Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13497 miejsce

Małgorzata Dydek nie żyje. Koszykarka zmarła w Australii

Małgorzata Dydek, jedna z najlepszych polskich koszykarek, nie żyje. Zmarła w szpitalu w Brisbane w Australii. Była w czwartym miesiącu ciąży...

Małgorzata Dydek nie żyje / Fot. PAP/Stefan Kraszewski, arch.Małgorzata Dydek, jedna z najlepszych polskich koszykarek, nie żyje. Zmarła w szpitalu w Brisbane w Australii o godzinie 0.30 (według czasu polskiego). Sportsmenka od 19 maja była w stanie śpiączki farmakologicznej. Lekarzom niestety nie udało się jej wybudzić, mimo dobrych prognoz. Koszykarka miała 37 lat, była w 4 miesiącu ciąży.

Nieznana jest jeszcze przyczyna zatrzymania akcji serca zawodniczki.

***

Zespół Northside Wizards z Brisbane wydał oświadczenie na swojej stronie internetowej. "Margo, zostaniesz na zawsze w naszych sercach. Z najgłębszym smutkiem informujemy o śmierci Margo Dydek. Margo miała atak serca ponad tydzień temu i odeszła w piątek 27 maja, w spokoju i otoczona swoją rodziną. Byłaś kochaną częścią naszej wspólnoty i zawsze będzie Cię brakować. Łączymy się w żalu z twoją rodziną, mężem Davidem i wspaniałymi synkami" - napisano. pap

Małgorzata Dydek nie żyje. / Fot. Polskapresse

Więcej: Małgorzata Dydek nie żyje. Zmarła największa polska koszykarka


Do niedawna rokowania były pomyślne: Małgorzata Dydek nadal w śpiączce, ale oddycha samodzielnie

Małgorzata Dydek jest w śpiączce
Trener Małgorzaty Dydek: Gosia to wojownik
Nie udała się próba wybudzenia Małgorzaty Dydek ze śpiączki

Więcej o tej sprawie przeczytasz w serwisie NaszeMiasto.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Kibice zenskiej koszykowki zawsze beda pamietac co dobrego zrobila dla koszykowki kobiecej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ŻYCIE

akurat o Niej wiemy. Dla mnie to symbol. Niezawinionego cierpienia, przedwczesnej śmierci, odejścia, którego nijak wytłumaczyć sobie nie umiemy.
Naszą codzienność wypełniają podobni do nas - zagonieni, ale chociaż z pozoru zdrowi, ale przynajmniej aktywni ludzie. Szpitale wypełnione są tym, czego nie oglądamy w naszej codzienności. Leżą tam "Małgośki" - czasami zapomniane, bez psychicznego wsparcia, bez otuchy i tego, co życzliwy człowiek może dać drugiemu człowiekowi.
Może wieści takie, jak ta powinny skłonić nas do rozejrzenia się po innych ludziach, aby jeszcze zdążyć dać tym innym to, czego Jej już nie damy?
Być dla siebie zwyczajnie - lepszymi

Komentarz został ukrytyrozwiń

Informacja bardzo przykra, tym bardziej, że kilka minut po Dniu Matki odeszła Matka 2 synów i nienarodzonego trzeciego dziecka.
Olbrzymi smutek dla Rodziny zmarłej i duża strata dla polskiego sportu.
Rodzinie i Przyjaciołom zmarłej wyrazy współczucia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

przypadkowo przywróciłam komentarz Łukasza Solskiego (usunęłam ponownie), co do artykułu - straszna wiadomość, pamiętam jak dobrych parę lat wstecz Dydek zrobiła na mnie wielkie wrażenie i nie chodziło o jej wzrost, a o zamiłowanie do sportu...

Komentarz został ukrytyrozwiń
gosc
  • gosc
  • 27.05.2011 09:10

smutna wiadomość

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marek
  • Marek
  • 27.05.2011 07:39

Dydek od dziecka cierpiała na arytmię serca, do tego tej arytmi nie leczyla. Do szpitala trafila po zatrzymaniu akcji serca zwiazanej z zawalem, dlatego zostala wprowadzona w stan spiaczki farmakologicznej.
Mozna wiec powiedziec, że przyczyna smiercia byla artymia serca i wywolany nia zawal, a takze nie udana proba wybudzenia jej ze spiaczki.
Wiec jak mozna napisac, ze nieznana jest przyczyna zatrzymania akcji serca Malgorzaty Dydek...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.