Facebook Google+ Twitter

Mała opowieść o wielkiej kobiecie

Nadkładem wydawnictwa Czarne ukazała się właśnie powieść biograficzna, traktująca o losach najsłynniejszej chyba szwedzkiej autorki literatury dziecięcej. „Od Astrid do Lindgren” musi być więc, choćby z racji bohatera, książką niezwykłą.

Okładka książki. / Fot. Wyd. CzarneAstrid poznajemy stosunkowo wcześnie, jeszcze jako pannę Ericsson, kiedy o karierze literackiej najprawdopodobniej nawet nie śniła. Oto przychodzi jej opuścić rodzinny folwark i na dobre wkroczyć w dorosłe życie. Ma osiemnaście lat i dziecko pod sercem, o którego ojcu nigdy nie usłyszymy ani słowa. Wyjazd do Sztokholmu w celu podjęcia nauki jest tylko pretekstem do ucieczki przed gniewem jej własnego ojca, niezwykle religijnego i konserwatywnego. O nieślubnym dziecku pod jego dachem nie może być mowy, więc wszyscy zgodnie strzegą tajemnicy. Plan jest prosty – Astrid wyjedzie na kurs dla sekretarek, po jego ukończeniu zaś urodzi dziecko i odda je pod opiekę znajomej matki. Niestety, plan nie wypala – młodsza siostra Astrid, nieświadoma powagi sekretu, wygaduje się tuż przed jej odjazdem. Samuel August reaguje zgodnie z oczekiwaniami – jest wściekły i rozgoryczony, zaś całą swą złość przenosi na rozwiązłą w jego mniemaniu córkę. Tym samym Astrid zostaje wykluczona z rodziny, a o jakimkolwiek powrocie do domu nie ma już co marzyć. Zrozpaczona i samotna wsiada więc do pociągu, by w wielkim mieście rozpocząć nowe życie.

Oczywiście dalsze losy Astrid nie będą tak pomyślne, jak moglibyśmy sobie tego życzyć. Choć kurs skończy z oceną celującą, trudno będzie jej znaleźć pracę. Do tego dojdzie kwestia zamieszkania i niezbyt przychylnych gospodyń, które o cudzych problemach słyszeć nawet nie chcą i, mimo swej wielkiej pobożności, nie znajdą w sobie za grosz miłosierdzia dla biednej i niewypłacalnej lokatorki. Na szczęście szybko znajdzie się towarzyszka niedoli, Zarah, marząca o wielkiej karierze i namiętnych romansach. Razem jakoś tę swoją niedolę dziewczęta zniosą, pocieszając się, że prędzej czy później szczęście będzie musiało się do nich uśmiechnąć. I faktycznie – każda z nich znajduje w końcu pracę, a chwile głodu i osamotnienia pozwalają przetrwać przysyłane im z domów paczki i listy. Astrid szczęśliwa jednak długo nie będzie. Rozdzielona z synkiem i skazana na żywot w nieprzyjaznym mieście, z żalem będzie wspominać cudowne lata dzieciństwa. I czekać na przebaczenie, które w końcu nastąpi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 14.12.2009 10:10

Joanno, masz absolutną rację: bez usprawiedliwień j.w.!........ :-))) Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marku, i na cóż te usprawiedliwienia? ;-)))

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.12.2009 00:38

PS. Gwoli usprawiedliwienia: Kocham wszystkich, co "robią w literaturze"........ :-))) Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.12.2009 00:36

....a ja uwielbiam autorkę recenzji!!!! 5* :-))) Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.12.2009 00:17

Przeczytałem, bardzo dobra recenzja, nie lubuję tego rodzaju książek, a Pani potrafi wiernie tłumaczyć klimaty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ale, panie Thadée, mam nadzieję, że plusy to zasłużone i przeczytał pan wcześniej, chociaż pobieżnie ;-) Pozdrawiam ;)))

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.12.2009 00:10

no to splusowałem! 2x*5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Widzę, że znowu bawimy się w minusowanie tekstów bez uzasadnienia ;) To prawie zabawne ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

To ja też będę czekać na kontynuację... Zapowiada się ciekawie. A recenzja interesująca (5).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.