w osobie Beaty Michniewicz, gościła czołowych parlamentarzystów Rzeczypospolitej i nie omieszkała, nie zagadnąć o zjawiskowe objawienie postaci Magdaleny Ogórek.

Kolejność głosów wyznaczona przez ordo naturalis:

Tadeusz Cymański (Solidarna Polska), z nutą pewnej rezygnacji i zaczątków aktorskiej rozpaczy: "Co ja mam mówić na temat tej pani, skoro wielu prominentnych polityków SLD, ze zdziwieniem otwiera oczy i mówi: nic o niej nie słyszałem?" - i zwraca się bezpośrednio do Beaty Michniewicz - "No, to pani pyta Cymańskiego z prawicy?" Kwestia kandydatury Magdaleny Ogórek zdaje się nie zaprzątać w większym stopniu uwagi Tadeusza Cymańskiego: "No pani redaktor, powagi, nooo..."

Wypowiedź Włodzimierza Czarzastego jako reprezentanta Sojuszu Lewicy Demokratycznej, nie wniosła niczego elektryzującego, nawet przypalanej kartoflanki: "Pani Magdalena Ogórek, następny kandydat w wyborach prezydenckich. Osoba nie związana z SLD, 36 lat, świetnie wykształcona" - i podaje tytułem przykładu - "Kandydat na prezydenta w Warszawie, jak startował do wyborów z PiS-u, to on miał 17 procent na początku; skończył na 44. Więc kończąc: będzie druga tura i chciałem państwu powiedzieć, że możemy się wszyscy pozytywnie zdziwić, bo w tej drugiej turze, może być mężczyzna i kobieta." Ciekawa perspektywa.

Prezentacja kandydata Sojuszu, nie wzbudziła entuzjazmu w Andrzeju Rozenku (Twój Ruch), który wytknął towarzyszące temu okoliczności: "Przykro mi się zrobiło, bo wczoraj, kiedy widziałem Leszka Millera, który zamiast poświęcić ten dzień pamięci Józefa Oleksego, urządził event polityczny. Tak się nie robi. Zamiast rozmawiać o pani Ogórek, uważam że tego dnia się powinno rozmawiać o Józefie Oleksym." Cóż, można też spojrzeć na to, jako na exposé o milczącej, acz mocnej wymowie w czasie niepokoju jaki nawiedził Europę za wiadomym sprawstwem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (58):

Sortuj komentarze:

Panie Leszku, ale jak już tu kiedyś dyskutowaliśmy, dopiero ewentualnie tytuł profesora upoważnia do bezkarnego wygadywania głupot ;)
Wszyscy poniżej - bezwzględnie nie ma zmiłuj ;)

W przypadku pana Dudy, preses i doktor wystawił doktora, który wcale taki spolegliwy nie jest. Bynajmniej w słowach. Sam słyszałem jak mówił, że stanowisko PiS jest stanowiskiem PiS, a jego stanowisko jest stanowiskiem kandydata na prezydenta.
Ot co! ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artur Wojnowski Dzisiaj 09:15

Ktoś wyjaśni różnicę? ;)

Na wyobraźnię i skojarzenia nie można wpłynąć przy pomocy tłumaczenia, próśb, gróźb - żyją własnym życiem. Dlatego, poziom wykształcenia p. Ogórek jest tak eksponowany, żeby, jak najmniej, była kojarzoną z "kociakiem", "blondynką" itp. Pan dr. Duda wręcz odwrotnie - jest kojarzony z hełmem wystawionym, na patyku, ponad okop przez prezesa Kaczyńskiego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Choć chyba najbardziej spektakularnym przykładem, który należałoby tutaj wymienić, był wielce czcigodny pan Marcinkiewicz. ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niektórzy wskakują i toną, inni wskakują i sie odbijają, co nalezy docenić fizycznie, jako odbicie się od g., a zdecydowana większość radośnie utrzymuje się na powierzchni. ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Żałośni są ci politycy, którzy słyszą pierwszy raz o "polityku"...

Rzeczywiście, jest to u nas zupełnie nowe zjawisko (Jan Krzysztof Bielecki, Róża Thun, Jan Vincent-Rostowski - pierwsi z brzegu... którzy wyskoczyli na "scenę" niczym deus ex machina. Dałoby się wymienić jeszcze kilku... :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie tylko, nie tylko. Prezesów też sporo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dawniej przed nazwiskiem pisali sobie sekretarz partii, obecnie zmienili na doktor. Dotyczy to pogrobowców leninowskich.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Swoją drogą ciekawy fenomen ze stopniami naukowymi.

Wielce szanownej pani Ogórek nie wypada jakoś pozbawiać dr przed nazwiskiem, najwidoczniej sam Ogórek jest jakby niewystarczające. Wielce szanowny pan Duda, też doktor, jakoś z tym stopniem w mediach powszechnie nie funkcjonuje.

Ktoś wyjaśni różnicę? ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla stalinowskich wychowanków Pani Ogórek, to maskotka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

La Donna Mobile! Nie miałem okazji osobiście poznać obok wielu bardzo wielu potencjalnych wyborców z Zachodniej Małopolski.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.