Wiadomości24 > Kultura > Książki > Małgorzata Kalicińska - Najtrudniejsze to pisać prawdę, trafić do serc

Książki

Dodaj do:

Zmniejsz rozmiar tekstu Powiększ rozmiar tekstu

Wyślij Drukuj

Małgorzata Kalicińska - Najtrudniejsze to pisać prawdę, trafić do serc

2009-01-21 10:05, aktualizacja: 2009-01-21 11:30:05

3 6 8428 Małgorzata Kalicińska Dom nad rozlewiskiem bestseller Zysk-ska wydawnictwo Mazury

O pasjach, pokonywaniu trudności i prezentach od losu z Małgorzatą Kalicińską, autorką bestsellera "Dom nad rozlewiskiem" rozmawia Katarzyna Enerlich.

Doświadczyła Pani w życiu wielu zmian, przełomów. Jak Pani patrzy wstecz zwłaszcza na te trudniejsze sytuacje? Co wniosły w Pani życie?
Z domowego archiwum autorki / Fot. Z domowego archiwum autorki- Różnie. Te, które stały się wcześnie, gdy byłam młoda i nie gotowa na jakiekolwiek przełomy – chyba były przyjmowane naturalnie jako element życia właśnie. Dorosłość, małżeństwo, macierzyństwo. Dopiero później, gdy dojrzała kobieta nastawia się na stagnację, (w tym dobrym tego słowa znaczeniu) – gwałtowne zmiany i przełomy powodują lęk. To wszelkiego rodzaju ciężkie straty, odchodzenie bliskich osób (nieodłączny element dorosłego życia...). Wielkie traumy. Także strata majątku. To jak pożar... W tej sytuacji myślałam o rodzicach i dziadkach, którzy musieli stawić czoło niewyobrażalnie większym tragediom i umiałam sobie powiedzieć: „to TYLKO pieniądze. Jesteśmy żywi, zdrowi...” Ale, jak mówiła kiedyś Joanna Szczepkowska – „ból musi wyboleć, łzy muszą wypłynąć”. Potem trzeba żyć dalej, jak najlepiej, mądrzej.

Jak wydanie książki zmieniło Pani spojrzenie na życie i sytuację zawodową?
- To było wielkie zaskoczenie. Taki megaprezent od losu. Jestem spod znaku Wagi – zmienna znaczy. Różne rzeczy w życiu robiłam, więc gdy mi wydawca zadał ostatnio pytanie: - To, co, piszemy dalej?
Odpowiedziałam pytaniem na pytanie:- Ja, znaczy?... A dam radę? Umiem?
Uśmiechnął się. Poklepał po ramieniu serdecznie. Jest oszczędny w słowach. Nie popędza mnie. Wie, że teraz muszę odpocząć od sukcesu, od rozlewiska, pozbierać się w sobie i sprawdzić – siedzi we mnie nowa powieść? Czy, nie? To fascynujące taka zmiana. Miałam całkiem inne plany na ...dojrzałość :-) Nie powiem jakie! I nie było to oczekiwanie na „wnusiów...”
Z domowego archiwum autorki / Fot. Z domowego archiwum autorki
Sortuj komentarze:

Magda Wieczorek

Magda Wieczorek 21.01.2009 13:14

Kasiu, wielki+

Agnieszka Wojewoda

Agnieszka Wojewoda 21.01.2009 13:36

No cóż...
I na takie cóś jak "Rozlewisko" znajdzie się miejsce w naszym pluralistycznyn swiecie
:)
no i fajnie, że Autorka NIE UŻYŁA określenia "literatura kobieca".

p q

Autor usunął profil 21.01.2009 13:39

taaak ja też płakałem, jak żona nabyła :)

Anna Kusak

Anna Kusak 21.01.2009 19:20

Plus za wywiad :)

Michał Padiasek

Michał Padiasek 21.01.2009 21:11

(+) dobry wywiad

Agnieszka Żuk

Autor usunął profil 23.01.2009 19:34

"Rozlewisko" doczytałam do połowy.... Dalej jakoś nie mogłam przebrnąć przez tą historyjkę...

Opcje zaawansowane

NaszeMiasto.pl

Copyright 2010 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.