Facebook Google+ Twitter

Majewski będzie bogaty? Za występ w reklamie banku showman ma otrzymać 3,3 mln zł

Ponad 3 mln złotych za udział w kampanii reklamowej dla Szymona Majewskiego to niewątpliwie astronomiczna suma. Eksperci twierdzą, że tak wysoka gaża źle wpłynie na rynek - wywinduje płace gwiazd. Czy zarobki polskich gwiazd są adekwatne do wykonywanych przez nich zleceń?

Szymon Majewski / Fot. Sławek, CC 2.0, http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Majewski_Szymon.jpg&filetimestamp=20071028082419Według serwisu forbes.pl, w roku 2010 najdroższą gwiazdą polskiego show biznesu był Marek Kondrat, wyceniany na 912,5 tys. zł. Zaraz po nim na zaszczytnym drugim miejscu z kwotą 781 tys. znalazł się Robert Kubica. Jako trzeciego sklasyfikowano Lecha Wałęsę, wycenionego na 764 tys. zł. W ocenie twórców rankingu Szymon Majewski, który znalazł się na 34. pozycji, w 2010 roku wart był 435 tys. złotych.

W ciągu kilku miesięcy showman musiał wyraźnie zyskać na wartości. "Puls Biznesu" ujawnia bowiem, że za promowanie banku PKO BP swoim wizerunkiem komik ma otrzymać ponad 3 mln zł. Kwota ta znajdzie się na koncie Majewskiego, jeśli reklamy okażą się skuteczne.

Jak wynika z badań BAV, marka PKO BP jest słabsza (ma mniejszy potencjał marketingowy) niż marka Szymon Majewski. "Porównanie 48 mierzonych cech wizerunkowych pokazuje, że obie marki stanowią w pewnym sensie swoje przeciwieństwo. Marka Szymon Majewski ma cechy, których brakuje bankowi, na przykład nowatorski, zyskujący na popularności, pełen energii, na czasie. Natomiast PKO posiada cechy, które nie są przypisywane Majewskiemu" - komentuje Marek Staniszewski, cytowany przez press.pl.

Zestawienie dwóch przeciwieństw, które się wzajemnie uzupełniają, może przyczynić się do reklamowego sukcesu, pozytywnie oddziałującego na potencjał marketingowy obu stron. Jak wiadomo, zarówno bank, jak i Szymon Majewski oczekują sporych zysków ze współpracy. Czy 3 mln złotych to jednak nie przesada? Dla większości Polaków są to zarobki osiągalne jedynie w wyobraźni.

Roczne zyski osobistości takich jak Doda, Marek Kondrat czy Adam Małysz, sięgają 1 mln złotych. Jeżeli kampania reklamowa PKO BP z Szymonem Majewskim odniesie sukces, będzie on niewątpliwie rekordzistą w tej branży. Cytowany przez press.pl ekspert, Marcin Gieracz, podkreśla, że gaża 3 mln zł to kwota za kontrakt dwuletni - na rok przypada więc nieco ponad 1,7 mln zł. Niemniej, przekraczanie magicznej granicy miliona złotych Gieracz nazywa psuciem rynku. Czy wobec tego powinniśmy się spodziewać kolejnych rekordowych kontraktów?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

JonyP
  • JonyP
  • 29.03.2011 12:34

a na świadczenia socjalne dla pracowników PKO BP brak funduszy....
Sumarycznie to z naszych oszczędności, a może -by wszyscy wycofali swoje wkłady skoro są bezmyślnie trwonione.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Wow:)
  • Wow:)
  • 22.03.2011 19:12

No i niech ma :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Zestawienie dwóch przeciwieństw, które się wzajemnie uzupełniają, może przyczynić się do reklamowego sukcesu"

Majewski jest kontrowersyjną postacią z tego powodu uważam że było błędem zatrudnienie w reklamie i to w banku. Ciekawe czy bank brał pod uwagę straty w postaci zamkniętych rachunków przez część klientów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.