Facebook Google+ Twitter

Małgorzaty Musierowicz "Sprężyna" dobrych wydarzeń

  • Ewa Żak
  • Data dodania: 2010-07-28 20:28

Rodzina Borejko gości w polskich domach od wielu, wielu lat, a zainteresowanie słynną serią "Jeżycjada" z każdym rokiem rośnie. Ostatnia część cyklu pt. "Sprężyna" nie zawodzi również i bezprzecznie zachęca, by na Jeżyce wrócić.

Okładka / Fot. www.akapit-press.com.plMałgorzaty Musierowicz przedstawiać nie trzeba. Autorka znakomitego (sic!) cyklu Jeżycjada, cieszy się, tak dziś jak i wczoraj, niesłabnącą popularnością - o dziwo - od roku 1977, kiedy to ukazała się pierwsza książka rzeczonej serii pt. Szósta klepka. W 2008 roku otrzymaliśmy osiemnastą - z zapowiadanych dwudziestu - część przygód naszych ulubionych bohaterów. Utwór pt. Sprężyna nieodmiennie i tym razem przedstawia, uwspółcześnione nolens volens, losy rodziny Borejko.

W tej części wiodącą rolę grać będą dwie bohaterki: Łucja Pałys (córka Idy Pałys, z domu Borejko) oraz Laura Pyziak, córka Gabrieli Stryby (de domo Borejko). Ale spotkamy również czterdziestoletnią już, rudowłosą i charakterną, Idę Pałys oraz przepełnioną ciepłem, altruistyczną Gabrielę, która tym razem zderzy się ze złym losem. Ale ponieważ w domu na Roosvelta 5 trwa ruch prawie jak na Marszałkowskiej, więc i inni znani nam bohaterowie pojawią się na kartach niniejszej książki.

Małgorzata Musierowicz w tej części cyklu kupiła mnie niemal natychmiast. To wszakże z powodu podjętej tematyki dotyczącej miłości od pierwszego wejrzenia i - uwaga! - przeznaczenia, którego sensowności bytu bronić będę do upadłego... Laura Pyziak, bardziej znana jako Tygrysek, zrywa poważną znajomość (narzeczeństwo) z Wolfgangiem Amadeuszem Schoppe, by jeszcze tego samego dnia zakochać się (cytując ją dosłownie: "stoję w obliczu zakochania się na wieki") w spotkanym na ulicznym koncercie nieznajomym. Los jednak nierzadko lubi zadrwić sobie z człowieka. Ów nieznajomy jest bowiem znajomym kogoś, kogo Laura dobrze zna, ale o tym dowie się bohaterka dopiero po długiej udręce serca. Laura pretendująca do roli znakomitej śpiewaczki sopranowej, zmysłami odbierająca rzeczywistość, zderzy się z uczuciem, z którym poradzić sobie będzie jej niezmiernie trudno, jak również ze świadomością, że oto na jej drodze życia pojawił się człowiek, na którego czekała całe wieki... I tak oto, by ten chodzący ideał nie oddalił się na wieczność całą, Laura postanawia zadziałać...

Z kolei Łucja (dla rodziny i bliskich Łusia) postanawia zostać spirytus movens, czyli sprężyną dobrych wydarzeń. Te jednak, na przekór szczerym chęciom dziesięcioletniej purystki języka polskiego, podążają torem zgoła odmiennym od pierwotnie zamierzonego. Ale nie ma tego złego... przez co nie udałoby się przejść rodzinie Borejko. Bowiem zmieniają się czasy, obyczaje, ale u Borejków nieodmiennie najświętszą wartością jest rodzina. Wzajemne wspieranie się w trudnościach, podawanie sobie dłoni w sytuacji najczarniejszej - jak się zdawać może, radosne przeżywanie ważnych zdarzeń, cytowanie łacińskich mądrości przy kuchennym stole, rozmowy o wszystkim i niczym, to wszakże chleb codzienny w tej świętej, poznańskiej rodzinie... I aż kusi by na dłużej pozostać w tych progach.

Małgorzatę Musierowicz darzę uczuciem niezmiennym od lat co najmniej nastu, gdy jako nastolatka zaczytywałam się w perypetiach życiowych i miłosnych sióstr Borejko - na wierzchołku skądinąd umiejscawiając optymistyczną Pulpecję z jej mądrym przesłaniem, że nigdy nie należy wpadać w czarną rozpacz, bowiem zawsze wszystko można rozpocząć od nowa. Dziś, być może zdradzając odrobinę moją wczesną młodość, powiedzieć muszę, że to właśnie Sprężyna uplasowała się na pierwszym miejscu w całej osiemnastce. A ponieważ czytanie Musierowicz wzmaga chęć do życia, zachęcam do czytania, szczególnie w wakacje, całej Jeżycjady, a zwłaszcza rzeczonej Sprężyny.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Mężczyzna, który czytał "Jeżycjadę" - novum dla mnie :) pozytywne novum oczywiście.

Ja sama z pewnością dużo wybiosłam z lektury Musierowicz, bo to bardzo wartościowe książki.

Dziękuję i pozdrawiam rownież :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Też czytałem "Jeżycjadę" mając 12, 13 lat i myślę, że dość mocno wpłynęła na moje spojrzenie na wiele ważnych spraw :) Recenzja bardzo miła w odbiorze :-) Pozdrawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak zwykle świetnie! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

5 za tekst. "Jeżycjada"- świetna lektura na chandrę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hm, a ja uważam, że Jeżycjada jest dla każdego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trochę za dorosły jestem na książki Małgorzaty Musierowicz, ale recenzja - bardzo profesjonalna./5/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.