Któregoś wieczora, namydlając buzię zauważyłem, że w ręku mam niewielki skrawek mydła. Już chciałem go wyrzucić, gdy doznałem olśnienia. Przecież ten „zmydłek” mogę przykleić do nowego.
Nie wychodzą mi teksty polityczne. Już w dwóch przypadkach spotkałem się z odsyłaniem zahaczających o politykę tekstów, do poprawy kolejnych błędów. Po poprawieniu i wysłaniu, tekst ponownie znajdował się na moim koncie z kolejnymi uwagami. Skuteczność zniechęcania mnie do polityki na W24 była tak wyraźna, że w końcu mi się jej odechciało. Doszedłem do oczywistej oczywistości, że na W24 można tylko pisać pieśni pochwalne, ody, dytyramby i panegiryki na cześć Platformy Obywatelskiej i jej szefa, jak również utwory politycznie obojętne, lub co najwyżej obojnaki. Zaznaczam, że takie jest moje odczucie - nie stwierdzenie, że rzeczywiście tak jest.Zobacz także:
Artykuły
(137)
Galerie
(15)
Średnia ocen
(3.90)
Wiek: 71 | Miejscowość: Szczecin | Kraj: Polska
O mnie: Gdybym był młody to bym wyjechał na Antypody. Jednak, już nie jestem młody. Muszę więc cierpieć polskie niewygody. To żart. Kocham Polskę. Ubolewam. Bo mając tak piękny i bogaty kraj można byłoby tu żyć, jak rzadko gdzie.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Tadeusz Śledziewski 28.08.2010 22:14
Panie Wojciechu! Pańska mądrość jest niekwestionowana. Tyle tylko, że mi nie przyświecał cel wskazania oszczędności osobistej, jako że moje indywidualne oszczędności w tym konkretnym przypadku są znikome. Mnie raczej chodziło o zwrócenie uwagi na znaczący wpływ - niezauważalnego pojedynczo marnotrawstwa - na wyniki w skali kraju i globalnej. Pani Grażyna trafnie przytoczyła przysłowie, "Ziarnko do ziarnka ....." (Tylko proszę, niech się Pan nie doczepi do określenia "przysłowie", bo tak na dobrą sprawę nie jestem pewny, czy to z ziarnkiem jest przysłowiem, czy powiedzeniem, czy jeszcze czymś innym.) Pan zaś podszedł do omawianego zjawiska bardzo filozoficznie. Stąd, być może nieporozumienie.
Wojciech Arciszewski 28.08.2010 20:50
Grażyno, he..he.. wyszło, że nierozumny jestem :-)))))
Serdecznie pozdrawiam
Joanna Pachla 28.08.2010 19:13
O tak, "zmydłek" to przednie określenie. Choć osobiście takowych nie znoszę i nie doklejam. Kłóci się to z moim poczuciem estetyzmu. :P
Wojciech Arciszewski 28.08.2010 17:52
Grażyno,
To nie są jednoznaczne określenia.
Oszczędzanie wynika z różnych przyczyn i ma różne formy, począwszy od mądrego i przemyślanego az do chorobliwego (sknerstwa).Nieraz wynika z biedy, innym razem z wiedzy i filozofii życiowej, przymusu ekonomiczno-prawnego (kary, mandaty), skąpstwa oraz zwykłej głupoty ludzkiej . Spotykam różne formy oszczędzania, niektóre np. wyczuwa się wyraźnie letnią porą w środkach komunikacji miejskiej. Biedny rodak potrafi oszczędzać na myciu, by mieć na papierosy i gorzałkę.Inny oszczędza na opłatach za wywóz śmieci, wywożąc je cichcem do lasu, podrzucając innym lub paląc w piecu, zatruwając okolicę.Niektórzy nie piorą przepoconych koszul i sukienek, wieszając je "do wywietrzenia" . Inni- mając nawet spore dochody- kupują wyłacznie najtańsze produkty żywnościowe, erzatze, pełne chemii, rujnując sobie zdrowie, ale ciesząc sie, że ich kabza puchnie.
Ilu rodaków tyle sposobów na oszczędzanie. Mądre i racjonalne oszczędzanie TAK !!!, ale głupie-zdecydowanie NIE!!!
Tadeusz Śledziewski 28.08.2010 17:22
Dzięki i to serdeczne! A myślałem, że nikt nie zajrzy. Gdyby to było komu zająć się bardziej tym sortowaniem, jak pisze Pani Grażyna, to na pewno przy tym mogłoby się utrzymać wielu bezrobotnych. Pani Jadzi powiem, że swoje zabiegi oszczędnościowe, tęż niech upubliczni. Zachęcam tu obecnych, jak i tych, co ewentualnie odwiedzą tę stronę do "inwestowania" w tego typu działalność. Neologizm, jak się przyjmie, to byłby produktem ubocznym.
Jadwiga Kowalczyk 28.08.2010 14:41
Stosuję od dawna i żaden zmydłek nie jest wyrzucany. Ale to, co widuję na smietnikach, szczególnie po "wielkim swiatecznym żarciu" - woła o pomstę do nieba. Niestety.
Anna Koralun 28.08.2010 12:30
Bardzo nie lubię, gdy coś się marnuje, a szczególnie - produkty spożywcze, dlatego też strasznie irytują mnie rozrywki Hiszpanów polegajace na bitwie na pomidory, czy pomarańcze. Co do mydła: w sprzedaży są takie gąbki o nazwie chomik, do gąbki można włożyć ten mały kawałek mydła. Na jej opakowaniu jest napisane hasło:"oszczedzają bogaci i nam się opłaci".