Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

11002 miejsce

Malarstwo Walentego Wróblewskiego w zamojskim BWA

Za oknem siarczysty mróz, warto więc może pomyśleć o rozgrzaniu, jeśli nie ciała, to choćby duszy. A niewątpliwie uczyni to ekspozycja abstrakcynego malarstwa Walentego Wróblewskiego w BWA - Galerii Zamojskiej. Obrazy artysty, pełne kolorów i ekspresji, roztańczonej kreski, plam i kleksów, działają niczym gorąca czekolada.

 / Fot. Tadeusz KowalskiWalenty Wróblewski, rocznik 1954, jest absolwentem Liceum Sztuk Plastycznych w Supraślu. Studiował w Instytucie Wychowania Artystycznego UMCS w Lublinie, uzyskując w 1978 r. dyplom z malarstwa w pracowni Andrzeja Kołodziejka.

Walenty Wróblewski / Fot. Tadeusz KowalskiW latach 1986-87 i 1990-91 był stypendystą Ministerstwa Kultury i Sztuki oraz Rektora UMCS w roku 2004. W tym samym roku otrzymał Nagrodę Kulturalną Województwa Lubelskiego. Laureat wielu nagród, m.in. trzykrotnie I Nagrody na konkursie "Grafika, Rysunek roku" w Lublinie. Zrealizował ponad 40 wystaw indywidualnych oraz brał udział w ponad 100 wystawach zbiorowych. Obecnie jest profesorem w Instytucie Sztuk Pięknych na Wydziale Artystycznym UMCS w Lublinie.

 / Fot. Tadeusz KowalskiJerzy Tyburski, dyrektor BWA-Galerii Zamojskiej, na wernisażu powiedział o twórczości Wróblewskiego, że jest to kawał dobrego malarstwa abstrakcyjnego, który nazywa tzw. abstrakcją liryczną. Jego genezy można się doszukiwać w latach 50. XX wieku. Twórczość Wróblewskiego jest bardzo intuicyjna i swobodna, a przy tym nawiązuje do tradycji malarstwa abstrakcyjnego. Widać też w niej wyraźną grę sprzeczności między abstrakcją a dążeniem do formy, dialog między zmysłami a duchowością.

 / Fot. Tadeusz KowalskiSam Wróblewski mówi, że ekspresyjne malowanie obrazów jest czystym hazardem, dlatego też podchodzi do swojej twórczości z dużą pokorą. Mówi też, że zawsze kieruje się intuicją, a inspiracją dla niego jest współczesna egzystencja, a więc co się myśli i jak się żyje. Malowanie nowych obrazów jest dla artysty stałym dążeniem do unaocznienia emocji, dlatego zawsze w twórczości opiera się na kompromisach.

W BWA-Galerii Zamojskiej od 10 lutego zrobi się jeszcze cieplej. Otwarta zostanie kolejna wystawa, tym razem dwóch znanych zamojskich malarzy - Marków: Sołowieja i Rzeźniaka, "Lato na Cykladach". To pokłosie pobytu artystów na ubiegłorocznym plenerze na wyspach Morza Egejskiego. Zapraszamy więc na lato w środku zimy do Zamościa.
 / Fot. Tadeusz Kowalski / Fot. Tadeusz Kowalski / Fot. Tadeusz Kowalski


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Klaudia
  • Klaudia
  • 11.03.2012 16:27

Katastrofa. Polecam zainteresować się twórczością LIDII MARKIEWICZ http://www.kannerkonscht.com/ - także MALARSTWO ABSTRAKCYJNE, ale w porównaniu z tymi pracami jest to niebo i ziemia..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Raczej nie ogrzeję się przy tych obrazach. Tak, to może być "dialog pomiędzy zmysłami a duchowością". Który na mnie oddziaływuje jak...raniony zwierz! Raniony zadziorami drzewca wciąż na nowo! życzę artyście więcej Renesansu zmysłowości od pięknych kształtów ludzkiego Ciała począwszy ;)) Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.