Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

167485 miejsce

Magistrat zamierza wypędzić rowerzystów z łódzkich parków

  • Źródło: Dziennik Łódzki
  • Data dodania: 2008-06-18 09:33

Rowerzyści niszczą alejki i są niebezpieczni dla spacerujących, zwłaszcza w małych parkach w Śródmieściu. Dlatego w Wydziale Środowiska i Rolnictwa Urzędu Miasta Łodzi powstał pomysł, by zakazać rowerowego ruchu w części parków miejskich.

O tym, jak niebezpieczny może być rozpędzony rower, przekonała się pani Joanna, emerytka, której podczas spaceru w parku Źródliska wbił się w łydkę trzylatek na dziecięcym rowerku. Opiekunka przeprosiła i poszła dalej, a pani Joanna musiała pojechać na pogotowie. Innym razem omal nie przejechał jej młodzieniec, pędzący po wąskiej alejce. - Nadjechał z tyłu i minął mnie o włos. Anioł Stróż musiał nade mną czuwać, inaczej już byłoby po mnie - wspomina spacerowiczka.
 / Fot. Dziennik Łódzki
- Nie mam nic przeciwko rowerom na przykład w parku 3 Maja, tam miejsca jest sporo. Ale w innych powinni tego zabronić - denerwuje się nasza Czytelniczka.

Podobnego zdania jest Dariusz Wrzos, dyrektor wydziału środowiska UMŁ. - W parkach wielkopowierzchniowych, takich jak Poniatowskiego czy kompleks na Zdrowiu, rowery nikomu nie przeszkadzają. Ale już w parku Sienkiewicza nie ma dla nich miejsca - twierdzi D. Wrzos.

Parkowe obostrzenia pojawią się najwcześniej pod koniec wakacji. W pierwszej kolejności obejmą park Ocalałych. - Rowerzyści niszczą tam kopiec pamięci, żwirowane alejki i brzegi rzeki Łódki - tłumaczy Dariusz Wrzos.

W dalszej kolejności ograniczenia w ruchy wprowadzone byłyby w nowych parkach z glinowo-żwirkowymi alejkami i w zabytkowych parkach w centrum. Jak zapewnia dyrektor Wrzos, na razie nie jest to jeszcze konkretny plan, lecz pomysł. - Przez wakacje przyjrzymy się sytuacji i będziemy czekać na opinie mieszkańców - tłumaczy.

Na pomyśle suchej nitki nie zostawiają rowerzyści. Paweł Dalach, który dojeżdża do pracy na rowerze, czasem skraca sobie drogę przez park. - Wiadomo, że trzeba uważać na pieszych, ale zamiast zakazywać jazdy, lepiej wyznaczyć w parkach pasy do jeżdżenia.

- Rowery zawsze komuś przeszkadzają - dodaje Adrian Opasewicz, który w klubie Społem trenuje kolarstwo szosowe. - Na ulicach trąbią na nas samochody, po ścieżkach rowerowych chodzą piesi, teraz zawadzamy w parkach. A potem ludzie narzekają, że młodzież się nie garnie do sportu.

Służby miejskie nie przypominają sobie zdarzeń z udziałem pieszych i rowerzystów. - To raczej ci ostatni meldują, że ktoś zaparkował na ścieżce dla rowerów - mówi Radosław Kluska z łódzkiej Straży Miejskiej.
Matylda Witkowska

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 19.06.2008 22:29

Akcja: Stop Piratom Drogowym - całkowicie pasuje do rowerzystów pędzących chodnikiem między przechodniami. Przepisy są jasne, dobrze, że ktoś wpadł na pomysł zastosowania ich w praktyce. Za kolizję, przypadek z rowerkiem dziecka - oczywiście odpowiadają opiekunowie (rodzice). Należało się jakoś z nimi porozumieć lub wezwać straż miejską.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Polskie miasta są wyjątkowo nieprzyjazne dla rowerów, szczególnie jeżeli chodzi o codzienne dojazdy. Tam gdzie trzeba, wyodrębnionych ścieżek nie ma; powstają natomiast tam, gdzie o wiele wygodniej jedzie się drogą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.