Facebook Google+ Twitter

Małe jest piękne - ktoś tak kiedyś powiedział. Czy aby na pewno?

Podaję przykład małych wiejskich szkół. Mówi się wszędzie, że trzeba oszczędzać, tylko nie u siebie. Sejm zwiększył swoje wydatki inne agendy państwowe również. Tylko na dole mamy zaciskać pasa kosztem oświaty, lecznictwa, głodowych emerytur.

Świątynia mocy, ponoć jest w niej czakram? / Fot. Bartłomiej KowalewskiJak się coś buduje, to następuje w nas twórczy zapał - tak było w czasach nazwijmy to "wczesno gierkowskich". Jak następuje czegoś koniec (likwidacja), mamy żal do wszystkich - najmniej do siebie. Reformy oświaty to chyba najbardziej szkodliwe działania, jakie mogły się zdarzyć w systemie szkolnictwa.

Zadam proste z pozoru pytanie: Co jest ważniejsze - kaligrafia czy rachunek różniczkowy; religia czy etyka; biologia czy filozofia. Odpowiedź dla mnie jest prosta: najpierw kaligrafia, biologia, a potem pozostałe. Jak się nauczysz porządnie pisać i czytać, to pozostałe nauki zgłębisz bez większego trudu.
W mojej miejscowości na okrągłe trzydziestolecie zostanie zlikwidowana placówka oświatowa, bo nie ma w niej dostatecznej liczby uczniów.

Smutne jest nie to, że szkoła ulegnie likwidacji, tylko to, że wieś nie ma pomysłu, co zrobić z niedawno wyremontowanym obiektem. Pani dyrektor przez lata mobilizowała do wszelkich działań na rzecz kierowanej przez siebie placówki. A to współorganizowała festyny ekologiczne takie jak: Święto polskiej niezapominajki, urodziny dębu Bartka, sprzątanie świata, Przybycie Kacpra, Melchiora i Baltazara do betlejemskiej stajenki. / Fot. Bartłomiej Kowalewskimnóstwo małych lokalnych imprez edukacyjnych oraz, jak co roku - jasełka.

W tym bodajże pierwsze i ostatnie w kościele parafialnym pod wezwaniem Świętego Marcina i Rozalii. Niejednemu mieszkańcowi Belna łza się zakręciła w oku.Inscenizacja ścięcia króla Heroda za swoje złe występki. / Fot. Bartłomiej Kowalewski Postępującej cywilizacji nie da się zatrzymać, ale można by umiejętnie się przystosować. Czy likwidując wszystko, co jest niedochodowe oraz nie przynoszące zysków, czynimy dobrze? Śmiem powiedzieć, że nie, trzeba znajdować kompromisy, aby zachować coś dla historii naszej tożsamości lokalnej. Niszcząc wszystko, co w danej chwili jest nam niepotrzebne, niszczymy samego siebie. A powiedzenie, że po nas tylko potop, daje świadectwo nam samym.

Po co to piszę, a po to, że jeszcze jest czas na znalezienie jakiegoś kompromisowego rozwiązania, które pozwoli za kilka lat pokazać następne jasełka nie tylko w szkole czy świątyni, ale może na szerszym forum czego sobie i mieszkańcom Belna życzę. Pewnie ten artykuł nie wzbudzi tak wielkiego zainteresowania jak te o polityce, ale i takie są potrzebne w naszym serwisie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (10):

Sortuj komentarze:

Czytelnik
  • Czytelnik
  • 25.02.2012 13:22

Dlaczego? Ja się pochyliłem i zgadzam się z autorem

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie spodziewałem się że ktoś więcej pochyli się nad nad moimi żalami. Dzięki za wsparcie a nuż znajdzie się jakieś rozsądne wyjście.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To kolejny dowód prorodzinnych działań naszych wybrańców.

Komentarz został ukrytyrozwiń
ciekawy
  • ciekawy
  • 23.02.2012 15:43

Ciekawi mnie czy coś wymyślili z tą szkołą??
Zamknąć i co dalej. A dzieci i tak nie przybywa....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sejm i Senat bliżej społeczeństwa! To mnie przekonuje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Beato nie za bardzo trafiło do mnie stwierdzenie że artykuł jest o polityce. No chyba że nauka logicznego myślenia, zrozumiałe czytanie czy kaligraficzne pisanie referatów miało by dotyczyć tej grupy ludzi.
Jakoś jasełka nie za bardzo mi pasują do polityki no może w roku wyborczym zobaczył bym na ich przedstawieniu wszystkie opcje polityczne a nie było nawet z najniższą rangą.
A przy oświacie już było tylu reformatorów że niedługo nasze dzieci będą się szkolić z których programów komputerowych mają skorzystać a by napisać Ala ma kota a Ola psa ???
A co do likwidacji wszystkiego co nie rentowne to powiem że najlepiej było by za Pani podpowiedzią zlikwidować instytucje tworzące najwyższej rangi buble legislacyjne.

Komentarz został ukrytyrozwiń
ewa
  • ewa
  • 07.02.2012 11:33

Zgadzam się z P.Beatą Rudnicką odnośnie Sejmu i Senatu. Najlepiej zaproponować im płacę minimalną.
To już by było coś. Byliby bliżej społeczeństwa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Bartku, ależ Pana artykuł jest o polityce:) Pisze Pan o likwidacji niedochodowych instytucji. Sądzę, że najbardziej niedochodową instytucją w tym kraju jest Sejm i Senat. Zlikwidowac się tego nie da, ale zredukować do niezbędnego minimum SIĘ POWINNO.

Komentarz został ukrytyrozwiń
ewa
  • ewa
  • 06.02.2012 09:05

Tak to właśnie jest. Łatwiej zniszczyć niż zbudować. Szkoda budynków, ale jak utrzymać szkołę, gdzie liczba dzieci jest równa liczbie nauczycieli, a nauczyciele chcą pracować po 18 godzin w tygodniu za pensję 2 tys zł lub więcej.
Jestem za małymi szkołami,ale przeciw roszczeniom nauczycieli.
Może jednak budynek przetrwa i będzie tam coś super. Trzymam kciuki

Komentarz został ukrytyrozwiń
edu
  • edu
  • 06.02.2012 08:02

Tak wygląda polska rzeczywistość. Niszczy się bardzo łatwo najszybciej to czego samemu się nie zbudowało.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.