Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

47590 miejsce

"Mała Moskwa" Waldemara Krzystka. Prawda a fałsz

Opowieść o losach mieszkańców ziemi zdominowanej przez ludzi i ideologię ZSRR. Wielka historia i wielka miłość na ekranie. "Mała Moskwa" Krzystka już po premierze kinowej.

Tegorocznym zdobywcą Grand Prix gdyńskiego festiwalu filmowego została "Mała Moskwa" Waldemara Krzystka. Co stało się przyczyną niemałego zamieszania. Podczas gdy jedni zarzucali licznymi superlatywami reżysera i scenarzystę w jednej osobie - Waldemara Krzystka, drudzy kwitowali zwycięstwo zrealizowanego melodramatu słowem: "skandal". Wprawdzie festiwalowa publiczność podsumowała werdykt owacją na stojąco, ale kontrowersje wokół filmu nie ustają. Także wśród samych widzów, jako że "Mała Moskwa" obecna jest już na ekranach sal kinowych.

Wielka miłość - wielka tragedia

Akcja filmu toczy się w Legnicy i Wrocławiu lat 60. i 90. Tytuł odnosi się do określenia Legnicy tamtego okresu. Mała Moskwa to największy w Europie garnizon wojsk radzieckich. Do służby w tym czerwonym bastionie Dolnego Śląska radziecka ojczyzna powołuje kapitana swych wojsk - Jurę (Dmitri Ulyanov). Mężczyzna do Polski przyjeżdża ze swą młodziutką, piękną żoną - Wierą (Swietłana Hodczenkowa). Szczęście małżonków na polskiej ziemi nie trwa jednak długo. Wkrótce Wiera bowiem traci zainteresowanie mężem na rzecz polskiego pułkownika - Michała (Lesław Zurek). Dziewczyna wzbudza jego zainteresowanie podczas swego występu w polsko-radzieckim konkursie "Melodie przyjaźni". Interpretacja "Grande Valse Brillante" Ewy Demarczyk, wykonana przez Wierę w języku obu skonfrontowanych w Legnicy narodów zachwyciła jury, w którym zasiadał Michał. Od tej pory usilnie, aczkolwiek niezbyt subtelnie zabiega o względy utalentowanej Rosjanki. Nie bez powodzenia. Fascynacja sobą nawzajem przeradza się w namiętne, niekontrolowane uczucie.

Dowództwo rosyjskie od początku zaś śledzi rozwój znajomości Wiery i Polaka ofiarującego ich rodaczce pomoc w przygotowaniu do wielkiego konkursu piosenki w Zielonej Górze. Utwierdzone w podejrzeniu romansu zostaje gdy kobieta zachodzi w ciążę. Nie jest przecież żadną tajemnicą, że Jura jest bezpłodny, gdyż z tego powodu nie poleciał w kosmos. Komisja lekarska przekreśliła wówczas marzenia mężczyzny, gdyż tego zaszczytu mógł dostąpić jedynie "zdrowy" Rosjanin. W sprawę związku żony rosyjskiego kapitana z Polakiem wchodzi KGB. Rozwój wydarzeń i nieudana próba samostanowienia o sobie prowadzi ostatecznie do tragedii.

Historię miłości Wiery i Michała widz poznaje ze słów Jury. Odsłania on kulisy i przebieg wydarzeń córce kochanków - Wierze (w tej roli również wystąpiła Swietłana Hodczenkowa). Osierocona niegdyś przez matkę, pozbawiona zainteresowania ze strony ojca kobieta przyjeżdża do Polski na prośbę przybranego rodzica i wieloletniego opiekuna. W miejscach, w których niegdyś rozegrał się dramat, Jura próbuje wykorzenić z niej nienawiść do matki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Świetnie napisana recenzja. W filmie dostrzegam za mało realizmu, ale to przecież romans jest tu głównym bohaterem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 13.12.2008 14:18

Wspaniale napisana recenzja. "Mała Moskwa" to po prostu reaktywowana historia miłości Romeo i Julii. Ponownie odgrzany kotlet i podany na nowym talerzu nie ma swojego smaku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Dla mnie bardzo wartościowa recenzja. Może nawet obejrzę film.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ta historia zdarzyła się naprawde

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bylam,widzialam i zaplusowalam 8-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.