Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

71926 miejsce

Małe Wielkie Instrumenty

Małe Instrumenty to wrocławska grupa tworząca muzykę za pomocą… małych instrumentów. Ich spektakl „Elektrownia Dźwięku” to prawdziwy majstersztyk – symfonia dźwięków, światła i niepowtarzalnego klimatu upadającej fabryki.

Małe Instrumenty to grupa artystyczna założona w 2006 r. Tworzy ją sześć osób: Paweł Romańczuk (założyciel), Marcin Ożóg, Maciek Markowski, Tomasz Orszulak, Jędrek Kuziela oraz Maciek Bączyk. Zadebiutowali na Festiwalu Era Nowe Horyzonty w 2007 r., a ich spektakl „Elektrownia Dźwięku” zdobył Grand Prix Nurtu OFF 29. Przeglądu Piosenki Aktorskiej. Ta niezwykła opowieść o „fikcyjnych sposobach przetwarzania dźwięku w światło” znalazła się już w repertuarze Małej Sceny Teatru Muzycznego Capitol.

"Elektrownia Dźwięku" to spektakl o przetwarzaniu dźwięków w światło. / Fot. Teatr Muzyczny CapitolGrupa Małe Instrumenty, jak sama nazwa wskazuje, gra na instrumentach niewielkich rozmiarów. Mają miniaturowe gitarki, akordeoniki, pianinka, cymbałki, saksofoniki i puzoniki. Posługują się również mnóstwem rozmaitych piszczałek, gwizdków, zabawek wydających dźwięki oraz innymi przedmiotami, na których można zagrać, jak piła, dzwonek od roweru czy rury. Okazuje się, że grać można na wszystkim. Każdy przedmiot, poruszony, uderzony pałeczką bądź potarty, wydaje jakiś dźwięk. Wystarczy tylko odpowiednio skomponować wszystkie dźwięki, by powstała prawdziwa sztuka.

Ostatnie chwile elektrowni


W niewielkim pomieszczeniu Małej Sali Capitolu znajduje się kilka rzędów krzeseł. Jest bardzo kameralnie. Siedząc w pierwszym rzędzie, niemal dotyka się występujących. Na scenie widać różne dziwne przedmioty i konstrukcje. Światło jest skierowane na widownię, ale wśród plątaniny metalu i plastiku można zauważyć, że na scenie śpi sześciu mężczyzn ubranych w granatowe kombinezony robocze. Znajdujemy się w tytułowej Elektrowni Dźwięku i obserwujemy, jak budzi się rano. Światła na widowni gasną, scena zostaje delikatnie oświetlona, robotnicy rozpoczynają kolejny dzień pracy, a artyści koncert.

Na początku ciężko jest ogarnąć ogrom instrumentów i przedmiotów znajdujących się na stolikach i wkoło nich, obok każdego z członków zespołu. Kiedy wydobywają się z nich pierwsze dźwięki, na mojej twarzy pojawia się mimowolny uśmiech. Dźwięki wydają się być bardzo proste, trochę nieporadne. Skoncentrowani muzycy Małych Instrumentów wyglądają jak duże dzieci bawiące się w wielką orkiestrę. Jeśli ktoś na początku przedstawienia ma takie właśnie odczucia – tym lepiej dla niego. Chwilę później doświadczy przez to jeszcze silniejszego zaskoczenia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

(+) - Wrocław zaczyna być zagłębiem nietypowych grup para-muzycznych :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Miło było Cię znowu przeczytać :)

Z chęcią się wybiorę jak tylko będę w pobliżu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) widziałem ich na Unsoundzie, absolutnie genialny spektakl

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.