Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

23090 miejsce

Magdalena Walczak - kobieta, która buduje jachty

W domu czuła i delikatna jako żona oraz matka, w pracy zdecydowana i silna. A zawód ma niecodzienny, pracuje przy budowie jachtów. Magdalena Walczak opowiada o swoim zawodzie, nietypowym dla kobiety i o tym, że się boi... wody.

Magdalena Walczak / Fot. Rafał RemontKobieta budująca jachty... Nieczęsto się takie spotyka.
To przede wszystkim praca z tworzywami sztucznymi. To prawda, że dziś jestem jednym z pracowników Technologii Tworzyw Sztucznych i mam swój udział w budowaniu łodzi jachtów dalekomorskich, ale przy laminatach pracowałam już wcześniej. W tej pracy dobrze się czuję, choć niektórych to dziwi. Ukończoną mam szkołę o profilu administracyjnym oraz kurs kadrowo płacowy, ale dzisiaj śmieję się już razem z moim mężem, że moje życie to laminaty.

Mówisz „jestem laminiarzem”... pewnie nie wszyscy wiedzą, o czym mowa.
Nie ukrywam, że widywałam zaskoczone miny, gdy mówiłam o swojej pracy z laminatami. Dzisiaj już większość moich znajomych wie, o czym mówię, więc się nie dziwią. A ja... do tego wszystkiego się przyzwyczaiłam.

Zastanawia mnie jednak wybór zawodu, budowa łodzi brzmi intrygująco, jednak to praca fizyczna, jaką się przypisuje raczej mężczyznom. Skąd decyzja o angażu w tej branży? Przecież mogłaś szukać pracy jako fryzjerka.
Bycie fryzjerką... do tego się zupełnie nie nadaję. Zanim trafiłam do Technologii Tworzyw Sztucznych, pracowałam nawet w branży budowlanej, zajmowałam się wykończeniówką. Malowanie, czy szpachlowanie i podobne zajęcia. To był okres, kiedy młodzi ludzie mieli problem ze znalezieniem pracy. Z czasem trafiłam do branży związanej z tworzywami sztucznymi i już tu zostałam. Dzisiaj pracuję przy jachtach.

Widywałaś budowane przez siebie jachty na wodzie?
Widziałam, mam mały udział w ich tworzeniu... mały w sensie dosłownym, ponieważ pracuję na dziale zajmującym się produkcją małych elementów do tych łodzi. Same kadłuby, ścianki działowe czy też wykończenie jachtu jest już w innych rękach. Ale nie ukrywam, widywałam i zdjęcia i filmy, na jakich prezentowane są jachty budowane w TTS-ach i widzę te części łodzi, które wychodzą z mojego działu, spod mojej i moich kolegów ręki.

Mówisz laminowanie, małe elementy... na czym to dokładnie polega?
Buduję najmniejsze elementy z tworzyw, takie jak pokrywa steru, zbiorniki, itp. A samo laminowanie to nic innego, jak umiejętność łączenia tworzyw sztucznych z żywicami, by dana powierzchnia zyskiwała na odporności na wilgoć lub też uderzenia. Dzięki temu tworzy się stosunkowo lekkie, ale wytrzymałe elementy łodzi.

Na YouTube jest sporo ciekawych filmów pokazujących jachty, których łodzie budowane są pod Goleniowem, a jakie pływają po wodach całego świata. Nie marzy się Tobie rejs takim jachtem?
Może i bym chciała kiedyś takim jachtem popłynąć, ale... panicznie boję się wody. Budując łodzie, stoję na ziemi, natomiast samo żeglowanie wymaga już kontaktu z wodą.

Praca z laminatami przy łodziach jest ciężka?
Nie narzekam, oczywiście trzeba się liczyć z tym, że jest to mimo wszystko praca fizyczna, ale kiedy atmosfera jest dobra, to pracuje się miło.

Mimo wszystko jest to zawód kojarzony z mężczyznami.
Nie ulega wątpliwości, że nie jest to typowo kobiece zajęcie. Nie jest tym samym, co malowanie paznokci. Ale ten zawód ma coś interesującego w sobie, jeśli się przywyknie do warunków pracy, to można laminiarstwo polubić.

Ponad 300 mężczyzn i kobieta. Sytuacja dość niecodzienna.
Na początku moje pojawienie się wśród innych laminiarzy wywołało małe zaskoczenie. To prawda, że tu pracowali dotychczas sami mężczyźni i nagle między nimi pojawiła się kobieta. Ale już przywykli, choć na początku niektórzy byli przekonani, że nie dam sobie rady, dziś już we mnie nie wątpią. Obecnie, chyba tak samo jak ja, wierzą, że kobiety też mogą pracować przy budowie jachtów.

Są takie zawody, które szczególnie pociągają kobiety. Policja, wojsko, straż pożarna... praca przy jachtach to takie samo wyzwanie?
Trudno mi ocenić. Być może budowanie jachtów stanie się takim wyzwaniem, kobiety bywają ambitne i lubią coś sobie udowadniać. W TTS-ach jestem pionierką, niedawno w firmie zatrudniono kolejną kobietę laminiarza i wierzę, że nie będziemy tu jedynymi kobietami pracującymi przy produkcji łodzi.

Pamiętasz swój pierwszy dzień w tej pracy?
Pamiętam obawę przed reakcją mężczyzn, którzy przyzwyczaili się do pracy w męskim gronie, a do których nagle dołącza kobieta.

Pomogli się odnaleźć w tym zawodzie?
Czy pomagali? Owszem, ale ja im także... kiedy trzeba było przenieść jakiś element, to proponowałam pomoc. Zwykle się dziwili, twierdząc, że nie dam sobie rady, że coś może być ciężkie. Ale i do tego ich przyzwyczaiłam, skoro razem pracujemy, to razem dźwigamy trudy naszej pracy. Już im przeszło zabranianie dotykania mi czegokolwiek tylko dlatego, że jestem kobietą. Akceptują mnie mnie tego stopnia, że nawet już nie wszyscy otwierają przede mną drzwi.

Nie czujesz się przez to nieswojo?
Skądże, praca z mężczyznami ma swoje zalety. Nie tyle z punktu widzenia tężyzny fizycznej, ile w kwestii samego klimatu. Nie ma tu zatargów, kłótni i niepotrzebnych konfliktów. Dzisiaj w TTS pracuje około 300 pracowników, gdyby były tu same kobiety, to mogłoby być różnie.

Praca z tworzywami sztucznymi nie jest łatwa, tym bardziej, że w szkole do tego fachu nikt nie szkoli. Trzeba się samemu wszystkiego uczyć.
To prawda. Na szczęście w firmie dobrze funkcjonuje system szkoleń, podczas pracy w okresie próbnym można sporo się dowiedzieć, będąc uważnym. A że ja, jak każda kobieta jestem dociekliwa i o wszytko dopytuję, to laminiarstwa szybko się nauczyłam.

Spoglądając w czasy Twojej edukacji, myślałaś o pracy w takim zawodzie?
Nigdy. Już wcześniej słyszałam o TTS-ach. Miałam zupełnie inne wyobrażenie o tej firmie, a do tego mówiło się, że to firma tylko dla mężczyzn. Ale od środka wszystko wygląda zupełnie inaczej. Praca przy jachtach jest naprawdę interesująca i sądzę, że mogłaby zafascynować niejedną kobietę.

Namówiłabyś koleżankę do pracy przy budowie jachtów?
Nikogo na siłę bym tu nie zabrała, ale pracę przy jachtach polecę każdej kobiecie, która chciałby robić w życiu coś nietypowego. Wydaje mi się, że kobieta nie powinna takiego zajęcia traktować jako udowadnianie, że kobieta to twardzielka. Można natomiast potraktować to jako pewnego rodzaju wyzwanie. Nie mam żadnych wątpliwości co do tego, że kobieta także może mieć swój udział w budowaniu jachtów, którymi później zachwycają się żeglarze na całym świecie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.