2009-01-21 10:05, aktualizacja: 2009-01-21 11:30:05
O pasjach, pokonywaniu trudności i prezentach od losu z Małgorzatą Kalicińską, autorką bestsellera "Dom nad rozlewiskiem" rozmawia Katarzyna Enerlich.
- Różnie. Te, które stały się wcześnie, gdy byłam młoda i nie gotowa na jakiekolwiek przełomy – chyba były przyjmowane naturalnie jako element życia właśnie. Dorosłość, małżeństwo, macierzyństwo. Dopiero później, gdy dojrzała kobieta nastawia się na stagnację, (w tym dobrym tego słowa znaczeniu) – gwałtowne zmiany i przełomy powodują lęk. To wszelkiego rodzaju ciężkie straty, odchodzenie bliskich osób (nieodłączny element dorosłego życia...). Wielkie traumy. Także strata majątku. To jak pożar... W tej sytuacji myślałam o rodzicach i dziadkach, którzy musieli stawić czoło niewyobrażalnie większym tragediom i umiałam sobie powiedzieć: „to TYLKO pieniądze. Jesteśmy żywi, zdrowi...” Ale, jak mówiła kiedyś Joanna Szczepkowska – „ból musi wyboleć, łzy muszą wypłynąć”. Potem trzeba żyć dalej, jak najlepiej, mądrzej.
Magda Wieczorek 21.01.2009 13:14
Kasiu, wielki+
Agnieszka Wojewoda 21.01.2009 13:36
No cóż...
I na takie cóś jak "Rozlewisko" znajdzie się miejsce w naszym pluralistycznyn swiecie
:)
no i fajnie, że Autorka NIE UŻYŁA określenia "literatura kobieca".
Anna Kusak 21.01.2009 19:20
Plus za wywiad :)
Michał Padiasek 21.01.2009 21:11
(+) dobry wywiad
Wybrane oferty pracy: