Facebook Google+ Twitter

Malezja dementuje doniesienia ws. boeinga: nie latał 4 godziny

Z badań amerykańskich śledczych wynika, że boeing 777, który zaginął w sobotę, był w powietrzu jeszcze przez 4 godziny po zniknięciu z radarów. Nie wiadomo, czy samolot został uprowadzony, czy też doszło do jakiejś katastrofy.

 / Fot. By Ronnie Macdonald from Chelmsford, United Kingdom [CC-BY-2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia CommonsAmerykańscy śledczy uważają, że zaginiony boeing 777 mógł być w powietrzu jeszcze przez 4 godziny po tym, jak zniknął z radarów. Naukowcy sądzą, że nadajniki maszyny mogły zostać wyłączone celowo, a ona sama skierowana zupełnie gdzie indziej niż planowano (boeing leciał z Kuala Lumpur do Pekinu).

W ciągu tych 4 godzin samolot mógłby przebyć nawet kilka tysięcy kilometrów - pisze gazeta.pl. Jeśli śledczy mają rację, to znacznie zwiększa obszar poszukiwań maszyny bądź wraku. Nie jest to dobra wiadomość dla rodzin, które od soboty i tak żyją w stresie i strachu o swoich najbliższych.

W środę pojawiła się informacja, że odczytano ostatnie słowa pilota zaginionego samolotu. Miały one brzmieć: "W porządku, dobranoc". Pilot wypowiedział je tuż przed tym jak boeing 777 opuścił malezyjską przestrzeń powietrzną.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.