Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

12561 miejsce

Mała księga kolorów. Część II – biały i zielony

Michel Pastoureau, historyk, antropolog, profesor Sorbony, bada długą historię kolorów, podchodząc do zagadnienia inaczej niż teoretycy sztuki. Kolor skupia pojęcia estetyczne ale też wartości i odniesienia kulturowe od pradziejów do dziś.

Drzewo pokryte śniegiem / Fot. http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Tree_covered_with_snow.jpgNasze otoczenie, świat, wyobraźnia są wypełnione kolorami. Nasze czyny, słowa, marzenia są zdominowane przez kolory. Nic nie jest bezbarwne: postrzegamy rzeczywistość przez pryzmat nieskończonej ilości kolorów. Każdy z nich ma swoją historię. Michel Pastoureau dostrzega ich sześć: niebieski, czerwony, biały, żółty, zielony i czarny. Autor wyróżnia jeszcze drugi poziom: fioletowy, różowy, pomarańczowy, kasztanowy i troszkę na uboczu szary. Pięć półkolorów noszących nazwy owoców i kwiatów. Potem następuje wiele niuansów: lila, magenta, piaskowy, kość słoniowa i wiele innych…

Wywody uczonego o niebieskim i czerwonym przytoczyłam jakiś czas temu. Jego teoria wydaje mi się tak oryginalna i fascynująca, że chciałabym przybliżyć ją czytelnikom. Dzisiaj streszczę jego rozmowę z pisarzem Dominique Simonnet o białym i zielonym.

Biały
- Wydaje się być lekceważony - pisze Michel Pastoureau. - Ależ to nie jest kolor! - słyszymy często. W dodatku z białego nigdy nie jesteśmy zadowoleni. Chcemy, aby biały był jeszcze bielszy. A przecież jest to najstarszy kolor, najwierniejszy, niosący najsilniejsze symbole, najbardziej uniwersalne, mówi o sprawach najważniejszych: o życiu i śmierci. - Może mamy do niego pretensje o to, że mówi o naszej straconej niewinności - mówi historyk.

Nasi przodkowie nie mieli wątpliwości. Biały jest kolorem. Nawet jednym z trzech podstawowych kolorów systemu antycznego, na równi z czerwonym i czarnym. Już na szarych ścianach grot paleolitycznych używano kredowego materiału, by pomalować zwierzęta na biało. W Średniowieczu używano białego koloru do ilustracji biblii, gdyż pergaminowe strony były beżowe. W dawnych czasach, wszystko, co nie zawierało pigmentu definiowano, jako bezbarwne. W malarstwie i farbiarstwie bezbarwne było wszystko przed malowaniem lub farbowaniem, surowy materiał: szarość kamienia, kolor drewna, beż pergaminu, surowe naturalne płótno. Biały był więc kolorem. Nasi przodkowie rozróżniali nawet biały matowy i biały błyszczący. Niegdyś rozróżnienie między tym, co błyszczące i matowe, jasne i ciemne, gładkie i chropowate było ważniejsze niż różnica między kolorami.
Śnieg nie zawsze wydaje się biały / Fot. http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Pilsko_stacja_wyciagu1.jpg
W słownictwie biały jest łączony z nieobecnością, brakiem na przykład biała karta – niezapisana, czek In blanco.
Spontanicznie kojarzymy biały z niewinnością, czystością. Jest to bardzo silny symbol spotykany nie tylko w Europie, ale też w Afryce i Azji. Prawie na całej kuli ziemskiej biały to czystość, niewinność, dziewictwo. Dlaczego? Biały się do tego doskonale nadaje, gdyż jest jednolity, jednorodny. Zimnych regionach śnieg jeszcze wzmocnił ten symbol. Żaden inny kolor nie jest tak bardzo związany z naturą i tak jednolity: ani zieleń, ani skały, ani, morze, ani błękit nieba, ani ziemia. Ta ogromna jednolitość przywodzi na myśl spokój, czystość i niewinność. Może, dlatego począwszy od Wojny Stuletniej wywieszano białą tkaninę, gdy chciano powstrzymać wrogość i agresję. W ten sposób biały był w opozycji do czerwonego, koloru wojny i rewolucji. Ten symboliczny wymiar jest uniwersalny i stały na przestrzeni dziejów.

Biały symbolizuje niewinność, dziewictwo. Można sobie zadać pytanie, dlaczego panny młode w starożytnym Rzymie nosiły czerwone suknie… Otóż dla Rzymian dziewictwo nie miało takiego znaczenia, jak w Średniowieczu i później. Wraz z ustanowieniem w XIII wieku ślubu chrześcijańskiego, dziewictwo stało się istotne z powodów dziedzictwa i genealogii, aby chłopcy urodzeni po ślubie byli synami swojego ojca. Powoli stało się to obsesją. Począwszy od końca XVIII wieku, gdy wartości mieszczańskie przeważyły nad ideałami arystokratycznymi, panny młode muszą afiszować swoje dziewictwo. Zakładają białe suknie. Ten zwyczaj przetrwał aż do dziś. Teraz, kiedy ślub nie jest warunkiem koniecznym do założenia związku, te dziewczęta, które się nań decydują, chcą, aby obrządek był uroczysty i decydują się na ślub tradycyjny z tradycyjną oprawą. Podkreśla ją biała suknia ślubna.

W przeszłości biel była też gwarancją higieny, czystości. Biel kojarzyła się z czystością, a czerń z brudem. Bardzo długo wszelka bielizna była biała, również z powodów praktycznych. Wykonano ją z konopi, lnu lub bawełny. Potem ją gotowano. Materiały te miały tendencje do blaknięcia i płowienia. Gdyby były barwione straciłyby kolor. Biały był kolorem najbardziej stabilnym i solidnym. Wiąże się też z tą praktyką prawdziwe tabu moralne: w Średniowieczu pokazanie się w bieliźnie innej niż biała było bardziej nieprzyzwoite wręcz obsceniczne, niż pokazanie się nago.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

Z przyjemnością przeczytałam:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rewelacyjne artykuly o kolorach, wysylam znajomym malujacym i fotografujacym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fascynujący cykl.
Przy zieleni zdumiałam się, choć niechętne jej odbieranie znane jest mi z radiestezji. Ale aż dziwne, że tak długo był pomijany, choć ludziom towarzyszył od zawsze (w otaczającej przyrodzie).
A może dlatego, że zawsze?
Lekceważymy to, co jest łatwo dostępne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mam nadzieję, że to nie ostatni odcinek "księgi kolorów".
PS. Krysiu. ja tak mam, że jak coś jest zielone to nie może być brzydkie. ;)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zieleń jest również moim ulubionym kolorem. Gdy wchodzę do jakiegoś sklepu, najpierw wpadają mi w oko zielone rzeczy:)
Zapomniałam napisać w artykule, że zieleń jest również ulubioną barwą Michela Pastoureau.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo interesujące, kocham wszystkie odcienie zieleni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Miło mi, że nie tylko mnie zainteresował Michel Pastoureau. W wolnej chwili streszczę jego prace na temat innych kolorów.
W tym roku Wydawnictwo Oficyna Naukowa wydało "Niebieski" po raz pierwszy w Polsce. Cieszę się, że mogłam przybliżyć teorię profesora Pastoureau półtora roku wcześniej:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jaka miła niespodzianka... ten powrót po latach do interesujących wątków! Dziękuję

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo interesujący artykuł .Mój niegdyś ulubiony kolor zielony nie zawsze cieszył się sławą .
Przyznam się też do gapiostwa :) Nie zauważyłam że jest link i szukałam 1 części w tak ogromnym dorobku Pani Krystyny .Udało się :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artykuł przeczytałem z zainteresowaniem. Powiem krótko - bardzo dobry.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.