Facebook Google+ Twitter

Magia mocy na ulicy także w Warszawie

Sezon motocyklowy możemy uznać za otwarty. Na warszawskim Bemowie odbyła się ósma edycja ogólnopolskiego otwarcia sezonu motocyklowego „Moto Pikniku 2007”. Tysiące widzów, szalona atmosfera, setki pięknych maszyn, spalone opony i ryk silników, to sprawia, że chętnie wybieramy się na zloty motocyklowe.

Pokaz palenia gumy w wykonaniu Piotra Anisiewicza.Pokazy jazdy na quadzie.Kiedy zaczął jeździć motocyklem miał 14 lat. Wcześniej też jeździł, ale na... baku. Każdego dnia wyczekiwał dźwięku motocykla, był to znak, że dziadek właśnie wraca z pracy i przewiezie Gregora na swojej maszynie. Teraz jest szczęśliwym posiadaczem Yamahy Mixim 1100, a jest to już jego czwarty rumak.
– Yamaha ma swoje lata, bo to ’82 rocznik, ale bardzo lubię jej ciężar, moc i wygodę – mówi Gregor. Chopper poważnych gabarytów, czarny lakier, chromowane elementy i ogromne siedziska, to czyni tę maszynę wyjątkową. – Wykorzystuję ją do jazdy kontemplacyjnej, tak 80- 90 km/h – dodaje. Oto historia jednego z uczestników Moto Pikniu, ale mogę zapewnić, że były ich tysiące.

Suzuki w akcji.Motocykle BMW, kolekcja z 2007 roku.Na imprezie nie zabrakło poczciwych motorynek, Komarów na pedały, MZ’tek, czy Simsonów, ale największym zainteresowaniem cieszyły się ścigacze, m.in. Kawasaki Ninja, Suzuki 650, Yamaha R1 oraz skutery, które swoją popularność zawdzięczają przepisom o ruchu drogowym. Do ich prowadzenia nie potrzebujemy prawa jazdy, wystarczy ukończone 18 lat, a wcześniej karta motorowerowa.

Gregor w swoim kasku.Na Pikniku mieliśmy okazję podziwiać najnowsze modele motocykli BMW, Hondy oraz Yamahy, a ceny nowości wahały się od 20 tys. do 110 tys. zł. Każdy przeciętny użytkownik polskich dróg za te pieniądze kupiłby samochód, ale prawdziwy wielbiciel motocyklowej jazdy nie będzie skąpił grosza.
– Jeżdżę na motorze, bo lubię poczuć się wolna, to mnie odpręża – mówi Ania z Warszawy. Na imprezie zaprezentowali się również sprzedawcy osprzętu do motocykli m.in. ubrań, opon, gadgetów, bo każdy motocyklista wie, że trzeba posiadać chroniący nas uniform.

Żaklina i Magda na quadzie Yamahy.Atrakcji dla publiczności nie zabrakło. Pokazy palenia gumy, kaskaderskie popisy na quadzie na długo zapadną w pamięci widzów. Każdy mógł spróbować jazdy na jednym kole. Specjalnie zbudowana platforma z podwieszonym tylnym kołem motocykla pozwalała postawić go w pionie bez przejechania choćby metra. Okazało się, że nie jest to łatwe zadanie, nawet dla doświadczonych motocyklistów. Jako jeden z fanów motoryzacji i czynny motocyklista, apeluję o więcej takich imprez, które pozwalają się spotkać i integrować wszystkim zakochanym w dwóch kółkach.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Dałabym trzy plusy, ale nie mogę, więc daję tylko jeden za tematykę, fotki ipodzielaną przeze mnie miłość do motocykli :).

Komentarz został ukrytyrozwiń

dzieki za plusiki :) a chodzilo mi np. o Kawasaki Ninja ZX6 :) a szczegółowych symboli nie pamiętam, proszę o wyrozumiałość ;). Cieszę się, że relacja i fotki się podobają. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie ma takiego motocykla jak Kawasaki Ninja :) Suzuki 650 to tez dla mnie zagadka o jaki motocykl Ci chodzi :) Pozatym ciekawa relacja z fajnymi fotkami (plusik)

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Komentarz ten sam, co u Piotra Maya link 4768.html :)
Ups, tylko ostatnia fotka chyba nad miarę się rozmnożyła :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.