Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

121288 miejsce

Magia świąt

I znów to samo... stara śpiewka. Zwykły szaraczek wstaje w sobotę o nieprzyzwoitej porze i pragnie zarobić na chleb. Łatwo nie jest. I raczej nie będzie. Wizja podwyżki VAT wcale nie podnosi na duchu. Minusowa temperatura za oknem też nie. Jakoś trzeba dotrwać do tych świąt.

Człowiek spotka się z rodziną, podzieli opłatkiem. Na chwilę zapomni, że świat nie jest taki kolorowy, jak światełka na choince. Choinka... jej zapach, nie plastiku, tylko prawdziwego świerku. Zapach dzieciństwa, bezpieczeństwa i szczęścia. Święta...

Tymczasem rzeczywistość puka do drzwi. Trzeba zarobić na prezenty. Każdy przecież je lubi. I dorosły i dziecko. Z błyskiem w oku rozrywa kolorowy papier. Nie może się doczekać co tam znajdzie. Nadzieję na lepsze jutro?

Święta napawają ludzi optymizmem. Sprawiają, że stajemy się lepsi. Szkoda, że tylko na chwilę. Pusty talerz zgodnie z tradycją czeka na stole. Ile razy rzeczywiście ktoś z niego skorzystał? Kto niespodziewanie zjawił się w naszych progach? Media nawołują do brania udziału w akcjach charytatywnych. Kup misia czy świecę, wyślij smsa, oddaj w sklepie produkty żywnościowe dla potrzebujących. Nie zapominajmy również o zwierzętach - im również należy się coś od życia. Czyżby? Szokująca informacja o pijanych zwyrodnialcach zabijających husky’ego wcale o tym nie traktuje. Zwierzę to rzecz, należy do nas, więc róbmy z nim co nam się tylko żywnie podoba. O zgrozo! Jeśli nie zmienią się przepisy traktujące o znęcaniu się nad zwierzętami, to nadal owe bestialskie czyny będą miały miejsce! Nie przechodźmy obojętnie obok tych spraw, pamiętajmy o nich nie tylko przy okazji Bożego Narodzenia.

Żeby nam czasem nie umknęło jak magiczne potrafią być święta, przypominają nam o tym liczne reklamy. Ale zaraz - jak Mikołaj to już niekoniecznie stary, z siwą brodą i w czerwonym kubraczku, jak śnieżynka to w wersji dla dorosłych. Tradycja - tradycją, reklama - reklamą. Dzieciaki dowiadują się, że najwspanialszym prezentem staje się dotykowy telefon komórkowy, powiększony pakiet telewizyjny czy internet na usb. Wiadomo - technika idzie do przodu. Nie korzystasz z niej - zostajesz w tyle. Musisz to mieć! Bez produktu X, Y, Z jesteś nikim. Kto wie? Może jeśli byłeś grzeczny, to zamiast kolejnych skarpet i swetra dostaniesz to o czym zawsze marzyłeś. Pamiętaj jednak, aby czerpać, trzeba też coś dawać.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

cdn
  • cdn
  • 18.12.2010 21:30

Tak naprawdę to są święta brzucha. Makowiec, bigos, kluski z makiem, kiełbasa, kotlet schabowy, piwo itd, itd. Ale w święta brakuje Jezusa. Fakt, śpiewa się kolędy. Często pod wplywem alkocholu głośniej i częściej. O co chodzi? Czy na tym polega bycie chrześcijaninem? Jezus by zapewne wolał, żeby ludzie zamiast świętować jego urodziny, stosowali w codziennym życiu zasady, które podał. I tu mamy kolejny problem. Chrześcijanie nie znają Biblii, więc nie znają zasad. Bo gdyby znali wiedzieliby, że Jazus ani razu nie obchodził swoich urodzin. Jego pierwsi uczniowie też nie obchodzili jego urodzin. Zwyczaj ten był praktyką pogan. Jak podaje New Catholik Encyklopedia: "Data narodzin Chrystusa jest nieznana. W ewangeliach nie podano dnia, ani miesiąca"(1967, t.3 s. 656).Zasadą, której uczył Jezus, było mówienie prawdy. A tu proszę, zakłamanie.
Jeszcze jedna sprawa. Ewangelia Łukasza podaje, że gdy Jezus się rodził, w krainie tej byli pasterze ze stadani przebywający nocą na polu.Wniosek: Jezus nie narodził się w grudniu! Kto w zimę wypasa owce nocą przebywając w polu? To nie była zima. Kler wmawia nam datę grudniową, ale to nie jest prawda!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.