Facebook Google+ Twitter

Magiczne miejsca Joanny Szymczuch w ostrowieckim Polnym Koniku

W piątkowy wieczór (26.09.2014 roku) Polny Konik w Ostrowcu Świętokrzyskim znów wypełnił się miłośnikami sztuki. W galerii Muzeum Niewinności zawisły tym razem fotogramy Joanny Szymczuch z Fotoklubu Galeria przy Miejskim Centrum Kultury.

Joanna Szymczuch z Andrzejem Ładą podczas otwarcia wystawy w Polnym Koniku. / Fot. Krzysztof KrzakTo pierwsza indywidualna, autorska wystawa tej momentami nawet zbyt skromnej jak na artystkę kobiety. A przy tym niezwykle osobista i - wydaje się - bardzo intymna jednocześnie. Joanna Szymczuch przedstawia bowiem na wystawie "Miejsca magiczne" zdjęcia wykonane w Antoniowie, miejscowości, w której niegdyś mieszkała i do której chętnie jeździ, by znaleźć wytchnienie i czas na refleksje. Główny obiekt fotografii Szymczuch stanowią stawy należące do jej cioci i wujka oraz infrastruktura charakterystyczna dla akwenów, gdzie hodowane są wciąż ryby (można je było skosztować podczas piątkowego wernisażu). Artystka fotografuje je w każdej porze roku i dnia (najbardziej lubi to robić o brzasku), w różnym oświetleniu i przy różnych zjawiskach atmosferycznych. I ujęcia te przynoszą ukojenie oglądającemu, a także pozwalają się zachwycić tym jakżePrace Joanny Szymczuch. / Fot. Krzysztof Krzak urokliwym miejscem. Klimatyczne ujęcia mostków prowadzących w głąb zbiornika wodnego, bujna roślinność, niebo odbijające się w wodzie - wszystko to sprawia, że przy pracach Joanny Szymczuch widz uświadamia sobie, jak wiele traci nie dostrzegając na co dzień uroków otaczającej go przyrody. Jedynie wypada trochę żałować, że autorka zdecydowała się przedstawić te swoje magiczne miejsca w postaci czarno - białych fotogramów. Antoniów traci (w ocenie piszącego te słowa) z tego powodu nieco na uroku, choć z drugiej strony brak palety barw nie rozprasza oglądającego i pozwala się skupić na kompozycji fotograficznych obrazów, a przez to docenić potencjał twórczy młodej fotografki. Joanna Szymczuch, podobnie jak i jej "guru" z Fotoklubu Galeria MCK, Andrzej Łada, uważa właśnie fotografię czarno - białą za istotę tej sztuki i zapewne dlatego podjęła taką decyzję odnośnie pierwszej, pełniejszej prezentacji swoich fascynacji. W ten sposób zbliżyła się też do cenionego przez siebie Ansela Adamsa, mistrza fotografii krajobrazowej, który też unikał innych kolorów poza czernią i bielą. Być może przyjdzie czas, że Joanna Szymczuch zdecyduje się przedstawić miejsca, które darzy sentymentem (nie mylić z sentymentalizmem) i miłością w kolorze?Miejsca magiczne Joanny Szymczuch. / Fot. Krzysztof Krzak

Robert Maj, Andrzej Łada i Joanna Szymczuch podczas wernisażu wystawy Miejsca magiczne. / Fot. Krzysztof KrzakPrezentowane w Polnym Koniku zdjęcia są efektem półtorarocznej pracy fotografki. Ekspozycja ta doskonale wpisuje się w klimat tego miejsca, która od jakiegoś czasu z powodzeniem wpisuje się w kulturalny pejzaż Ostrowca Świętokrzyskiego. Młodzi twórcy i ci nieco starsi, których dorobek nie jest tak obszerny, by wypełnić sale co bardziej reprezentacyjnych galerii w mieście i regionie znajdują w osobie Roberta Maja, właściciela galerii - klubu, swoistego mecenasa swoich poczynań artystycznych, co z kolei może sprawić, iż o ich twórczości dowie się większa grupa osób. Przed taką szansą stanie wkrótce Katarzyna Kwiatkowska, którą Joanna Szymczuch, zgodnie z tradycją galerii Muzeum Niewinności, wyznaczyła jako autorkę kolejnej wystawy w Koniku Polnym.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Fajnie, że przybliżyłeś tak ciekawą postać. Niezwykle interesująca artystka. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.