Facebook Google+ Twitter

Maksymiuk: To raczej nie było samodzielne działanie Beger

Z Sejmu, Dorota Pardecka: Janusz Maksymiuk (Samoobrona) mówi dla Wiadomości24.pl, że nic nie wiedział o prowokacji z udziałem Renaty Beger. – Te nagrania nie były potrzebne Samoobronie. Jakąś rolę odegrali tu dziennikarze – twierdzi.

fot SPGW Po medialnych wypowiedziach Renaty Beger o jej moralnych rozterkach związanych z członkostwem w partii Andrzeja Leppera i sympatii do Jarosława Kaczyńskiego, w Samoobronie sądzono, że posłanka chce opuścić ugrupowanie.
– Dziś o 2 w nocy zadzwoniłem do niej i przeprosiłem za złe słowa – mówi Janusz Maksymiuk. – Myśleliśmy, iż już jej u nas nie ma, choć żaden wniosek o wystąpienie nie był złożony.

– Nie wiem, kiedy Renata Beger zdecydowała się na tę prowokację – mówi poseł. Jego zdaniem Samoobrona od dawna dysponuje dokumentami swoich posłów, którzy oświadczają, że składano im propozycje przejścia do Prawa i Sprawiedliwości. – Nagrania posłanki nie były nam potrzebne. Mamy swoje własne dowody, które chcieliśmy wykorzystać przy składaniu wniosku o komsję śledczą do spraw koropcji wśród posłów – tłumaczy Maksymiuk.

– Nie sądzę, że działanie Renaty Beger było samodzielne. Posłanka nie jest specjalistką od sprzętu elektronicznego... – dodaje. – Jakąś rolę odegrali tu dziennikarze...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

"Jakąś rolę odegrali tu dziennikarze... ". Ach, Ci dziennikarze! Powinni siedzieć cicho i się nie mieszać ;)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

"– Nie sądzę, że działanie Renaty Beger było samodzielne" --- ano właśnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.