Pozycja materiału w rankingach:
O pasjach, pokonywaniu trudności i prezentach od losu z Małgorzatą Kalicińską, autorką bestsellera "Dom nad rozlewiskiem" rozmawia Katarzyna Enerlich.
- Różnie. Te, które stały się wcześnie, gdy byłam młoda i nie gotowa na jakiekolwiek przełomy – chyba były przyjmowane naturalnie jako element życia właśnie. Dorosłość, małżeństwo, macierzyństwo. Dopiero później, gdy dojrzała kobieta nastawia się na stagnację, (w tym dobrym tego słowa znaczeniu) – gwałtowne zmiany i przełomy powodują lęk. To wszelkiego rodzaju ciężkie straty, odchodzenie bliskich osób (nieodłączny element dorosłego życia...). Wielkie traumy. Także strata majątku. To jak pożar... W tej sytuacji myślałam o rodzicach i dziadkach, którzy musieli stawić czoło niewyobrażalnie większym tragediom i umiałam sobie powiedzieć: „to TYLKO pieniądze. Jesteśmy żywi, zdrowi...” Ale, jak mówiła kiedyś Joanna Szczepkowska – „ból musi wyboleć, łzy muszą wypłynąć”. Potem trzeba żyć dalej, jak najlepiej, mądrzej.Zobacz także:
Artykuły
(79)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.79)
Wiek: 40 | Miejscowość: Mrągowo | Kraj: Polska
O mnie: Prowincjonalna kobieta pracująca – dziennikarka, poetka, pracowała również w domu kultury, punkcie informacji turystycznej, urzędzie miasta, była opiekunką osób starszych, wystawiała swoje obrazy w toruńskim antykwariacie, chodziła na... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
MARYSIA BORZYNCKA 22.07.2011 18:30
Droga Maługosiu Kalicińska ! Chciałam pani opowiedzieć moją historię i prosić o pomoc Mój ojciec to pijak (alkoholik)Ma romans z jakaś Mirką moja babcia ma raka piersi a moja matka chce mnie zapisać do szkoły gdzie chodzi pewien chłopak który mnie obraził za smarkacza i mi groził jak powiedziałam to mojemu ojcu to mnie uderzył mnie w głowę od tamtej pory chcę poznać wujka od Arka i Mariusza Kalicińskiego boje się ,........................................................................... .................,proszę mi odpisać czy mogę iść do programu "opowiedz nam swoją historię".chciałabym rozmawiać z Mariuszem Kalicińskim pomoże mi pani?...
Tina P 26.06.2011 19:52
Pani Małgosiu, mam wszystkie tomy - nawet z autografem. Dziękuję za moc wzruszeń. Czytając, czuję zapach i barwy, widze dokładnie ten dom jak ze snu. To moje najlepsze lekarstwo na chandrę i jesienne "dołki". Natomiast serial w tv totalnie skopany - od obsady po scenariusz, ale to już nie Pani wina. Pozdrawiam
Karolina Sawczenko 26.10.2010 20:13
Witam wszystkich. Rzeczywiście powieści Kalicińskiej mają w sobie to coś, co pozwala spędzić z nimi długie letnie i jesienne wieczory. Ale ja odkryła genialne książki Piotra Kołodziejczaka. Świetne historie, chociażby "Nie rób mi tego", "Puść już mnie" czy "Wschody do nieba". To pełne ciepła i energii historie ludzi walczących o własny los, zmagających się z problemami życia codziennego. Nie żałują pieniędzy wydanych na powieści Kołodziejczaka. Z resztą już ich nie mam, bo czytają je moje przyjaciółki. Pozdrowienia.
Kasia Markiewicz 07.10.2010 11:53
książka broni się tylko przepisami kucharskimi, ale jak to już wyjaśnła gdzieś p. Kalicińska sa to przepisy jej brata. Za zawodowy Kalicińskiej marketing swojej osoby i cwany spryt- uznanie. Reszta obciach i nabijanie sobie kabzy przez tą panią.
Autor usunął profil 23.01.2009 19:34
"Rozlewisko" doczytałam do połowy.... Dalej jakoś nie mogłam przebrnąć przez tą historyjkę...
Autor usunął profil 21.01.2009 13:39
taaak ja też płakałem, jak żona nabyła :)
Agnieszka Wojewoda 21.01.2009 13:36
No cóż...
I na takie cóś jak "Rozlewisko" znajdzie się miejsce w naszym pluralistycznyn swiecie
:)
no i fajnie, że Autorka NIE UŻYŁA określenia "literatura kobieca".
Coma zaprezentowała nowy teledysk do "Los cebula i krokodyle łzy"
(odsłon: +1550)