Facebook Google+ Twitter

Małgorzata Kalicińska w Ostrowcu: "Jestem taka Ula z I b"

Autorka poczytnej sagi mazurskiej: "Dom nad rozlewiskiem", "Powroty nad rozlewiskiem" i "Miłość nad rozlewiskiem", Małgorzata Kalicińska, spotkała się z czytelnikami (głównie płci nadobnej) w Ostrowcu Świętokrzyskim. Organizatorem wieczoru autorskiego była tutejsza Miejska Biblioteka Publiczna.

Małgorzata Kalicińska jest z wykształcenia magistrem inżynierem ekonomiki rolnictwa. Nigdy jednak nie pracowała w wyuczonej profesji. Natomiast zdobytą wiedzę, zwłaszcza z dendrologii, wykorzystała w swoich powieściach. Małgorzata Kalicińska podczas spotkania w ostrowieckim BWA. / Fot. Krzysztof KrzakJako dziecko nauczycieli zarzekała się, iż nigdy pedagogiem nie zostanie. Jak to często bywa, przekorny los sprawił, że przez kilka lat była belfrem - najpierw w Technikum Ogrodniczym w Konstancinie - Jeziornie, a następnie w warszawskich podstawówkach.

Wiedziona wspomnieniami z dzieciństwa, a zwłaszcza wakacji spędzanych w Szafrankach na Podlasiu postanowiła już jako dojrzała kobieta wrócić na wieś, tym razem na Mazurach. Założyła wraz z mężem ośrodek szkoleniowo - wypoczynkowy, którego działalność zakończyła się bankructwem. Po okresie "czarnej rozpaczy", pod wpływem córki stanęła na nogi. Zaczęła pisać, najpierw dla siebie, bo wszystkie książki, które miała w mazurskiej samotni już przeczytała, niektóre nawet po kilka razy. Wiele postaci występujących w "Rozlewisku" ma swoje pierwowzory w osobach, z którymi Kalicińska spotykała się na co dzień. - W swoich książkach nie portretuję ludzi, którzy okazali się niefajni, bo byłoby mi głupio. No cóż, może jestem taka Ula z pierwszej b, z dobrej klasy... - mówiła pisarka podczas spotkania w Ostrowcu. I dlatego w jej książkach nie spotkamy postaci syndyka likwidującego jej mazurski interes. Wspomniała też, że pierwowzór jednej z uwiecznionych w "Domu nad rozlewiskiem" postaci (Elwiry) miał do niej niejakie pretensje. I na nic zdały się tłumaczenia, że powieściowa sklepowa jest bardzo lubiana przez czytelniczki. Dopytywana przez uczestniczki ostrowieckiego spotkania o wyjawienie, kto kryje się pod książkowymi postaciami mężczyzn, Małgorzata Kalicińska unikała konkretnych odpowiedzi, bowiem kiedy onegdaj zdradziła tę tajemnicę fryzjerce, ta była zawiedziona, że często są to kompilacje kilku osób w jednej. - Zburzyłam cały stworzony przez nią we własnej wyobraźni wizerunek panów - mówiła pisarka. - Ona na przykład była przekonana, ze mam męża alkoholika i to jego opisuję w książce.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Kika
  • Kika
  • 15.04.2011 03:18

Zapraszam czytelników, którzy zetknęli się z twórczością Małgorzaty Kalicińskiej, do wypełnienia ankiety:
http://www.ankietka.pl/ankieta/57361/powiesci-malgorzaty-kalicinskiej-w-ocenie-czytelnikow.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dużo intereusjących spotkan i imprez w Ostrowcu . Tak trzymac ! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrze że kobiety w Polsce piszą bez ogródek o ich małżeńskich upadkach i "kochających mężach"! Szkoda tylko że tych odważnych pisarek w kraju "pro rodzinnym" nad Wisłą jest tak niewiele!! Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Skoro jest w Polsce zapotrzebowanie na tego typu literaturę... /5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.