Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

6591 miejsce

Magiczne ósemki w dacie - wysyp ślubów

  • Źródło: Express Ilustrowany
  • Data dodania: 2008-08-09 08:53

Takiego oblężenia łódzkie urzędy stanu cywilnego dawno nie przeżywały! Co kilkanaście minut rozbrzmiewał marsz Mendelssohna, a na głowy nowożeńców sypały się miliony ziarenek ryżu. Wszystko przez magiczną datę - 8.08.2008.

Giuseppe Parma, były dyrektor Merloni Indesit Polska, zjeździł pół świata, żeby znaleźć odpowiednią żonę. Wczoraj szczęśliwiec poślubił atrakcyjną łodziankę - Agnieszkę Górę. / Fot. Express IlustrowanyW USC Bałuty na ślubnym kobiercu stanęło osiem par, a w USC Górna jedna, ale tylko dlatego, że budynek jest remontowany i nie było możliwości udzielenia większej liczby ślubów, bo chętnych nie brakowało. - Mamy zaplanowanych 25 ślubów, dlatego wydłużyliśmy pracę o trzy godziny - mówi Aneta Papis, kierownik USC Centrum. - Ceremonie odbywają się od godz. 10 do 19, co 20 minut, a po południu co pół godziny. O tę datę pytało bardzo wielu narzeczonych. Zapisy przyjmowaliśmy już sześć miesięcy wcześniej.

W USC przy al. Piłsudskiego miłość, wierność i uczciwość małżeńską przyrzekli sobie m.in. 28-letnia łodzianka Agnieszka Góra i pochodzący z Piacenzy 43-letni Włoch - Giuseppe Parma, były dyrektor generalny Merloni Indesit Polska w Łodzi. - Kiedy ponad cztery lata temu przyjechałem do Łodzi, "Express Ilustrowany" pisał, że szukam żony, a dziś towarzyszy mi na ślubie - cieszył się pan młody.

- Nie znalazłem odpowiedniej dziewczyny we Włoszech, w Szwajcarii, na Węgrzech ani w Rosji, gdzie pracowałem. Łodzianki od początku szalenie mi się podobały. Szczególnie te szczupłe, wysokie, o włosach blond. I właśnie taka jest moja kochana żona.

- Datę ceremonii wybraliśmy z premedytacją - dodaje pani Agnieszka. - Ósemka symbolizuje przecież nieskończoność, więc powinna nam przynieść wieczną miłość.

Państwo młodzi dziś będą się bawić na weselu, potem wrócą do Barcelony, gdzie obecnie mieszkają.
Na szczęśliwą, "ósemkową" datę czekali też Mirosława Kolanowska i Jerzy Posselt. - Wybraliśmy dzień 8.08.2008, bo łatwo ten dzień zapamiętać, a jesteśmy już po pięćdziesiątce, więc z pamięcią bywa różnie - żartowała pani Mirosława.

Nowożeńcy, od swoich bliskich - Magdaleny i Zbigniewa Olejniczaków, dostali oryginalną wiązankę. - Do bukietu doczepiłam dwie skarpetki, jedną wypełnioną ryżem i drobnymi monetami - tłumaczy pani Magdalena. - Na pewno przyniesie zakochanym szczęście.
(aga)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Chińczycy datę rozpoczęcia Olimpiady zaplanowali sobie już 40 lat temu, skubańcy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.