Facebook Google+ Twitter

Magiczne bułeczki

Prastare polskie przysłowie mówi, że do serca mężczyzny trafia się przez żołądek.

Fot. AKPA Wprawdzie w dzisiejszych czasach, coraz rzadziej zdarza się nam spędzać w kuchni, ale są takie dni, kiedy warto poza standardową kartką z napisem: "Kocham Cię", zadbać o kulinarne gusta ukochanej osoby. Mam dla Was coś specjalnego. Przepis do najłatwiejszych nie należy, ale czego się nie robi dla miłości? Moje magiczne bułeczki to nie tylko przepyszne ciastka, lecz także prawdziwy afrodyzjak. Przepis ten poznałem podczas podróży do Egiptu, jeszcze w podstawówce. Przywiozłem z Kairu książkę kucharską, w której jeden dział jest poświęcony właśnie kuchni miłosnej.

Autor przepisu zaklinał się, że po zjedzeniu magicznych bułeczek nawet najbardziej zmęczony jeździec poderwie swego rumaka do dalszej walki. Wtedy jeszcze nie wiedziałem, co to oznacza. Dzisiaj przepis ten na stałe gości w mojej kuchni... także ze względu na znakomity smak.

Ale do rzeczy. Aby wykonać magiczne bułeczki, przesiej do miski 125 g mąki i dodaj łyżeczkę cukru pudru, następnie wlej 125 g letniego koziego mleka, w którym rozpuścić należy 30 g drożdży. Dodaj 4 łyżki wody, zagnieć wszystko i pozostaw na 30 minut, by wyrosło. Weź drugą miskę, przesiej do niej 800 g mąki, dodaj łyżeczkę soli, łyżeczkę imbiru zmieszanego z gałką muszkatołową i kolendrą. Dosyp łyżeczkę cynamonu, 60 g cukru pudru, 225 g rodzynek i 60 g orzeszków pinii. Wszystko delikatnie wymieszaj. Dodaj 60 g masła i jedno roztrzepane jajko. Do tej słodkiej masy dodaj wyrośnięte ciasto z pierwszej miski i wyrabiaj rękoma do momentu, w którym ciasto zacznie odstawać od miski. Wtedy całość wyłóż na stolnicę posypaną mąką i zagniataj jeszcze przez pięć minut, aż stanie się gładkie i elastyczne. Pod nosem możesz mruczeć zaklęcia miłosne. Przykryj ciasto i zostaw do wyrośnięcia. Idealnie wyrośnięte, podwoi swoją objętość. Teraz przełóż ciasto na świeżo wysypaną mąką stolnicę i lekko rozwałkuj. Podziel je na dwanaście części i uformuj z nich okrągłe bułeczki. Ułóż je na posmarowanej masłem i wysypanej mąką blasze, przykryj i ponownie zostaw do wyrośnięcia na pół godziny. W tym czasie rozgrzej piekarnik do temperatury 220 stopni Celsjusza. Bułeczki piecz przez dwadzieścia do dwudziestu pięciu minut. Gotowe ciastka przełóż na podstawkę i polukruj za pomocą pędzelka. Najlepszy lukier zrobisz, kiedy zagotujesz w rondelku niewielką ilość mleka z dużą ilością cukru.

Kiedy wystygną, poczęstuj swojego ukochanego. Efekt murowany.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

wyglądają na bardzo apetyczne bułeczki z robakami (z trodynkami"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aniu - chętnie bym je przywiózł do redakcji, ale jeszcze ktoś do mnie coś poczuje i co ja pocznę? : )

Mimo wszystko chyba bezpieczniej jeść je samemu ; )

Komentarz został ukrytyrozwiń

jak znajdę coś ciekawego to dorzuce:) a na razie Szymku:) plus bez gadania, twoje pzrepisy i styl pisania ejst świetny:)buźka:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

mniam, mniam...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 08.02.2007 10:08

Chciałam zaprotestować - nie tylko mężczyźni doceniają dobrą kuchnię! Niestety ja potrafię tylko doceniać, więc z uzupełnianiem przepisoteki nie pomogę ;-)

Tymku, "Prastare polskie przysłowie mówi, że do serca mężczyzny trafia się przez żołądek", więc myślę, że pieczenie bułeczek dla siebie zagrozi narcyzmem. Aczkolwiek, możesz upiec i przywieźć do redakcji, albo na następne spotkanie stow. :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

*Prastare polskie przysłowie mówi, że do serca mężczyzny trafia się przez żołądek.* - Szymonie, wprawdzie nie jest to napisane jednoznacznie, ale powiedzenie dotyczy(ło) bardziej tradycyjnych form trafiania do serca... :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Myślę, że będzie całkiem odpowiednie :D
Kozie mleko można dostać w supermarketach lub sklepach ze zdrową żywnością.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy pieczenie ich dla siebie nie będzie dwuznaczne - bo brzmi pysznie? : )

Tylko skąd ja wezmę kozie mleko...?

Komentarz został ukrytyrozwiń

W Egipcie jeździ się także na koniach Mirku.
Staram się jak mogę... jednak trudno byłoby mi pisać o zjawiskach, których bezpośrednio nie doświadczam :D

Ale zgadzam się z Tobą w 100%
Panie powinny również dorzucić coś do naszego kuchennego kącika.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus za aluzje i... buleczki.
*Autor przepisu zaklinał się, że po zjedzeniu magicznych bułeczek nawet najbardziej zmęczony jeździec poderwie swego rumaka do dalszej walki.* - wielbłąd (jedno- czy dwugarbny?).
Szymon, nieźle lawirujesz - przedostatnie zdanko... Zresztą zajawka też podobna. Może panie dla równowagi (mojej, także psychicznej) coś zakuchcą?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.