Facebook Google+ Twitter

Małgorzata Pieczyńska: "Trzeba mieć odwagę marzyć"

Tuż po przedstawieniu w Teatrze Bajka w Warszawie umówiłem się na wywiad z aktorką Małgorzatą Pieczyńską. Oto co powiedziała specjalnie dla Wiadomości24.pl.

Dobry wieczór, Adam Sęczkowski. Witam Panią w imieniu wszystkich czytelników naszego serwisu.
Witam serdecznie, Małgorzata Pieczyńska, bardzo mi miło.
Małgorzata Pieczyńska / Fot. http://commons.wikimedia.org/
Dorastała Pani w Warszawie, przeczytałem, że zawód aktorki zaszczepiła w Pani wizyta u przyjaciółki i jej matki aktorki Danuty Nagórnej. Po raz pierwszy stanęła Pani przed kamerą w ekranizacji powieści Stefana Żeromskiego "Wierna rzeka", gdzie zagrała Pani szlachciankę Salomeę Brynicką.
To fakt, że Danuta Nagórna, mama mojej szkolnej przyjaciółki, wspaniała aktorka, inspirowala mnie i wiele innych dzieci do pracy w teatrze. Mieliśmy klasowe premiery Kopciuszka, Królewny Śnieżki i sztuk, które pisaliśmy sami, np o podroży dookoła świata, gdzie śpiewaliśmy piosenki w rożnych obcych językach. W wykonaniu siedmio-ośmiolatków musiało to być zupełnie niezwykłe. Ja w każdym razie wtedy postanowiłam zostać aktorką. Moim zawodowym debiutem była "Wierna rzeka". Film przeleżał na półkach razem z innymi ostatnimi filmami zespołu "X" Andrzeja Wajdy.

Jak Pani wspomina swój debiut, swoje pierwsze kroki na scenie i przed kamerą?
Miałam dużo szczęścia. Był stan wojenny, więc filmów kręciło sie mało. Bugajski robił "Przesłuchanie", Zaorski "Matkę Królów" a Chmielewski "Wierna rzekę". Powstawały ważne filmy. Wszystko oceniane było w kontekście politycznym. Mieliśmy problemy z cenzurą, ponieważ to co antyrosyjskie, było odbierane jako antyradzieckie. Trudno robić film o powstaniu styczniowym bez naświetlania konfliktu polsko-rosyjskiego. Film wylądował na wiele lat na "na półkach", to znaczy miał zakaz wyświetlania. Nie brał udziału w festiwalach, konkursach - nie istniał. Ja nie odczuwałam jednak tego jako krzywdę. Nie wiedziałam, co to znaczy wygrać festiwal, mieć wspaniały debiut. Miałam wtedy pecha, ale nie odbierałam tego jako jakąś tragedię, takie były czasy, a ja starałam się odbierać wszystko pozytywnie. Poza tym kontakt z Tadeuszem Chmielewskim, Franciszkiem Pieczką i Olgierdem Łukaszewiczem, to była moja prawdziwa szkoła filmowa, uczyłam się aktorstwa.

Pamiętam Pani rolę wyrachowanej żony sędziego piłkarskiego w filmie "Piłkarski Poker". Czy uprawia Pani jakąś dyscyplinę sportu?
Tak, chociaż nie piłkę nożną! Jestem "joginką". Codziennie; świątek, piątek i niedziela! Nie wyobrażam sobie dnia bez półtorej godziny praktyki jogi! Prosze nie myśleć, że to siedzenie w dymie kadzideł i blasku świec w "kwiecie lotosu". To bardzo wymagające ćwiczenia fizyczne, od których pot leje się ciurkiem po plecach! W Sztokholmie chodzę na Bicram Yoge. To ćwiczenia w temperaturze 45 C i wysokiej wilgotności, co ma symulować warunki tropikalne. Tam zapewniam, że pot spływa ciurkiem nawet z końca nosa! Dzięki jodze mam super kondycję i żadna dyscyplina sportu mi nie jest straszna. 18. urodziny syna uczciliśmy np. wspólną wspinaczką na pozaszlakowe szczyty tatrzańskie. Były zjazdy na linach, a Czarny Staw był w dole mały jak kałuża, nie mówiąc o Morskim Oku, które z Żabiego Wyżniego wydawało się jak plama atramentu, a ludzie jak łebki od szpilek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (15):

Sortuj komentarze:

Fakt, że troszkę długi wywiad, ale robota na piątkę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brawo Adamie, za świetne przygotowanie się do wywiadu. Można śmiało napisać, że zadanie domowe odrobiłeś na celujący. Nawet Twoja rozmówczyni była zaskoczona... brawo!

Generalnie, to nie znałem Małgorzaty Pieczyńskiej, pewnie gdzieś mi się przewinęła... trafnie wybrany temat, gdyż to ciekawa osoba, zwłaszcza ten epizod ze Szwecją i podejście do syna.

Mnie najbardziej spodobały się słowa: "Tak naprawdę to ja nigdy nie opuściłam Polski. Nigdy nie czułam się emigrantką! "
5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetna aktorka. Bardzo dobrze przeprowadzony wywiad. Wciąga.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trudno jeszcze coś dodać do wpisanych już komentarzy. Po prostu świetna robota dziennikarska. Pełen profesjonalizm. Ode mnie 5:-)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 30.01.2010 19:04

Pięć gwiazdek, zasłużonych i to bardzo!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam dobra robota, świetnie byłeś przygotowany do wywiadu = 5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobra i rzetelna robota reporterska! Tak trzymać. Ale też wziąc sobie do serce te machinalne uwagi komentujacych o "długości". To fajnie, że rozmowa trwała długo. Jednak realacja nie musi. Chyba, że jest to wywiad-rzeka. Serdeczności

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja napisze tak. Jak zobaczyłem długi wywiad myślałem, że nie dotrwam do końca, ale dotrwałem i przeczytałem. Naprawdę świetny wywiad. Super. Dla mnie wyżej niż 5 ale nie ma więc 5 i to z dużym plusem

Komentarz został ukrytyrozwiń

Początkowo przeraziło mnie 5 stron tekstu;) Wywiad bardzo ciekawy, gratuluję :) 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wywiad na 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.