Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

26618 miejsce

Magdaleny Środy recepta na szczęście - edukacja seksualna

Tabloidowa, ubierająca się po męsku, swobodna, choć nie bez kompleksów, "wyszczekana" jak mało kto w polskiej polityce. Poucza o przyjemności seksualnej. Wychowanie seksualne proponowane przez Środę może wywołać nową wojnę kulturową.

Do Magdaleny Środy jak ulał pasuje powiedzenie: lekarzu ulecz sam siebie, ale tego argumentu nie można wykorzystywać. Daleko jej do szczęścia w bliskim związku, małżeńskim, którego Polacy życzą swoim dzieciom. Pani etyk molestuje receptami na szybko osiągalne, co i płytkie spełnienie. Zaprojektuje najlepszy w Europie model edukacji seksualnej, który ma swoją analogię w ekonomicznych receptach neoliberalizmu. Usprawiedliwiała je – nie empiria, ani praktyka – lecz wartość doktryny samej w sobie. Nie trzeba było długo czekać na pęknięcie bańki spekulacyjnej. Podobnie recepty edukatorów seksualnych nie znajdują signum empirycznego na gruncie lepiej udokumentowanej teorii i w statystykach. Najważniejsze, że taka jest idea.

To nic, że w szybko starzejącym się świecie poglądy Magdaleny Środy nadają się do disneylandu dinozaurów. Optymizm lat 90., kiedy rzutkie i elokwentne feministki zabrały się za przemianę języka i obyczajów zastąpiły hiobowe statystyki o wielokrotnym wzroście zakażeń wenerycznych, ciąż u nastolatek, gwałtów wśród nastoletnich. (Stammers T., 2005; CDC, 2002). Z sondaży brytyjskich wynika, że tylko 20 proc. mężczyzn w wieku 18-24 lata inicjując kontakt seksualny myśli o tym, aby zaopatrzyć się w kondomy. Wśród brytyjskiej młodzieży panuje plaga chorób wenerycznych – donosi z kolei BBC. W Wielkiej Brytanii w stosunku do 1991 roku ilość wielokrotnych aborcji wzrosła o blisko 70 proc. – alarmuje dziennik „Daily Mail” (o groteskowych efektach seks-edukacji: Jak to się robi na Wyspach?). Brytyjski rząd namawia do używania prezerwatyw, antykoncepcja dla 11-latek... kto to wymyślił?!

Pojęcia utraciły - przez ten czas - swoje znaczenie wyparte semantycznym chaosem i wieloznacznością. Mama w kalifornijskim przedszkolu nie może być już mamą, ani tata ojcem. Małżonkowie nie będą nazwani w Urzędzie Stanu Cywilnego w Holandii mężem i żoną. A osobne ubikacje na stanowym uniwersytecie w Pensylwanii służą trzeciej – kulturowej – płci, bo podział na mężczyzn i kobiety nie mieści w sobie multikulturowych znaczeń.

Skutki odwrotne do zamierzonych wskazują na fatalnie skonstruowany model edukacji seksualnej i źle obrany punkt wyjścia w jej przekazie.

Błąd, który się takim programom najczęściej wytyka to wkraczanie w kompetencje rodziny. Oznacza to nie tylko odebranie rodzicom ich uprawnień, kreowanie rodzin niewydolnych i indolentnych. Wyparcie matek i ojców z pełnienia funkcji tak delikatnej i normatywnej jak wychowanie seksualne wyrywa seksualność z kontekstu, którego nie zastąpi najlepsza edukacja.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

mzjfrg
  • mzjfrg
  • 13.07.2011 22:38

Qt2SrK <a href="http://vylbrdqepiqd.com/">vylbrdqepiqd</a>, [url=http://gghjpryhcmyn.com/]gghjpryhcmyn[/url], [link=http://jzmjvamwpxdy.com/]jzmjvamwpxdy[/link], http://aofnkhvtlvji.com/

Komentarz został ukrytyrozwiń
marietta dąbrowska
  • marietta dąbrowska
  • 06.05.2011 17:38

Mgdalena Środa to bardzo mądra kobieta. A propo edukacji seksualnej.

http://takjuzmam.blox.pl/2011/05/Edukacja-seksualna-w-Polsce.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Najnowsze badania wskazują, że to w tej "zdeprawowanej" Holandii młodzież zaczyna życie seksualne później w porównaniu ze swoimi europejskimi rówieśnikami.
Dzieci holenderskie uważają się za najszczęśliwsze w zachodnim świecie. Holandia ma również najniższy wskaźnik niechcianych ciąż wśród nastolatek.
Proponowałabym zaktualizować swoje źródła przed zabraniem się za pisanie tekstu.

Polecam artykuł: http://www.focus.pl/cywilizacja/zobacz/publikacje/eksperyment-holandia/nc/1/

A co do stylu bycia czy ubierania się pani Środy- podążając za panią Jadwigą: nie widzę związku z tematem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Stefanio, minus za bibliografię, bo zagraniczna czy za badania bo stare? Bo nie zrozumiałam cię...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niebywała impertynencja młodej Autorki w stosunku do Pani Profesor i Jej środowiska.
Tezy postawione w oparciu o bibliografię zagranicznych autorów, opisujących badania sprzed kilku lat
usprawiedliwiałyby negatywną ocenę treści zawartych w artykule.
Tak ten kruchtowy elaborat oceniam; jednak minusa nie postawię.

Komentarz został ukrytyrozwiń

rzetelność

Komentarz został ukrytyrozwiń

No to mamy konflikt: racjonalności (poparcie statystyk i 20-lecia doświadczeń) z irracjonalizmem pani Środy, Senyszyn i innych postkomunistek.

Dzieci to nie króliki doświadczalne! Dość się naoglądałam nastolatek traktowanych jak mięso. Lepiej więc nauczyć dzieci odmawiać i radzić sobie z presją na rozpoczęcie współżycia. A kulturę seksualną wynosi się z domu, z oglądania relacji rodziców.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Środa zawsze miało nierówno.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dodatkowo: A co szanowną autorkę obchodzi ubranie -

"...ubierajaca sie po mesku.." pani Magdaleny Środy, oraz -

"Daleko jej do szczęścia w bliskim związku, małżeńskim, którego Polacy życzą swoim dzieciom. "

jej sposób realizacji osobistego szczęścia?

To sa zwroty retoryczne rodem z magla i kruchty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tekst napisany z punktu widzenia koscielnego oraz dziewic konsekrowanych.

Uswiadomienie seksualne jest tą dziedzina edukacji, która w żaden sposób nie nadąża za życiem;
metodyka kościółkowa i jej skutki to zakażenia weneryczne i podziemie aborcyjne, noworodki na smietnikach oraz dzieci ze zwiazków kazirodczych.

I na to własnie zwraca uwage pani M.Sroda, która jak mało kto potrafi postawic problem ostro, ale jakże prawdziwie; publikatorów i skutków fatalnego zauroczenia nikt nie zlikwiduje - mozna tylko fatalne skutki powstrzymac mądrą, sensowna i przemawiajacą do młodzieży edukacją.

Pamietam epoke, kiedy nie znane było słowo seks, uswiadomienia dokonywała matka na parę godzin przed noca poslubną albo i wcale, a ksiażka Wisłockiej o seksie, rodzinie i macierzyństwie wywołała wstrząs kulturowy; że na starośc pani Wisłocka padła na kolana przed klerem? To jeszcze jeden dowód presji KK na najwazniejszą i najintymniejszą dziedzinę życia człowieka. Presje zacofania i chowania głowy w piasek.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.