Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9843 miejsce

Malawskie gimnazjum wychowuje aktorów? Rozmowa z Dorotą Rząsą

Gdy 16 lat temu zaczynała pracę polonistki w Zespole Szkół w Malawie, już wiedziała, że chce uczyć i wychowywać… teatrem. Miłością do teatru zaraziła młodzież gimnazjalną, którą uczyła. Jak się później okazało, był to strzał w dziesiątkę.

klasa III b gimnazjum Zespołu Szkół w Malawie / Fot. Krzysztof StagunO niekonwencjonalnym sposobie nauczania gimnazjalistów i ich dokonaniach artystycznych rozmawiałem z wychowawcą klasy III b Zespołu Szkół w Malawie, panią mgr Dorotą Rząsą.

Skąd zrodził się pomysł, by stworzyć klasę teatralną?
- Zawsze kochałam teatr, już w szkole podstawowej brałam udział w inscenizacjach, a podczas studiów uczęszczałam na kurs choreografii. Teatr pasjonuje mnie na co dzień, gdyż jest wymianą myśli, emocji i wrażeń. Scena uczy akceptacji siebie, wrażliwości, odwagi, jest wyzwaniem, zmierzeniem się ze samym sobą. Poprzez swoje doświadczenia przekonałam się, że teatr pozytywnie wpływa na dzieci i młodzież w ten sposób, iż stają się one bardziej wrażliwe, twórcze i kreatywne. Dlatego też, gdy otrzymałam wychowawstwo w klasie IVb (w 2006 r.) objęłam moją klasę programem teatralnym.

Teatr to specyficzna forma wyrazu emocji. Niezwykle piękna, ale i trudna. Jak z nią zmagali się młodzi aktorzy ?
-Uczniowie uczestniczyli w warsztatach teatralnych i szkoleniach w Teatrze im. Wandy Siemaszkowej w Rzeszowie dotyczących pracy teatralnej z dziećmi i młodzieżą. Młodzi aktorzy występowali w różnego rodzaju przeglądach i konkursach, również dla społeczności lokalnej. Brali udział w Misterium Męki Pańskiej, Misterium Bożonarodzeniowym, również w „Żywych Jasełkach”, wystawionych w remizie strażackiej. Przy żłobku, tak jak niegdyś, czuwały zwierzęta: barany, kozy, konie, które ogrzewały małego Jezuska. Musieli wiec poradzić sobie nie tylko z tremą, ale również ze zwierzakami. Bycie aktorami dowartościowało ich, sprawiło, że zaczęli wierzyć w siebie, zwłaszcza, gdy inni patrzyli na nich z podziwem. Jako klasa teatralna zawsze mogli liczyć na wsparcie dyrekcji szkoły. Występowali podczas akademii, odgrywali fragmenty lektur, nagrywali filmy, samodzielnie pisali scenariusze.

W ciągu kilkuletniej pracy wystawiliście wspólnie z uczniami kilkanaście sztuk, wzięliście udział w licznych inscenizacjach, którą z nich wspomina Pani najmilej?
- Na uwagę zasługuje film o Małym Księciu, który został wyreżyserowany przez grupę chłopców będących wtedy w II klasie gimnazjum. Sami stworzyli scenografię, napisali scenariusz i oczywiście zagrali w nim. Miło wspominam inscenizacje Antygony, Dziadów, Jasełka. Uczniowie dwukrotnie otrzymali I miejsce w międzyszkolnym przeglądzie, ale najwięcej sentymentu mam dla inscenizacji, a właściwie filmu „Pewnego dnia w lesie…czyli Czerwony Kapturek”, za który młodzież otrzymała I miejsce w Wojewódzkim Konkursie Ekologicznym.-

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Gabryś
  • Gabryś
  • 20.07.2011 22:16

Jaki wychowawca taka klasa :D

Komentarz został ukrytyrozwiń
KAKA
  • KAKA
  • 07.07.2011 18:48

SuPeR!!!!!!!;*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.