Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Styl życia > Kobieta i mężczyzna > Magiczne ósemki w dacie - wysyp ślubów

Pozycja materiału w rankingach:

84164 miejsce

Dział: Kobieta i mężczyzna

Ocena: 0pkt

Oceń:

Magiczne ósemki w dacie - wysyp ślubów

  • Źródło: Express Ilustrowany
  • 2008-08-09 08:53
  • Odsłon: 2005
  • Komentarzy: 1

Takiego oblężenia łódzkie urzędy stanu cywilnego dawno nie przeżywały! Co kilkanaście minut rozbrzmiewał marsz Mendelssohna, a na głowy nowożeńców sypały się miliony ziarenek ryżu. Wszystko przez magiczną datę - 8.08.2008.

Giuseppe Parma, były dyrektor Merloni Indesit Polska, zjeździł pół świata, żeby znaleźć odpowiednią żonę. Wczoraj szczęśliwiec poślubił atrakcyjną łodziankę - Agnieszkę Górę. / Fot. Express IlustrowanyW USC Bałuty na ślubnym kobiercu stanęło osiem par, a w USC Górna jedna, ale tylko dlatego, że budynek jest remontowany i nie było możliwości udzielenia większej liczby ślubów, bo chętnych nie brakowało. - Mamy zaplanowanych 25 ślubów, dlatego wydłużyliśmy pracę o trzy godziny - mówi Aneta Papis, kierownik USC Centrum. - Ceremonie odbywają się od godz. 10 do 19, co 20 minut, a po południu co pół godziny. O tę datę pytało bardzo wielu narzeczonych. Zapisy przyjmowaliśmy już sześć miesięcy wcześniej.

W USC przy al. Piłsudskiego miłość, wierność i uczciwość małżeńską przyrzekli sobie m.in. 28-letnia łodzianka Agnieszka Góra i pochodzący z Piacenzy 43-letni Włoch - Giuseppe Parma, były dyrektor generalny Merloni Indesit Polska w Łodzi. - Kiedy ponad cztery lata temu przyjechałem do Łodzi, "Express Ilustrowany" pisał, że szukam żony, a dziś towarzyszy mi na ślubie - cieszył się pan młody.

- Nie znalazłem odpowiedniej dziewczyny we Włoszech, w Szwajcarii, na Węgrzech ani w Rosji, gdzie pracowałem. Łodzianki od początku szalenie mi się podobały. Szczególnie te szczupłe, wysokie, o włosach blond. I właśnie taka jest moja kochana żona.

- Datę ceremonii wybraliśmy z premedytacją - dodaje pani Agnieszka. - Ósemka symbolizuje przecież nieskończoność, więc powinna nam przynieść wieczną miłość.

Państwo młodzi dziś będą się bawić na weselu, potem wrócą do Barcelony, gdzie obecnie mieszkają.
Na szczęśliwą, "ósemkową" datę czekali też Mirosława Kolanowska i Jerzy Posselt. - Wybraliśmy dzień 8.08.2008, bo łatwo ten dzień zapamiętać, a jesteśmy już po pięćdziesiątce, więc z pamięcią bywa różnie - żartowała pani Mirosława.

Nowożeńcy, od swoich bliskich - Magdaleny i Zbigniewa Olejniczaków, dostali oryginalną wiązankę. - Do bukietu doczepiłam dwie skarpetki, jedną wypełnioną ryżem i drobnymi monetami - tłumaczy pani Magdalena. - Na pewno przyniesie zakochanym szczęście.
(aga)

Zobacz także:


Komentarze: 1

Sortuj komentarze:

Mariusz Wójcik 09.08.2008 10:14

Ocena: Ocena pozytywna 32 Ocena negatywna 31

Chińczycy datę rozpoczęcia Olimpiady zaplanowali sobie już 40 lat temu, skubańcy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.