Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
"Nie matura, lecz chęć szczera zrobi z Ciebie oficera" mawiano w PRL. W wolnej Polsce możesz mieć i chęć, i magistra, a w pakiecie od państwa nawet zasiłek dla bezrobotnych.
Absolwenci krakowskich uczelni zdają właśnie egzamin z szukania pracy. Najważniejszy w życiu. Końcówka roku jest czasem, kiedy nawet bardziej opieszali studenci składają egzaminy magisterskie i razem ze swoimi kolegami, którzy zdążyli obronić się w czerwcu zmieniają status ze „studenta” na „poszukującego pracy”.Zobacz także:
Artykuły
(7)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.24)
Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Adam Podgórski 07.12.2010 07:27
Gość 01 ma racje, ale częściowo, gdyz przeciez o żadnej propagandzie sukcesu nie ma mowy. Natomiast jest problem rzeczywisty mlodych ludzi, ktorzy pelni nadziei po ukończeniu studiow, pragna znależć satyskakcjonująća prace. I przekonują sie ,że mawet 3 fakultety takiej nie gwarantują. Czy rzeczywiście rządzą tym mechanizmy rynkowe, czy jeszcze jakies inne, nie wiem. Nie wiem też, jak sytucja wygląda gdzie indziej. Jak wyglą sytacja absolwenta w USA, Wielkiej Brtatni, Niemczech?... Czy tez są zdani sami na sibie, czy funkcjonuja jakies systemy ulatwiające im znalezienie pracy.
Zupenie osobna kwestia jest nadprodukcja megotsow z pewncyh dziedzn. I ten owczy pęd, ktory tysiacam ludzi każe zapiywać się na psychologię, socjologię, pedagogikę, resocjalizację, bo ktorej z gory sie wie, że posada pewna. W supermarkecie, za kasą!
Magdalena Gawryś 07.12.2010 00:55
Absolwent i tak ma trochę łatwiej, bo przez rok ma jeszcze ubezpieczenie, np agencje pr-owe chętnie biorą takich ludzi. Poza tym, czy w Polsce naprawdę potrzeba tylu magistrów ( no chyba że informatyków, bo badań prowadzi się mało, a najlepiej za granicą), tym bardziej, że do call center czy innej sprzedaży spokojnie wystarczyłaby matura. A dobrego stolarza czy innego hydraulika to już najlepiej ze świecą szukać. No i nikt nie przyzna, że pracę najłatwiej i najczęściej dostaje się po znajomości.
Marta Jenner 06.12.2010 22:51
Propaganda sukcesu jest faktem, ale faktem jest również to, że część młodych ludzi wybiera kierunek studiów, nie próbując wcześniej zorientować się w sytuacji na rynku pracy.
Gość 01 06.12.2010 19:34
Mnie nie przeszkadza to że nie ma pracy dla ludzi z humanistycznym wykształceniem. Nie mamy większego wpływu na procesy ekonomiczne.
Irytująca jest ta propaganda sukcesu wszechobecna w mediach. To, że prubuje się wmówić ludziom, że jeżeli nie odnajdują się na polskim rynku pracy to wynika tylko z ich winy.
Przyszłość gospodarki UE w rękach czterech państw?
(odsłon: +272)