Słynąca z wypadkowości droga krajowa nr 22, zwłaszcza na odcinku między Malborkiem a Tczewem, przez kierowców nazywana jest nie przypadkiem, "drogą śmierci". W tym roku zginęło na niej 10 osób! W minionych latach ginęło więcej.
Na ogół każdego dnia mamy w kraju, od kilkunastu do kilkudziesięciu wypadków drogowych. Zwykle obwinia się za to stan dróg. Rzadziej kierowców. A jeszcze rzadziej stan samochodów. W miniony czwartek - w rejonie Malborka (woj. pomorskie) - jednym z wielu w Polsce, był wypadek osobowego mercedesa z tirem. Była godzina 20.15, kiedy na drodze krajowej nr 22, na odcinku między Malborkiem a Tczewem, doszło do zderzenia dwóch samochodów. Mercedes, choć to dość silna i twarda bestia, nie miał szans z wielkim jak legendarny mamut tirem. W wypadku zginęły trzy osoby.
Słynąca z wypadkowości droga krajowa nr 22, zwłaszcza na odcinku między Malborkiem a Tczewem, przez kierowców nazywana jest nie przypadkiem, "drogą śmierci". W tym roku zginęło na niej już 10 osób! W minionych latach rocznie ginęło więcej. Za tragiczny wypadek czwartkowy, kierowcy obwiniający, stan jezdni. Zarządca drogi - Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Gdańsku (GDDKiA), protestuje przeciw takim opiniom i osądom.
Tragiczny czwartkowy wieczór (godz. 20.15), kiedy na drodze nr 22, na wysokości wsi Gnojewo, zginęły trzy osoby - osobowy mercedes, którym one jechały, nagle zjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się z tirem. Policja i prokuratura wszczęły śledztwo. Obie instytucje mają pierwsze hipotezy przyczyn zdarzenia, ale daleko jeszcze do wskazania fatycznej i ostatecznej przyczyny tej tragedii. Według opinii niektórych kierowców – nie ma innej - winien jest stan drogi. Do wypadku doszło, bowiem na odcinku, na którym kończy się asfalt, a zaczyna nawierzchnia płytowa - stara tzw. berlinka – droga zbudowana w okresie II wojny światowej przez hitlerowców, siłami mięśni i krwi jeńców wojennych i więźniów obozów koncentracyjnych.
Świadkowie i uczestnicy wypadków na tym odcinku drogi, wnioskują o potrzebę specjalistycznych badań, przyczyn nadmiernej wypadkowości. Tragicznych i nie tylko tragicznych wypadków jest tam zbyt dużo, dlatego należy sprawę wyjaśnić. Ktoś niedawno napisał na malbork.naszemiasto.pl o tym problemie, wyrażając zdziwienie, że dotąd nikt się sprawie tej uważnie nie przyjrzał. Przypomnijmy, że od początku 2011 roku, na pomorskich drogach zginęło około 200 osób, w tym 10 na drodze nr 22 w rejonie Malbork – Tczew.
(Stanisław Cybruch)