Facebook Google+ Twitter

Magister za półtora tysiąca, doktor za dziesięć

"Pracodawca nie widzi zatem niczego niestosownego w rekrutowaniu osób, do pisania prac na zlecenie. Prawo tego nie zabrania, więc działam legalnie wyjaśnia. Jak sprawdziliśmy, handel pracami nie jest jedynym zajęciem mężczyzny, który ogłasza się w internecie. Jego drugą profesją jest... skup złomu, recykling kabli i handel surowcami wtórnymi."

Źródło: wp.pl







Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.