Facebook Google+ Twitter

Malaria w Azji Południowo-Wschodniej

Co roku Indonezja oraz inne kraje regionu, w mniejszym bądź większym stopniu, muszą zmagać się z panującą malarią. Nie inaczej jest w tym roku na północy indonezyjskiego Celebesu (Sulawesi).

zdjęcie nalepki ze środka przeciwko komarom. / Fot. fot.Piotr ŚmieszekTemat poniższego tekstu nie jest może kompatybilny z widokiem za oknem, ale ponieważ żyjemy w wielkiej wiosce globalnej, warto wiedzieć i pamiętać co nieco o bardziej tropikalnych niż grypa dolegliwościach.

Jak się okazuje, malaria to nie tylko przypadłość i problem Czarnego Lądu. Ta groźna, przenoszona przez komary choroba tropikalna, wciąż zagraża niektórym obszarom Indonezji.
Zresztą nie tylko Indonezji, ale także Tajlandii, Kambodży, Birmie oraz praktycznie wszystkim krajom Azji Południowo-Wschodniej i Azji Pacyfiku. Powinni o tym pamiętać turyści przyjeżdżający w ten ciekawy zakątek świata, a pragnący spędzić swoje wakacje, omijając turystyczne kurorty. Szczególną ostrożność zaleca się w porze deszczowej, kiedy niebezpiecznych komarów jest znacznie więcej, niż w porze suchej.

W tym tygodniu rząd indonezyjski zadecydował o wydaniu (kolejny już raz w tym roku) 7000 sztuk siatek ochronnych (moskitier) w regencjach Majene i Mamasa w zachodniej części Celebesu (Sulawesi). Siatki zostaną rozdane matkom nowo narodzonych i małych dzieci, które z przyczyn oczywistych są najbardziej narażone na ukąszenia komarów malarycznych.

Oba obwody objęte zapowiadaną akcją profilaktyczną traktowane są przez służby epidemiologiczne jako malaryczna „Strefa Żółta”. Oznacza to, iż występowanie malarii osiągnęło na danym terenie poziom alarmowy.

Najwyższy możliwy poziom epidemii „Strefa Czerwona” mamy wtedy, gdy na wyznaczonym obszarze możemy już mówić nie o zagrożeniu, a o powszechnej epidemii danej choroby. Jak informuje Achmad Azis, lekarz koordynujący z ramienia władz oraz organizacji pozarządowej Global Fund całą akcją, na początku tego roku rozdano już 184 000 podobnych moskitier w rejonie miejscowości Mamuju.

Mamuju wraz z rozległą okolicą sklasyfikowana została pod koniec ubiegłego roku jako malaryczna „Strefa Czerwona”. Na przestrzeni od lipca do grudnia 2010 w okolicach Mamuju odnotowano ponad 10 000 przypadków Malarii.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Waldek Podróżnik
  • Waldek Podróżnik
  • 06.02.2011 11:02

Zgodzę się z Panami że malaria to wciąż "niedoceniony w Polsce" problem choć setki tysięcy Polaków zaczyna przemierzać świat wzdłuż i wszerz.Osobiście dodam że zetknąłem się w Tajlandii z inną chorobą.I już nie leśną ale miejską w stolicy kraju Bangkoku, a mianowicie przenoszoną przez komary Degą.
Pewnie w Indonezji mają podobne problemy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak Robercie, wystarczy że średnia globalnie temperatura podniesie się o jeden stopień i będziemy mieli malarię w Polsce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To rzeczywiście bardzo groźna choroba. Jakie są ofiary w Indonezji i przyległych krajach.?
Dla wyjeżdżających z pewnością duże znaczenie miałaby wiedza o wszystkich czerwonych i żółtych regionach.
Bardzo ważna strona to: http://www.malaria.com.pl/default.aspx
Tekst bardzo mnie zainteresował. W Wikipedii http://pl.wikipedia.org/wiki/Malaria piszą o 200 milionach zachorowań rocznie i 2 milionach ofiar rocznie - to najbardziej zakaźna choroba świata. Występowała także swego czasu w Polsce (zimnica).
Grypa ptasia to "medialny spektakl w szklance wody" w porównaniu do malarii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.