Facebook Google+ Twitter

Major Pietruczuk - tchórz czy odpowiedzialny oficer?

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Prezes Rady Ministrów i Minister Obrony Narodowej są przełożonymi wszystkich żołnierzy pełniących służbę w Siłach Zbrojnych RP.

Major Pietruczuk sprzeciwił się zwierzchnikowi sił zbrojnych RP i odmówił lotu do objętej wojną stolicy Gruzji. Wszystko tłumaczył względami bezpieczeństwa głowy państwa. Tłumaczenie się brakiem dyplomatycznej zgody, brakiem informacji pogodowej, trwającym konfliktem zbrojnym jest dowodem na brak podstaw wyszkolenia bojowego jak też znajomości
regulaminów. Loty bojowe samolotów rosyjskich też nie są usprawiedliwieniem.
Stchórzył, nie wykonał rozkazu.

Rozkaz — polecenie bezwarunkowego wykonania bądź zaniechania określonej czynności bądź innego zachowania (tj. akt indywidualny i konkretny), wydane przez osobę dysponującą władzą (przełożony, dowódca, zwierzchnik) nad osobą, której wydano polecenie (podwładny, pełniący służbę). Rozkazy (dyktaty) wydawane są ustnie bądź pisemnie lub za pomocą sygnału, nie przewidują możliwości ich zaskarżenia, co nie wyłącza możliwości odmowy wykonania rozkazu sprzecznego z prawem. Rozkaz podlega natychmiastowemu wykonaniu, chyba że wyraźnie wskazano inny termin na jego realizację.
/Regulamin sił zbrojnych RP/

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Prezes Rady Ministrów i Minister Obrony Narodowej są przełożonymi wszystkich żołnierzy pełniących służbę w Siłach Zbrojnych RP.
/Konstytucja RP/

Wychodzi też brak znajomości przepisów wykonawczych i interpretacyjnych regulaminów. Chcąc uniknąć odpowiedzialności za ewentualną katastrofę powinien zażądać pisemnego potwierdzenia rozkazu.

Zastanawiam się dlaczego zapomniał o elementach pilotażu takich jak beczka, korkociąg, pętla, przewrót, spirala, zwrot bojowy, lot nurkowy. Pamiętając o tym bez obaw mógł wlecieć pomiędzy bojowe samoloty rosyjskie. Jak żołnierz, który się kulom nie kłaniał, mógł unikać ostrzału walczących stron. Ewentualnie pilotując samolot produkowany i remontowany na terenie Rosji mógł wysłać sygnał JSS (ja swój samolot). Zapomniał o wszystkim, spanikował.
Poseł Karski ma rację, major stchórzył.

W zaistniałej sytuacji jako człowiek nie godny stopnia oficerskiego, zaszczytnego tytułu pilota powinien zostać nie tylko zdegradowany, a wręcz pozbawiony wszelkich praw żołnierza. Miał szansę zostać bohaterem, mógł być pośmiertnie odznaczony. Rodzina mogła otrzymać dwieście pięćdziesiąt tysięcy złotych odszkodowania. Nasz naród obchodziłby nie pierwszą, lecz kolejną rocznicę.

W moich rozważaniach pojawił się problem.

Czy katastrofa nad Gruzją miałaby symbolikę tak wymowną, jak smoleńska?

Spokojnie, politycznie wszystko można dopasować, od czego całe sztaby dbających o odpowiedni.... Wykropkowałem, nie lubię tego słowa.

Już na koniec i niestety poważnie.

To, co wyczyniają chłopcy zwani politykami, woła o pomstę do nieba. Zabaweczki żołnierzykami, defilady, parady. Brak logiki w swoich poczynaniach, zachcianki, bezsensowne demonstrowanie swojej władzy do niczego dobrego nie doprowadzi. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że nie powtórzy się sytuacja z września 1939 roku, kiedy - mając sprzymierzeńców - zostaliśmy sami, zaatakowani z zachodu, a następnie ze wschodu.

Panie majorze Pietruczuk, pana postępek zasługuje na wyróżnienie, niech się pan nie przejmuje. Jako żołnierz zna pan regulamin, w którym napisano:

1.Przełożony ma zawsze rację.

2. Jeśli jednak nie, patrz punkt wyżej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Major Pietruczuk chętnie opisuje dziennikarzom GW zdarzenia jakie miały miejsce 2008 roku.Tak z ciekawości zapytam czy aby tego żołnierza nie obowiązuje tajemnica? Ostatnio GW twierdziła że kłótnia miedzy Śp. Andrzejem Błasikiem a Śp. Arkadiuszem Protasiukiem miała miejsce a nawet mają świadka nie mówiąc o kamerze która miała takie zdarzenie nagrać. Wszystkie rewelacje okazały się fałszywe wymyślone świadomie przez dziennikarzy GW wyłącznie dla celów politycznych.

Śp.Lech Kaczyński miał podstawy sądzić że sytuacja w Gruzji nie wiąże się z niebezpieczeństwem skoro prezydent Sarkozy tam leciał. I z pewnością nie było tak jak pisze autor że kule zewsząd świstały a bojowe samoloty rosyjskie czyhały na Polski samolot z kilkoma prezydentami na pokładzie aby go strącić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bo razem się uczymy miły Panie kultury słowa, poprawnej polszczyzny i precyzji słowa. Czytają nas miliony w kraju i za granica. Mamy ambicje doskonalić swój warsztat, nie wzorować się na slangu i bylejakości ulicy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wiem dlaczego komentujący jakiekolwiek wypowiedzi przypinają się do poprawności sformułowań wyrażanych myśli lub tytułów. Pewnie wszyscy Ci - to poloniści. Nie bardzo, jakby, przywiązują wagę do treści. Sam zresztą chciałem właśnie przypiąć się do treści. Ale konkluzja zawarta w końcowej części wypowiedzi od tego mnie odwiodla. Jeśli chodzi o końcówkę artykułu, w wojskowym "narzeczu" brzmiało to niegdyś tak: pkt 1. Przełożony ma zawsze rację; pkt 2. Podwładny nie ma nigdy racji;pkt 3. W razie wątpliwości - patrz pkt 1.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Macieju:), gdyby jeszcze zechciał Pan zmienić szyk w zdaniu z oficer starszy na starszy oficer, byłbym kontent.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.