Facebook Google+ Twitter

Małe jest piękne. Kult Mini Morrisa

Choć Mini obchodzi pięćdziesiąte urodziny jest to samochód, o którym można by pomyśleć, że istnieje od zawsze i na zawsze. I jak nie kochać go nad życie?

Mini Morris / Fot. Łukasz MicBrytyjski Turek Alec Issigonis bez wątpienia zasługuje na miano geniusza miniaturyzacji. Kryzys sueski, jaki wybuchł w latach pięćdziesiątych oznaczał wzrost cen paliw. Firma British Motor Corporation, która powstała w wyniku połączenia przedsiębiorstw Austina i Morrisa zatrudniając Issigonisa zleciła mu zaprojektowanie pojazdu dla czterech osób, który miał być przede wszystkim najmniejszy z możliwych. Rozpoczęły się prace nad prototypem oznaczonym ADO 15

Issigonis stworzył mini pojazd, w którym do przeniesienia napędu wykorzystana została technologia stosowana w łodziach podwodnych. Z racji tego, że wcześniej żaden pojazd nie jeździł na tak małych kołach w rozmiarze 10 cali, firma Dunlop była zmuszona do opracowania zupełnie nowych opon.

W 1959 roku pierwszy Austin ujrzał światło dzienne. Brytyjczycy pokochali go od pierwszego wejrzenia. Pojazd o niepowtarzalnym wyglądzie na ówczesne czasy kosztował zaledwie 496 funtów. Samochody sprzedawane były pod dwiema nazwami: Austin Seven i Morris Mini Minor wynikało to z faktu protestu dilerów, ponieważ początkowa koncepcja zakładała sprzedaż pod nazwą Austin. Samochody różniły się tylko emblematami.

Do sukcesu przyczyniło się również to, że w roku 1962 do spółki dołączył John Cooper, były zawodnik Formuły 1 i to dzięki niemu Mini zyskało silnik o większej pojemności i mocy. Pod nazwą Mini Cooper wygrał trzy rajdy Monte Carlo w latach 1964, 1965, 1967.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.