Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Magia internetu. Wspomnienie sprzed lat

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 15pkt

Oceń:

Magia internetu. Wspomnienie sprzed lat


Dzisiaj wszystko wydaje się takie łatwe: dostęp do internetu i łatwa w obsłudze lista kontaktów. Od czasu do czasu wraca jednak nostalgia za dawnymi, w moim przypadku szkolnymi czasami, kiedy bycie online wcale na porządku dziennym nie było.

Jesień to nostalgiczna pora roku. Zwłaszcza w szare, pozbawione słonecznego ciepła dni lubię myśleć o tym, co było. Droga do stwierdzenia, że to i owo nie jest już takie jakie było nie jest daleka. Oczywiście inne nie znaczy gorsze. Na przykład internet.

Grunt to mieć modem!



 / Fot. U.A.MarczewskaBył rok dziewięćdziesiąty któryś i słowo "internet" raczej nie występowało w obiegowym użyciu. Zwłaszcza w małym mieście we wschodniej części kraju, gdzie duża grupa nas - uczniów podstawówek i szkół średnich - nawet nie posiadała w domu komputera.

Namówiłam rodziców na kupienie modemu po tym, jak zafascynowana wróciłam z wizyty u przyjaciółki - szczęśliwej posiadaczki czarnego pudełka, oferującego dostęp do szerokiego, wirtualnego świata. Dla chodzących do podstawówki dziewczynek to był prawdziwy boom. Zafascynowane naszymi śpiewającymi bądź grającymi w filmach idolami odkrywałyśmy internet jako prawdziwe wysypisko rzeczy absolutnie potrzebnych: zdjęcia z koncertów i filmowe fotosy. Strony internetowe, na które trafiałyśmy, ładowały się niemiłosiernie powoli, a my z niepokojem zerkałyśmy od czasu do czasu na skrzynkę modemu. Za nasze przyjemności trzeba było bowiem płacić, a cena miała ścisły związek z ilością czasu spędzonego online.

W pułapce gier



Wprawdzie przeglądanie zdjęć idoli bardzo dużo czasu nie pożerało zaś odnalezione w sieci fotki zapisywało się na dysku by potem z nastoletnim namaszczeniem pielęgnować, moje zainteresowanie możliwościami internetu szybko jednak poszło w innym kierunku. Stało się to w chwili, w której odkryłam czym jest granie na komputerze przez internet i związane z tym poznawanie nowych ludzi. Nawiązywanie znajomości w tak nowy dla mnie sposób, pozbawiający dwoje ludzi kontaktu twarzą w twarz zafascynowało mnie bez reszty. Pośrednictwo gry stwarzało zresztą szereg możliwości: ze swoimi nowymi przyjaciółmi przybierałam postaci tajemniczych magów i dzielnych łuczniczek, by wspólnie pokonywać siły zła. W ten sposób świat baśni i książek, wśród których wzrastałam od wczesnego dzieciństwa stał się bardziej realny. Może nawet aż za bardzo: przeglądając jakiś czas temu swoje szkolne zapiski z owych czasów znalazłam więcej opisów sytuacji z "placu boju" niż ze szkolnej ławy.
 / Fot. U.A.Marczewska Dzisiaj wszystko jest tak proste. Nawet przy składaniu mebli. / Fot. U.A.Marczewska

Zobacz także:

Urszula Agata Marczewska OFFline profil autora

Autor: Urszula Agata Marczewska

Napisz do autora

Artykuły (207) Galerie (21) Średnia ocen (4.73)

Wiek: 29 | Miejscowość: Zurych | Kraj: Szwajcaria

O mnie: Mól książkowy o zmiennym kolorze włosów.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 10

Sortuj komentarze:

Stefania Najsarek 10.11.2008 19:45

Ocena: Ocena pozytywna 59 Ocena negatywna 56

Błędny tytuł podałam, powinno być:"Dziś jest tak łatwo ..."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Stefania Najsarek 10.11.2008 19:43

Ocena: Ocena pozytywna 53 Ocena negatywna 57

Moje wspomnienia datują się od rozdzialu "A dziś tak łatwo" :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Stefan Górawski 08.11.2008 00:31

Ocena: Ocena pozytywna 61 Ocena negatywna 58

Ciekawe refleksje. Ja z kolei pamiętam jeszcze lampę naftową, która teraz też przywołuje piękne wspomnienia.
Każde pokolenie ma „takie coś”, choć chyba już coraz trudniej sobie wyobrazić, co będzie za sto albo dwieście lat (jeśli będzie ;))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łukasz Wolski 07.11.2008 21:24

Ocena: Ocena pozytywna 57 Ocena negatywna 58

Hah, Amiga to było coś, albo commodore, może to nie internet, ale grać w co było:D Niezapomniane lata!
Ale i tak najlepsze są mielone z błota:D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 07.11.2008 20:01

Ocena: Ocena pozytywna 62 Ocena negatywna 54

(+) Oj, lza sie w oku kreci. Pamietam moja Amige, modem 14.400, przegladarke mosaic i horrendalne rachunki za telefon.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Benedykt Kowalski 07.11.2008 15:51

Ocena: Ocena pozytywna 56 Ocena negatywna 76

Widzę nawet ;-) co na tapecie ;-) he,he
;-))))))))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Andrzej Nowak 07.11.2008 11:05

Ocena: Ocena pozytywna 60 Ocena negatywna 64

W początkach lat dziewiędziesiątych, kiedy pracowałem w wydawnictwie które było w Polsce jednym z prekursorów budowania systemów informacji gospodarczych w internecie, jakże często na spotkaniach z dyrektorami wielkich firm, przedstawiając zalety tego systemu, słyszałem: No wie pan, internet to my mamy ale pokaż mi pan o co tam chodzi...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paweł Mazur 07.11.2008 10:52

Ocena: Ocena pozytywna 69 Ocena negatywna 49

Hehe, pamiętam pierwsze ircowe zabawy na modemie a jakże. Opy, botnety, przejmowanie echh

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przemysław Trubalski 07.11.2008 08:18

Ocena: Ocena pozytywna 55 Ocena negatywna 60

Pamiętam, że gazety komputerowe miały dodatki w postaci płyt CD... ze stronami internetowymi offline:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cezary Krysztofiak 07.11.2008 08:17

Ocena: Ocena pozytywna 43 Ocena negatywna 35

Bo świat dzieciństwa, młodości i ten realny i wirtualny zawsze pozostanie w naszej pamięci jako najpiękniejszy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.